Posty

Wyświetlam posty z etykietą katarzyna karpowicz

WARTO ZOBACZYĆ, odcinek grudniowy

Obraz
Grudzień  powoli się kończy, mamy święta, a do końca roku pozostało zaledwie kilka dni. Ten ostatni w 2019 roku odcinek cyklu Warto zobaczyć w polskich galeriach i muzeach , chciałabym poświęcić ekspozycjom malarstwa, na które po prostu nie wypada się nie wybrać. Mam tu na myśli przede wszystkim gigantyczne przedsięwzięcie, jakie nareszcie zostało uwieńczone sukcesem, czyli otwarcie po dziesięcioletnim remoncie Muzeum Czartoryskich w Krakowie oraz ekspozycję monograficzną poświęconą mało znanemu, choć znakomitemu śląskiemu Rembrandtowi, jak nazywano Michaela Willmanna w opactwie cystersów w Lubiążu, z którym artysta ten był przez wiele lat związany. Ta wystawa otwarta została w Pawilonie Czterech Kopuł, modernistycznym wyremontowanym kilka lat temu obiekcie we Wrocławiu, znajdującym się tuż obok Hali Stulecia i sławnej Iglicy. Obie te ekspozycje pozwalają na nowo spojrzeć na zbiory muzealne. Krakowska wystawa zaprezentowana została wraz ze swoimi dwoma hitowymi dziełami, czyl...

W sztuce wszystko już było, a każdy artysta czerpie inspiracje od swoich mistrzów równocześnie odkrywając coś na nowo dla siebie", wywiad z krakowską malarką Katarzyną Karpowicz.

Obraz
W cyklu Wywiad z artystą - Katarzyna Karpowicz Artystyczne spojrzenie: Wystawa, którą prezentuje Pani w galerii Raven ma tytuł "Teatr rzeczywistości", jak należy to rozumieć? Katarzyna Karpowicz: "Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają", tak to rozumiał William Shakespeare, a ja obserwując rzeczywistość w pełni się z nim zgadzam. Artystyczne spojrzenie: Skąd motyw masek, które pojawiają się w pokazywanych obrazach? Czy to maski, które każdy z nas zakłada w różnych sytuacjach, aby na przykład pokazać swoją lepszą stronę, albo uniknąć zranienia? Katarzyna Karpowicz: Motyw maski w moich obrazach pojawiał się jeszcze na studiach w latach 2005-2006, kiedy malowałam martwe natury z czaszkami konia w pracowni profesora Grzegorza Bednarskiego. Te czaszki z martwych natur przerodziły się potem w maski nałożone na autoportret, oraz portrety dzieci. Taki motyw wanitatywny, a może odwrotnie, celebrujący życie, nawiązujący do maski...