Przejdź do głównej zawartości

Posty

Subtelne światło ciszy - o malarstwie Czesława Gałużnego

Szare tła i postacie zarysowane ostrą czarną kreską. Malarstwo intymne, ciche, delikatne. Wszechogarniająca cisza - można te obrazy kontemplować, można przyglądać się motywom sakralnym, fragmentom architektury, ale i scenom, na których postacie leżą  lub siedzą skulone samotnie w pustych pomieszczeniach, albo też są przyczajone jak czarne ptaki na niewielkich szarych obrazkach. Marzycielskie i skromne wizerunki, na tle których brutalne rzeźby niczym kawały betonu, bezkształtnego, pozwijanego, drapieżnego tworzą formy abstrakcyjne.  Wzrok przyciągają też druciane kompozycje niczym srebrne ważki, które przysiadły wysoko  na ścianie katowickiej galerii Fra Angelico, w której można oglądać prace sosnowieckiego malarza, rzeźbiarza, rysownika i poety Czesława Gałużnego na wystawie "Światło ciszy". Pod obrazami umieszczono wiersze, które pozwalają przystanąć przy tych pracach, poczytać i zamyślić się. Nad życiem, nad uczuciami. Bo nie tylko szarość dominuje w g...

O Wrocławiu, teatrze i Lechu Wałęsie - wywiad z Fabienem Lédé

Wywiad z artystą -  Fabien Lédé Artystyczne spojrzenie: Jest Pan francuskim artystą żyjącym w Polsce. Dlaczego wybrał Pan Wrocław jako miejsce edukacji artystycznej i dlaczego wrocławska ASP? Czym Pana przyciągnęła uczelnia imienia Gepperta? Fabien Lédé: Wybrałem Wrocław z powodów osobistych, a nie ze względu na edukację artystyczną. Kiedy przeprowadziłem się do Wrocławia, miałem już ukończone studia z projektowania graficznego w szkole artystycznej w Orleanie we Francji. Ale ponieważ mieszkałem już kilka lat we Wrocławiu, a ASP otworzyło studia podyplomowe „Interdisciplinary Printmaking”, prowadzone po angielsku, zdecydowałem się na ten kierunek. Szczególnie interesował mnie sitodruk, ponieważ wcześniej nie miałem okazji pracować w tej technice. Artystyczne spojrzenie: Czym różni się kształcenie artystyczne w  Polsce od tego we Francji? Ma Pan porównanie z racji studiów w Orleanie. Fabien Lédé: Nie jestem pewny, czy są jakieś różnice. Tożsamość ...

Fotografie Jeana - Francois Spricigo w BWA w Katowicach

W katowickim BWA można po raz kolejny obejrzeć twórczość artysty z Belgii. W 2011 r. miała miejsce monograficzna wystawa jednego z najbardziej ekscentrycznych belgijskich twórców, związanego z ruchem Fluxus Jacquesa Lizene'a, który nota bene pojawił się wówczas osobiście na wernisażu i swoim happeningiem usiłował rozbawić tłumnie przybyłą publiczność. Jesienią 2016 r.  w galerii BWA w Katowicach mogliśmy zobaczyć kolekcję Atelier 34zero z Brukseli, z pracami artystów belgijskich, francuskich i polskich.Pokazano wówczas prace belgijskich twórców takich jak  Jean-Pierre Bredo, Pascal Bernier, Jeanine Cohen, Leo Copers, Florence Fréson czy wspomniany już Lizene. Tym razem w BWA gości ekspozycja  "Toujours l'aurore" Jeana-Francois Spricigo urodzonego w 1979 r. w Tournai. W 2000 r. został nominowany w kategorii Odkrycie  na festiwalu fotograficznym Rencontres w Arles. Oprócz fotografii zajmuje się także filmem krótkometrażowym, teledyskami, performance'...

design32 w Rondzie Sztuki

Już po raz siódmy w katowickim Rondzie Sztuki możemy oglądać wystawę najlepszych dyplomów projektowych z 8 uczelni artystycznych. Wystawa design32 swoją nazwę zawdzięcza 32 projektom, jakie można obejrzeć w galerii. Organizatorem konkursu jest katowicka Akademia Sztuk Pięknych. Swoje prace pokazali młodzi projektanci, ubiegłoroczni dyplomanci z ASP w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Szczecinie (AS), Łodzi, Warszawie, Poznaniu (UAP) i Gdańsku. Każdy artysta został wybrany i wytypowany do tego konkursu przez swoją macierzystą uczelnię. Warto zwrócić uwagę na pracę, którą przygotował Paweł Jaczewski z ASP Łódź - serię plakatów zainspirowanych twórczością plakacistów z lat 60. - 80. (Jerzy Treutler, Bogusław Balicki, Stanisław Łabęcki, Karol Śliwka), które młody twórca obdarzył sporą dozą ironii i humoru, wykorzystując propagandowe hasła i umieszczając je w nowym kontekście. Maciej Cychnerski z ASP Gdańsk pokazał wykonaną techniką poklatkową etiudę animowaną "Gościnny...

