Przejdź do głównej zawartości

Posty

Drugie Muzeum Beksińskiego

W Częstochowie w  Miejskiej Galerii Sztuki zwiedzać już  można Drugie Muzeum Beksińskiego. Poprzednie obrazy wypożyczone przez znanego kolekcjonera Piotra Dmochowskiego z Paryża, pojechały już  do Nowohuckiego Centrum Kultury w Krakowie, gdzie od jesieni będzie je można podziwiać na ekspozycji. Jak pisze w swojej monografii "Beksińscy" Magdalena Grzebałkowska, Piotra Dmochowskiego i Zdzisława Beksińskiego łączyła więź  bliska miłości - nienawiści, pełna nie tylko aktów bezinteresowanej (a może interesownej - tego już dziś nie rozstrzygniemy, gdyż Zdzisław Beksiński nie żyje, w 2005 roku bestialsko zamordowany w swoim warszawskim mieszkaniu) przyjaźni z artystą, ale i licznych nieporozumień narosłych między kolekcjonerem i twórcą, który odczuwał niektóre próby ingerowania w sztukę jako swego rodzaju naciski. 25 maja uroczyście otwarto drugą odsłonę Muzeum Beksińskiego w Częstochowie. Znalazło się tu 28 obrazów olejnych (docelowo ma ich być 30)  i ...

Ikony w Muzeum Śląskim

W katowickim Muzeum Śląskim otwarta została wystawa ikon ze zbiorów tegoż muzeum oraz z kolekcji Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Są dzieła odzyskane przez celników w latach 80. i 90. XX wieku. Zakupiono je nielegalnie, dosłownie za grosze, na terenie ówczesnego Związku Radzieckiego, z zamiarem (szczęśliwie udaremnionym) wywiezienia do Europy Zachodniej, a zwłaszcza do Włoch, gdzie  stanowić mogły łakomy kąsek dla kolekcjonerów, gromadzących dzieła nie zawsze ze sprawdzonych źródeł. Dzięki temu ikony trafiły do Cieszyna. Muzeum Śląska Cieszyńskiego, mające w swoich zbiorach około 70. tysięcy eksponatów, wzbogaciło się o  kolekcję 400 ikon. W większości ikony,  jakie można obejrzeć na wystawie " Obrazy światłem pisane", pochodzą z wieku XIX i I połowy wieku XX, choć trafiła się również ikona z  XVIII w. Ikony poddano konserwacji w Muzeum Śląskim, gdyż cieszyńskie muzeum nie miało odpowiednich specjalistów, którzy mogliby przywrócić je do dawnej świetności....

Andy Warhol w Częstochowie

Andy Warhol jest najbardziej charakterystycznym i najpopularniejszym przedstawicielem pop-artu. Właściwie mówiąc pop-art, myślimy Warhol. Twórca, który rozpowszechnił serigrafie z najbanalniejszymi wizerunkami - puszki zupy Campbella, kwiatków, Marilyn Monroe, Jackie Kennedy,  bananów, krówek i innych  postaci i przedmiotów z codziennego amerykańskiego życia lat 60., był też filmowcem, projektantem butów i autorem okładek płyt muzycznych. Te ostatnie można obecnie obejrzeć na świetnie zaaranżowanej wystawie w Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie. Kuratorem tej wystawy jest Piotr Metz, znakomity dziennikarz muzyczny związany z radiową Trójką. Wystawa, w którą wchodzimy jest światem składającym się z warholowskich gadżetów. Mamy tu fotografie Warhola w słynnej platynowej peruczce, mamy wielką ścianę z powtarzalnymi wizerunkami krowy, banany (te z okładki płyty The Velvet Underground &Nico) naklejone na podłodze i prawdziwe puszki z zupami firmy Campbella, a...

Wacława Szpakowskiego linie rytmiczne

Linie, które tworzą geometryczne wzory, niczym ornamenty starożytnej Grecji albo ludowe ozdoby dziewiętnastowieczne. Linie, które tworzą układy - przemyślane, matematyczne, bardzo precyzyjnie ułożone, nie mające ani początku ani końca. Linie, których muzyczne wartości mogą prowadzić do traktowania ich jak partytur. Ich twórca Wacław Szpakowski urodził się w 1883 r. w Warszawie jako syn carskiego generała. W 1897 r.  przeniósł się z rodziną do Rygi. Już jako młody chłopak, student politechniki ryskiej (1902 - 1911), zafascynowany był liniami, które obserwował w sztuce (miał okazję oglądać prace Ciurlionisa, Łarionowa i Gonczarowej - prekursorów abstrakcji) i szkicował w swoich zeszytach. Fascynowały go w czasach gdy dopiero zaczęto mówić o sztuce użytkowej i jej odrębnościach (popularna była praca  angielskiego architekta Owena Johnesa "Grammar of Ornament", nawiązująca do ruskinowskich teorii na temat zdobnictwa i sztuki użytkowej). Około 1900 roku  Szpako...

