Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą złote płyty

Byli słodcy, ale zwariowali

 "Złote płyty" w Teatrze Muzycznym Capitol obejrzałam nie zaraz po premierze w lutym, ale na zakończenie sezonu teatralnego 20 czerwca. I popłakałam się. Ze śmiechu. Na widok Frank (doskonała Emose Uhunmwangho) opisującej fotografię waginy najeżdżanej przez Drużynę Pierścienia. Emose jest po prostu stworzona do takich ról. Absurdalne wywody, pseudonaukowe objaśnienia, profesorski look (kok, okulary, fioletowy bezrękawnik, poważna mina), cała tona poliestru w ubraniu ustawiają  spektakl w specyficznym świecie kosmicznego szaleństwa okraszonego muzyką z lat 70. i modą z czasów, gdy Carl Sagan (postać autentyczna) dostaje zlecenie od NASA na wybranie materiału na Złote płyty, które wraz z voyagerem 1 i voyagerem 2 (bezzałogowymi sondami kosmicznymi wystrzelonymi  w rzeczywistości w 1977 r.) polecą w kosmos, aby pozaziemskie cywilizacje mogły się dowiedzieć, kim są Ziemianie.  Odbywają się sparodiowane posiedzenia, wzorowane jak sądzę na autentycznych amerykańskich uniwe...