Na wystawie "Niemiejsca. Przestrzenie. Znaki. Gesty" w Galerii Floriańska 22 Ewa Ławrusiewicz prezentuje pejzaże, stworzone z mgły, błękitu, bieli, szarości, czerni i światła. To przemyślne połączenie żywiołów pochłaniających wszystko, z napływającymi zwałami chmur, mgławic, momentami odkrywającymi tytułowe "niemiejsca". Te tereny na poły kosmiczne, na poły ziemskie, choć zwykle bezludne, wykonane zostały pozornie tylko spontanicznie i przypadkowo. Gdy wnikliwiej spojrzymy w malarskie oeuvre artystki z pewnością dostrzeżemy rygor i konsekwencję w budowaniu malarskiego świata. Krakowska malarka, uczennica Hanny Rudzkiej-Cybisowej, wybitnej kolorystki, choć zupełnie odmiennie podchodzącej do materii malarskiej, swoje abstrakcyjne krajobrazy, nazywa pejzażami przywołanymi z pamięci. Trudno nie dostrzec ich metafizycznego wymiaru. "Odtwarzam pamięć w ujęciu abstrakcyjnym jako spontaniczną reakcję na zjawiska i naturę świata, żywiołu, ła...
Blog o sztuce, teatrze i wydarzeniach kulturalnych