Posty

Wyświetlam posty z etykietą wywiad z artystą

O Feria de Abril, winach i radości życia - wywiad z Borją Soto

Obraz
W cyklu Wywiad z artystą - Borja Soto* Artystyczne spojrzenie:  Feria de Abril to impreza flamenco w Polsce chyba zupełnie nieznana. Czy mógłby Pan przybliżyć co to za impreza, jaka jest jej geneza? Kiedy i gdzie powstała?   Borja Soto : Przede wszystkim chciałbym wyjaśnić, że Feria – czyli jarmark lub targi w Sewilli nie są  per se  wydarzeniem flamenco. Festiwal ten należy raczej do sfery folkloru/tradycji, ale ponieważ odbywa się w Sewilli, miejscu narodzin śpiewu flamenco, można tam wieczorem podziwiać najlepsze flamenco. Pierwsze wzmianki o jarmarkach kwietniowych pochodzą z 1254 r. Z czasem święto zanikło, aż do 1847 r., kiedy to dwóch radnych miejskich, jeden Bask, a drugi Katalończyk, zaproponowało przywrócenie jarmarków jako wydarzeń handlowych, służących przede wszystkim sprzedaży bydła i produktów regionalnych. Pierwotnie Ferias de Abril miały charakter wystawienniczo-targowy, a ich pierwsza edycja okazała się sukcesem ekonomicznym i biznesowym. Jednak w d...

"Staram się wychodzić poza muzealne ściany" – wywiad z krakowską artystką Beatą Zuba

Obraz
W cyklu Wywiad z artystą  –  Beata Zuba Artystyczne spojrzenie: N ajnowsza wystawa Pani prac malarskich prezentowana jest na Kopcu Kościuszki. Skąd pomysł, żeby pokazać obrazy w miejscu, gdzie nigdy wcześniej nie odbyła się żadna wystawa czasowa artysty współczesnego?   Beata Zuba:  Bardzo się cieszę, że zaczyna Pani naszą rozmowę, właśnie od tego pytania, bo Kopiec Kościuszki jest dla mnie miejscem szczególnym. Wychowałam się na krakowskim Salwatorze i Kopiec Kościuszki od zawsze był moją pierwszą i najważniejszą górą. Z tym miejscem jestem związana emocjonalnie jak z żadnym innym, bo właśnie tutaj działo się w moim życiu wiele ważnych dla mnie rzeczy. To tutaj z mamą chodziłam na spacery zbierać kasztany, tutaj tata po raz pierwszy uczył mnie jeździć na nartach, a wróciłam z nartami w te okolice po raz kolejny w stanie wojennym, kiedy nie można było opuszczać granic Krakowa i krakowianie tłumnie uprawiali narciarstwo na Dworskich Polach. Tutaj wędrowałam na pierwsz...