Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą muzyczny teatr capitol

Inni, odmienni, nadwrażliwi w "Mirrors"

  W ramach tegorocznego finału Przeglądu Piosenki Aktorskiej można było nie tylko obejrzeć zmagania konkursowe dziesiątki najlepszych wykonawców i wykonawczyń interpretujących piosenki, ale i - w drugiej części sobotniej imprezy - znakomity poruszający i bardzo aktualny spektakl muzyczny "Mirrors" w reżyserii Ewy Kaim i Agnieszki Kozak.  Opowieść  rozpoczął  Wysoki Człowiek (Cezary Studniak) pojawiając się na scenie z kosturem i w długim płaszczu wędrowca albo stracha na wróble, do którego poprzyczepiane były różne przedmioty sygnalizujące dramatyczne wątki w jego tułaczym życiu. Aktor pojawiał się i znikał oznajmiając głośno "Idę!". No więc szedł przez scenę, opowiadając swoją historię, a potem znikał za kulisami, by pojawić się znowu. "Znowu mnie nie ma", mówił jakby sam dziwił się gdzie, w jakich czeluściach i mrokach, przepada. Taki inny, dziwny, krzywy, cudak... Ta postać, jak się okazało, była narratorem tej wielowątkowej i wielopostaciowej teatraln...

WAITS 2022 na Scenie Ciśnień

   Foto: Łukasz Gawroński Tom Waits to chyba najbardziej oryginalny z żyjących kompozytorów i zarazem poetów - muzyków, piewca nowojorskich historii, ostatni bitnik i cyniczny bezkompromisowy szyderca bawiący się słowami, w których miłość, ból i cierpienie, złamane serce i antywojenne przesłania podlane są mocno whisky i burbonem. Świat włóczęgów miejskich, pijaków i wielkich oszustów, ćpunów i drobnych kieszonkowców, alkoholowych tripów, narkotykowych wizji i rozpaczliwego pragnienia wolności  wybrzmiewa w jego songach z całym okrucieństwem, ale i czułością. Waits jest artystą przewrotnym, śpiewającym o nocnych barach w oparach papierosowego dymu i podrabianego alkoholu. Mentalnie Waits wciąż jest człowiekiem  bohemy, i aż trudno uwierzyć, że ten wieczny buntownik o ochrypłym, przepalonym  i przepitym głosie, urodzony w Pomonie, ma już 74 lata, a jego american feeling jest właściwie  żywcem przejęty z lat 50. XX w., z powieści Jacka Kerouaca i  poezji...

A statek płynie w Capitolu

Foto: Łukasz Giza Panta rhei, jak twierdził Heraklit. Wszystko płynie, zmienia się, przekształca. To co stare odchodzi zastępowane przez to co nowe. Film Federico Felliniego z 1983 roku "E la nave va"  nie jest najwybitniejszym dziełem tego reżysera. "La dolce vita", "8 i 1/2" czy "Rzym" to klasyki, które moim zdaniem mniej się zestarzały niż przesadnie wystylizowany mocno teatralny  "A statek płynie". Film Felliniego sprzed 40 lat, jest nieco wymęczoną ramotką, obrazem dekadenckiego odchodzenia w przeszłość pewnych postaw, struktur społecznych, charakterystycznych mód i trendów, których świadomość przemijania i obumierania mają odchodzące w przeszłość wyższe sfery. Fellini pokazuje śmierć opery, tej najbardziej włoskiej ze sztuk i ludzi, którzy kurczowo trzymają się dawnego porządku, kultywują swoje chimeryczne zachowania, pełne fanaberii megalomańskie poglądy i narcystyczne postrzeganie rzeczywistości, poprzez pryzmat własnych zachcia...

"A statek płynie" w Teatrze Muzycznym Capitol - o spektaklu

Autor plakatu: Mariusz Napierała "A statek płynie" - o spektaklu w Muzycznym Teatrze Kapitol we Wrocławiu  Kiedy w 1914 roku z portu w Neapolu wypływa statek z dostojnymi pasażerami, nikt nie spodziewa się nadchodzącej katastrofy. W rejs wybierają się osoby, które chcą spełnić ostatnie życzenie zmarłej śpiewaczki operowej, Edmei Tetui i pożegnać ją podczas morskiej wyprawy zwieńczonej rozsypaniem prochów. Żałobna podróż w gronie dystyngowanych gości wydaje się być słodko-gorzkim zbiorowiskiem próżności i luksusu, zazdrości i bufonady. To zagranie w stylu Federico Felliniego, mistrza igrania z obrazem i słowem, który w filmie „A statek płynie” zaprasza do królestwa wybujałych osobowości. Rozkochani w operze, wyszukanym jedzeniu i pięknych strojach pasażerowie, wchodzący na pokład luksusowego statku transatlantyckiego, nie przeczuwają, że schyłek świata do jakiego przywykli, właśnie się rozpoczął. Film Federico Felliniego „A statek płynie” powstał w 1983 roku, teraz reżyser Woj...