"Wyobraź sobie...", czyli o Ani w zaczarowanym lesie
Anusia (Anna Makowska - Kowalczyk) stoi przed czerwoną kurtyną na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Lalek i patrząc na zaczarowany zegarek rozmawia z dziecięcą publicznością. Wyobraźcie sobie, że czas cofa się i Ania ma znów 11 lat i boi się ciemnosci. Baba Jaga wykorzystuje to i narzuca jej na głowę papierową torbę z wyciętymi otworami na oczy i porywa dziewczynkę do swego bajkowego domku w zaczarowanym lesie, gdzie toczy się akcja spektaklu "Wyobraź sobie...". Ania ma nogę w gipsie, więc jej możliwości poruszania się są ograniczone. Trafia zatem do świata bajek Juliana Tuwima, a potem przenosi się do poetyckiej leśnej krainy wierszy Słowaka Jana Sedala i Czecha Ivana Wernischa. W tuwimowym lesie (warto tu zwrócić uwagę na fantastyczną scenografię Martina Chocholouska i kostiumy autorstwa Simony Rybakovej) pojawia się mnóstwo zwierzęcych postaci w niezwykłych kostiumach. Kot w wykonaniu Sławomira Przepiórki w czarnym kostiumie niczym hrabia Drakula wyleguje się w cynowej ...