Pięć osób szympansich, nie licząc kościotrupa
" Planeta małp" w reżyserii Marcina Libera w Teatrze Polskim w Podziemiu zagrana ponownie we wrześniu 2026 roku, czyli pięć lat po premierze, wciąż "bawi, tumani, przestrasza" na scenie Piekarni. Pięć osób szympansich (dwie szympansice i trzech szympansów) i jeden kościotrup (wykopana przez małpich archeologów Lucy), nie licząc służącej ludzicy Koko i dwóch plastikowych bobasów (prosto z zamrażarki Profesora) żyje na Planecie małp, wiele lat po katastrofie tajemniczego statku kosmicznego. To oni zasiedlają i władają teraz planetą, podczas gdy ludzie są jedynie prymitywnymi, podległymi im zwierzętami. Spektakl odwraca antropocentryczną perspektywę i pokazuje świat, w którym rządzą małpy. O dziwo jednak są one całkiem ludzkie w wielu swoich zachowaniach i poglądach. Przy wielkim stole, który aktorzy przesunęli bliżej widzów, niczym podczas kolacji wieńczącej konferencję naukową, dyskutują i kłócą się o swoje miejsce w świecie i o swoich prawdziwych przodków. ...