Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą góry

WARTO ZOBACZYĆ w polskich muzeach i galeriach, odc.61

Wrzesień to powakacyjny wysyp wernisaży i wiele wystaw, które jeszcze w sierpniu, u schyłku wakacji, zgromadziły mnóstwo widzów, znudzonych upałami i oczekujących bardziej intelektualnej rozrywki. Zarówno małe jak i większe galerie zaserwowały nam prawdziwe niespodzianki. W galerii Arttrakt we Wrocławiu pojawiła się działająca we Francji artystka Katarzyna Mądalska i jej niezwykła nasycona mistycyzmem i kolorami Rosario di Santa Caterina , ekspozycja kolaży, wielkoformatowych prac artystki, która już po raz drugi gości w tej niewielkiej galerii mieszczącej się na rogu ulicy Ofiar Oświęcimskich i placu Solnego. Artystka wykorzystuje symbolikę religijną, aby mówić o sprawach bardziej osobistych. W pracach tych przewija się motyw multiplikowania postaci kobiecej (w taki sposób, że przywodzi na myśl plafony włoskich kościołów albo dzieła włoskich mistrzów doby renesansu jak np. Michał Anioł czy Rafael) i przemyślnie udrapowanych tkanin przesłaniających postacie i stwarzających atmosferę ta...

O fladze na Kopcu Kościuszki i górach w Mandze – wywiad z krakowską malarką Beatą Zuba

  W cyklu Wywiad z artystą   —  Beata Zuba Jak to się stało, że flaga z Pani obrazem Czerwonej góry zawisła na Kopcu Kościuszki w Krakowie?  Jak doszło do realizacji tego niezwykłego pomysłu i czy jeszcze kiedyś zamierza Pani powtórzyć tą akcję? Projekty artystyczne są ciekawe, jeżeli są prawdziwe. Jestem dziewczyną z Salwatora, tutaj się wychowałam i tu zostało moje serce, bije nieustająco tuż pod Kopcem Kościuszki. A Kopiec, to moja pierwsza Góra. Po prostu jest i zawsze była, odkąd pamiętam. Tutaj mama prowadziła mnie na spacer jeszcze w wózku, a potem ja mozolnie pchałam wózek z moim synem, kiedy zimową porą nie chciał spać, i dopiero na wyboistej, śnieżnej drodze wreszcie zasypiał, a wtedy ja też odnajdywałam spokój. Tutaj stawiałam swoje pierwsze narciarskie kroki na Dworskich Polach, aby później po wielu latach znowu tu wrócić w stanie wojennym, kiedy wszyscy krakowianie właśnie tutaj nartowali, bo nie można było opuszczać granic miasta. Na kopiec chodził...

Góry piękne i niebezpieczne, czyli o malarstwie Beaty Zuba

Góry mroczne i  groźne. Zachwycające widoki górskich szczytów, które budzą też niepokój. Naznaczone trudem i cierpieniem wspinaczki pośród oszałamiających widoków przyrody, gdy stąpając po skrzącym się w słońcu śniegu, w oślepiającej bieli i błękicie nieba, zatrzymujemy się i spoglądamy dokoła czując, że, jak to w górach bywa, w każdej chwili może zmienić się pogoda, a nadciągające mgły czy lawina mogą zniszczyć wszystko w kilka minut... W pracach krakowskiej artystki Beaty Zuba, które możemy oglądać w galerii Nowohuckiego Centrum Kultury, zawarte są wszystkie te emocje. Malarka od dziecka związana jest z górami, które wielokrotnie fotografowała, ale wcześniej nigdy nie uwieczniała na swoich obrazach. Dopiero w maju 2018 roku zaczął powstawać cykl "Moje góry". Obrazy tworzyły formy dyptyków i tryptyków wypełnionych przedstawieniami mrocznych i dostojnych gór o różnych porach dnia - w świetle dziennym i nocnym, w słońcu i przy blasku księżyca. Z tymi pracami zestawio...