Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ilustracje

Tajemnicza nieostrość Joanny Concejo

  W katowickiej galerii ASP w Rondzie Sztuki, na parterze, otwarto wystawę ilustracji Joanny Concejo. Graficzki, ilustratorki, autorki książek obrazkowych. Artystka urodzona w 1971 roku w Słupsku, wychowana na Kaszubach, czerpiąca w swojej twórczości z dzieciństwa spędzonego na wsi, prezentuje na wystawie swoje poetyckie, nieco surrealistyczne, subtelne i nostalgiczne ilustracje. Za ilustracje do "Zgubionej duszy" wraz z Olgą Tokarczuk otrzymała wyróżnienie Bologna Ragazzi Award w kategorii Fiction (2018). Jednak początki kariery Joanny de domo Iwankowicz, nie były zbyt łatwe. Po ukończeniu Liceum Plastycznego w Koszalinie, po studiach na poznańskiej ASP (dyplom w 1998 r.) zajmowała się malarstwem, tworzeniem kolaży i instalacji. Wyszła za mąż za Hiszpana, wyjechała do Francji, i dopiero po długim czasie została odkryta jako ilustratorka, niezwykle oryginalna, bo tworząca świat subtelny, nieco sentymentalny, zanurzony w wiejskich klimatach, pełnych roślin, zwierząt, pustych w...

"Sztuka ludowa jest zdecydowanie inspirująca" – wywiad z graficzką i ilustratorką Gabrielą Gorączko

  W cyklu WYWIAD Z ARTYSTĄ - Gabriela Gorączko Artystyczne spojrzenie: Czy pochodzi Pani z artystycznej rodziny? Gabriela   Gorączko: Zdecydowanie tak. Moja babcia Alicja Labas malowała   i robiła wazony z topionego plastiku, natomiast mama Renata Gorączko ukończyła niedawno malarstwo na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. To jej zawdzięczam start mojej artystycznej drogi. Wierzyła we mnie od samego początku. Pamiętam, że w natłoku prac związanych z rodzicielstwem, które nie było łatwe, z uwagi na to, że z bratem kłóciliśmy się cały czas, ona potrafiła sobie w kuchni ustawiać do malowania martwą naturę z pięknym atłasowym obrusem w kolorze butelkowej zieleni, żelazkiem na węgiel i owocami. Wtedy szłam do niej, siadałam przy stole obok i grzecznie obserwowałam jak buduje obraz. Takich sytuacji w dzieciństwie było kilka. Dopiero jak poszłam do liceum mogła trochę zawalczyć o swoje pasje. Jestem bardzo z niej dumna i mogę się zaliczyć do fanek jej malarstwa. Szcz...

Kalarusowy zawrót głowy w Rondzie Sztuki

  Wchodząc do galerii Ronda Sztuki w Katowicach wiedziałam czego się spodziewać, wszak obserwuję twórczość mistrza Kalarusa od wielu lat, lecz nieustannie zdumiewa mnie kreatywność i wirtuozeria śląskiego plakacisty, ilustratora i muzyka, zafascynowanego jazzem i bluesem. W szarą, mglistą, zimną niedzielę oglądałam wystawę "Cały Kalarus" wkraczając w szalony, bajecznie kolorowy, zmysłowy, erotyczny i muzyczny świat, czując wyraźnie, że  nie sposób obronić się przed wszechogarniającym zachwytem, podziwem, a nawet zdumieniem nad brawurowym łączeniem sacrum i profanum, któremu nie sposób nie ulec.  Roman Kalarus to bowiem twórca, który podstępnie działa na odbiorcę, czarując go kolorami, formami, kształtami, erotycznymi (żeby nie powiedzieć wręcz erogennymi!) kobiecymi strefami, muzycznymi instrumentami, a także urokliwymi aniołami i lubieżnymi diabłami.   Wszystko to co w plakacie najlepsze, najbardziej czarujące i przyciągające znajdziemy na tej wystawie w takim nagro...