Sztuka rosyjska od dawna budzi w Polsce spore zainteresowanie. Nie sięgając wstecz do czasów wspaniałych ikon, które można od czasu do czasu oglądać w polskich muzeach, wystarczy przywołać ekspozycje awangardy międzywojennej z dziełami rosyjskich konstruktywistów, jakie mogliśmy swego czasu podziwiać w Kamienicy Szołayskich na wystawie "Potęga awangardy", czy cieszących się zawsze sporym zainteresowaniem prezentacjami artystów związanych z Ecole de Paris, czy szerzej - nurtem kolorystów, z kolekcji pokazywanych w ostatnich latach w różnych galeriach. Bo też współczesna sztuka rosyjska, ta wywodząca się od XIX-wiecznego realizmu, mająca korzenie tkwiące nie tylko w tradycji rosyjskiej sztuki akademickiej minionych wieków, ale i we francuskiej sztuce postimpresjonistycznej tak bogato reprezentowanej w rosyjskich muzeach, ma swoich współczesnych kontynuatorów, którzy, podobnie jak ich awangardowi antagoniści, mają swych reprezentantów w sztuce najnowszej. Ta dwoistość sztuki...
Blog o sztuce, teatrze i wydarzeniach kulturalnych