Posty

Współczesne malarstwo gruzińskie - zapowiedź wystawy

Obraz
Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu oraz Galeria Miejska przygotowują w drugiej połowie sierpnia zbiorową wystawę gruzińskich artystów pt. „W lustrach Zachodu / współczesne malarstwo gruzińskie.”  Ekspozycja prezentowała będzie dzieła 14 twórców, których realizacje opierają się na klasycznych tematach malarstwa europejskiego. Zobaczymy prace takich artystów jak:  Luka Beselia, Beka Bolkvadze, Giorgi Bolkvadze, Maia Chkonia, Kako Dzneladze, Sergo    Gogoladze, Jemal Gorgiladze, Akaki Jashi, Zurab Kochalidze, Spartak Kudba, Gela Meskhi, Guram Putkaradze, Lado Sharashidze, Irina Toronjadze Twórcza wymiana postaw i idei pomiędzy Polską a Gruzją ma już długą tradycję. Aktualnie jednym z najbardziej niekwestionowanych i doniosłych jej efektów jest organizowany od 2017 roku przez Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu Polsko-Gruziński Festiwal Kultury – realizowany na terenie obu krajów rozbudowany projekt, na który składają się wydarzenia filmowe, teatralne, muzyczne i wystawiennicze.   Za

WARTO ZOBACZYĆ w polskich muzeach i galeriach, odcinek 50

Obraz
  Sierpniowy odcinek cyklu WARTO ZOBACZYĆ w polskich muzeach i galeriach chciałabym zacząć od polecenia wystawy w warszawskim Muzeum Narodowym, gdzie króluje Witkacy. Pisarz, teoretyk,filozof, dramaturg, malarz, rysownik, podróżnik. Osobowość niebanalna i ekscentryczna. Założyciel Firmy Portretowej. Twórca ekspresjonistycznych baśniowych potworów kolorowych i straszliwych malowanych po używkach, które starannie odnotowywał na swoich obrazach.   Foto: MNW Warszawskie muzeum pokazało pięćset jego dzieł na wystawie "Witkacy. Sejsmograf epoki przyspieszenia". Szczególnie polecam ekspresjonistyczne "potworności" i portrety - od tych najbliższych rzeczywistości po najbardziej odrealnione. Wystawa pełna rysunków, pasteli, fotografii pokazuje  Witkacego w kontekście twórców takich jak Marcel Duchamp, Wassily Kandinsky, Max Ernst, Umberto Boccioni; artystów tworzących w nurcie awangardy w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Wystawa nie jest ułożona chronologicznie, co

"O malarstwie, chwilach ocalonych i Sienie" - wywiad z krakowską artystką Grażyną Korpal

Obraz
  W cyklu Wywiad z artystą - Grażyna Korpal     Artystyczne spojrzenie: Pani  wykształcenie i kariera zawodowa świadczą o fascynacji antykiem i Italią jako kolebką kultury. Jak te oddziaływania pojawiły się w Pani życiu? Czy była to jakaś podróż do Włoch czy może lektura dzieł pisarzy starożytnych? Grażyna Korpal:   Od dziecka wczytywałam się  w mity greckie i to  one wprowadziły mnie w świat antyku.  Fascynację antykiem ugruntowały moje studia na Archeologii Śródziemnomorskiej (UJ), które rozpoczęłam  po maturze jako drugi wybór; pierwszym była Akademia Sztuk Pięknych i malarstwo. Po uzyskaniu dyplomu na archeologii zostałam przyjęta na staż do Katedry  Historii Starożytnej na ówczesnym Wydziale Filozoficzno-Historycznym prowadzonej przez profesora Aleksandra Krawczuka, kończąc równocześnie Akademię,  dla której zdradziłam Uniwersytet Jagielloński. Wspólnym mianownikiem moich studiów okazała się  specjalizacja z konserwacji i restauracji  dzieł sztuki. Pierwsze zetknięcie z