Puls życia zmysłowy i poetycki - wystawa prac Anny Szpakowskiej-Kujawskiej

Prace wrocławskiej artystki Anny Szpakowskiej - Kujawskiej można obecnie oglądać w Galerii Patio Starego Ratusza we Wrocławiu. Wystawa obrazów i rzeźb zatytułowana "Puls życia" przedstawia realizacje z różnych etapów jej życia. Dwie sale oddzielone ciemnawym korytarzem olśniewają mrocznymi kompozycjami - bezosobowymi twarzami wynurzającymi się z wnętrz obrazów niczym z bezdusznego tłumu.  Salę  wypełniają wielkoformatowe obrazy i kule wykonane z tykw - kalabaszy, które zainspirowały artystkę podczas pobytu w Afryce, w latach 1977-84 w Nigerii. Artystka wykorzystała je jako podobrazia tych nietypowych obiektów sztuki,  zawieszonych niczym wielkie lampy, z których obserwują nas ludzie-potwory, przypominające afrykańskie maski. O ile pierwsza sala wypełniona jest kompozycjami antropomorficznymi, o tyle w drugiej dominuje  świat natury, przyrody, krajobraz poddany jest na poły abstrakcyjnym deformacjom, ale pojawia się też  świat form literackich. Wie...

Zróbmy sobie Rubęsa, czyli jak się bawić historią sztuki - wystawa Tomasza Brody

W 2014 roku we wrocławskim Muzeum Współczesnym Wrocław można było obejrzeć wystawę "Od Rubęsa do Pikasa, czyli zrób sobie arcydzieło" Tomasza Brody, wrocławskiego artysty, karykaturzysty specjalizującego się w stwarzaniu dzieł z przedmiotów codziennego użytku:  worków na śmieci, piłeczek pingpongowych, gąbek, grzebieni, opakowań po lekach, płynach do prania itp. Tomasz Broda urodzony w Kaliszu w 1967 r.,  ukończył wrocławską ASP w 1992 r. (dyplom w pracowni Jana Jaromira Aleksiuna).  Wielokrotnie pokazywał swoje prace w prasie wrocławskiej i programach telewizyjnych ("Wieczór z Jagielskim", niemiecka wersja Ulicy Sezamkowej i autorski program "Zrób sobie gębę"). Siedem razy był nagradzany na Satyrykonie. Ilustrował też książki (m.in. "Zrób sobie Wrocław" Mariusza Urbanka, "Puszka-cacuszko" Lecha Janerki, "Przygody przyrody" Zbigniewa Macheja  czy też " Tajemnice świętej dzielnicy" Beaty Maciejewskiej). ...

Siemiradzki i jego idylle

Henryk Siemiradzki kojarzony jest głównie z nurtem akademickim w malarstwie XIX w. Jego monumentalne "Pochodnie Nerona" robią wrażenie. Nie tylko na turystach zwiedzających krakowskie Sukiennice, którzy zaskoczeni są rozmiarami tego płótna (385-704 cm!) i bogactwem detali i wątków oddanych z niezwykłą precyzją. Wielkim admiratorem "Pochodni Nerona" był również Tadeusz Kantor, który w swoich telewizyjnych programach o sztuce zachwycał się teatralnością tego przedstawienia. Henryk Siemiradzki urodzony w Nowobiełgorodzie w 1843 roku w rodzinie carskiego oficera, zanim udał się do Petersburga, by studiować malarstwo, ukończył wydział matematyczno-przyrodniczy Uniwersytetu w Charkowie, gdzie obronił pracę "O instynkcie owadów", która to dysertacja zapewniła mu tytuł kandydata nauk przyrodniczych. Kolejne studia to już petersburska Akademia Sztuk Pięknych, a następnie podróże artystyczne do Monachium  i Włoch, gdzie zwiedzał m.in. Neapol i był św...