WARTO ZOBACZYĆ w galeriach i muzeach, odc.1

W kwietniu zaczynam nowy cykl, w którym polecać będę 5 wybranych ekspozycji, które moim zdaniem warto zobaczyć w polskich galeriach i muzeach. Siłą rzeczy wybór ten będzie miał charakter subiektywny i z pewnością nie wszystkim miłośnikom sztuki przypadnie do gustu, jednak być może dzięki niemu uda mi się zwrócić uwagę także na takie wystawy, które nie zawsze są dostatecznie promowane w tradycyjnych mediach i które łatwo ominąć zwiedzając różne miasta, do czego w nadchodzących tygodniach skłaniać może długi weekend, poprawa pogody, a co za tym idzie organizowane indywidualnie lub zbiorowo wycieczki w plener. Mam nadzieję, że teksty te, które będą pojawiać się co miesiąc, pomogą dokonać wyboru podróżującym po Polsce miłośnikom sztuki i dawnej i współczesnej. W kwietniu wybrałam dla was 5 wystaw prezentujących sztukę XX i XXI wieku, którą łączy znakomity warsztat prezentowanych dzieł, ciekawa tematyka oraz różnorodne nawiązania do tradycji i historii sztuki. 1. Kraków - w...

O grafice, malarstwie i Krakowie - wywiad z Iwoną Ornatowską-Semkowicz

Wywiad z artystą - Iwona Ornatowska-Semkowicz Artystyczne spojrzenie: – Pani najnowszą wystawę grafiki „Odbitki z odbicia", będziemy mogli obejrzeć w galerii Floriańska 22, w samym sercu Krakowa. Czy jako krakowianka ma Pani jakieś wspomnienia związane z tą ulicą? Iwona Ornatowska-Semkowicz: – Często w młodości, jak byłam na Akademii, z ludźmi z mojego roku chodziliśmy przed zajęciami do Jamy Michalika na śniadania. To było bardzo zabawne, bo zamawialiśmy sobie np. jajko po wiedeńsku i bułkę chrupiącą z szynką. Trochę byliśmy jak takie brudasy byle jakie i siadanie przy tych stołach eleganckich było dla nas frajdą. Była też kawiarnia Florianka, gdzie chodziło się na koniaczek i to było to nasze światowe życie w okresie PRL-u. Artystyczne spojrzenie: – Jakie są Pani ulubione miejsca w Krakowie? Iwona Ornatowska-Semkowicz: – Kopiec Kościuszki, Salwator i okolice. Tam jest tajemnicza przyroda i tam mieszkała moja przyjaciółka ze studiów. Tam jest pię...

Barbarzyńca Michaux

Tytuł wystawy "Barbarzyńca w Krakowie. Henri Michaux" w krakowskim Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha nawiązuje do słynnej książki Michaux z 1933 r. "Barbarzyńca w Azji", będącej owocem jego podróży do Indii, Chin, Japonii, Malezji i Indonezji, rozpoczętej w 1931 r. Ekspozycja poświęcona jest twórczości malarskiej twórcy postaci Niejakiego Piórko, jednego z najbardziej oryginalnych poetów francuskojęzycznych XX wieku. Henri Michaux, urodzony w Belgii w ostatnim roku XIX wieku (zmarł w Paryżu w 1984 r.), naturalizowany Francuz (1955r.), w Polsce znany jest głównie jako twórca poezji. Miał zresztą do tłumaczy swoich wierszy na język polski ogromne szczęście, bo były wśród nich takie znakomitości jak Artur Międzyrzecki czy Julia Hartwig. Twórczość malarska, którą zajął się Michaux trzy lata po poetyckim debiucie, nie jest tak dobrze znana jak jego wiersze i utwory prozatorskie. Nie bez powodu jednak ekspozycję prac Michaux można obejrzeć w kra...