Wystawa "Po Nitce do kłębka" otwarta ponownie, po okresie zamknięcia instytucji kultury w obliczu zagrożenia epidemiologicznego, w Galerii Miejskiej we Wrocławiu, to pokaz swoistej zmiany warty w pokoleniu twórców kojarzonych z szeroko pojętym ekspresjonizmem albo Nowymi Dzikimi (Neue Wilde). Górne piętro wrocławskiej galerii, mieszczącej się w kamienicy przy ulicy Kiełbaśniczej, zajmują, w znakomitej większości wielkoformatowe, dzieła "klasyków ekspresjonizmu", o ile w ten sposób można określić malarzy obrazoburczych i daleko odchodzących od akademickich zasad konstrukcji obrazu. Mamy tu zatem nawiązujące do niemieckich ekspresjonistów malarskie prace Zdzisława Nitki, który w drugiej, mrocznej, czarnej sali umieszcza, niczym totem, głowę wilka na kolumnie, przyglądającego się obojętnie dywanowi (!) pokrytemu bajecznie kolorową, psychodeliczną sceną z bostońskiej restauracji ("Highlands, piosenka Dylana"). Wilka, który nie zwraca najmniejszej uwagi na ...
Blog o sztuce, teatrze i wydarzeniach kulturalnych