"Chwile ocalone" Grażyny Korpal

Obraz
  Grażyna Korpal to artystka, której dogłębna wiedza na temat antyku łączy się z  wieloletnią praktyką konserwatorską oraz znajomością historii sztuki i ludzkiej natury. Studiowała archeologię śródziemnomorską na Uniwersytecie Jagiellońskim, konserwację na   Ak ademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz język włoski na uniwersytecie w Sienie. Od wielu lat tworzy malarską opowieść o zanikających powoli nieuchronnie humanistycznych wartościach, jakże bliskich nam wciąż, szczególnie dziś, w tych niespokojnych, pełnych cierpienia i lęku, brutalnych czasach. W  malarstwie Grażyny Korpal odnajdujemy przede wszystkim ponadczasowe piękno, bliskie temu, z jakim obcujemy oglądając zachowane do dziś in situ, czy w muzeach Włoch lub Grecji, dzieła starożytnych mistrzów, ale i dzieła europejskich romantyków zafascynowanych antykiem. W twórczości krakowskiej artystki dostrzec można liczne cytaty i aluzje do dzieł z minionych epok - wspaniałe, choć kalekie antyczne posągi, mitologiczne boginie o imionach

O ikonach, sacrum i wizjerach – wywiad z Pawłem Wyborskim

Obraz
W cyklu Wywiad z artystą - Paweł Wyborski Artystyczne spojrzenie: Jak to się stało, że zainteresował się pan tematem ikony? Wszak wiele ekspozycji Pana prac ma tytuły właśnie odwołujące się do ikony. Skąd w Pana twórczości ta fascynacja i stałe odwoływanie się do malarstwa ikonowego?   Paweł Wyborski: Z perspektywy czasu, widzę, że odwołanie do ikony pojawiło się zupełnie naturalnie. Wcześniej przez długi czas interesował mnie motyw Całunu Turyńskiego, który zresztą według jednej z teorii miał być pierwszym mandylionem, czyli wizerunkiem Chrystusa „nieuczynionym ręką ludzką”. Całun był inspirujący przede wszystkim jako materialny artefakt - fascynujący tekst i pretekst dla refleksji nad materialną stroną doświadczenia religijnego poprzez odciśnięte w jego strukturze ślady materii: odbicia, pyły, pigmenty, strużki, otwory, wypalenia, sploty czy zagięcia. Poświęciłem temu tematowi wiele dziesiątków cykli całunów i mandylionów, a stąd był już tylko mały krok do ikony. W jego zrobieni

WARTO ZOBACZYĆ W POLSKICH GALERIACH, odc.49

Obraz
  W tym roku upały nie odpuszczają. Ponad 30 stopni, ludzie szukają cienia i wody, gdzie zatem będzie można przetrwać skwar lepiej niż w klimatyzowanych wnętrzach muzeów i galerii? Na lipiec polecam wizytę w chłodnym wnętrzu wrocławskiej... Piekarni, gdzie na parterze w Galerii 66p trwa ekspozycja "Rozbijając mrok" Anny Szpakowskiej-Kujawskiej.  To pełna bajecznie kolorowych, stojących i zwisających obiektów pokrytych afrykańskimi jaskrawościami, prezentacja kalabaszy i skrzydlaków, zestawionych z abstrakcyjnymi obrazami Anny Szpakowskiej-Kujawskiej. "Rozbijając mrok" urzeka atmosferą rodem z tropikalnej nocy, która pochłania smutki, daje beztroską radość i optymistycznie nastraja. Przed galerią 66 p, gdzie eksponowana jest ta barwna wystawa, stoi Skrzydlak Miejski, dzieło Jerzego Kosałki i Tomasza Opani stanowiące powiększenie jednej z niewielkich rzeźb Anny Szpakowskiej-Kujawskiej. Warto obejrzeć sobie ten pomnik radości z każdej strony. Na wystawę wstęp jest woln