Zbliża się druga premiera sezonu 2026/2027 w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Będzie to nowa wersja mickiewiczowskich Dziadów wyreżyserowana przez Aleksandrę Popławską, która przygotowała niebanalny, nowoczesny, pełen młodzieńczej energii, dynamiczny spektakl, w którym muzykę stworzył Tomasz Organek, a podczas spektaklu jego utwory na żywo grać będzie Tomasz Mreńca.
Siódmego listopada zanurzymy się w świecie trochę pogańskim, trochę współczesnym. Realizatorzy akcję mocno uwspółcześniają, bohaterów ubierają w szalone kostiumy, każą im tańczyć techno podczas wielkiej rave'owej imprezy, przy czym obsada jest mocno zaskakująca. Obok doświadczonych aktorów zobaczymy studentów AST. Zmierzą się oni z lekturowym, monumentalnym dziełem wieszcza, którego tekst zabrzmi w nowym kontekście i nabierze innych teatralnych odcieni.
O sztuce realizatorzy piszą przywołując klimat "Dziadów": "Nuda. Nuda świata, który został wyjaśniony do końca. Świata, w którym szkiełko i oko wyparło duchy, demony, widma i tajemnicę. Ale one nie zniknęły. Mara. Strzyga. Upiór. Północnica. Wyparte przez oficjalny porządek powracają pod nowymi postaciami. Mickiewicz uruchamia świat, w którym miłość, erotyka, natura i duchowość są jeszcze nierozdzielone. W spektaklu Aleksandry Popławskiej inspirowanym drugą częścią Dziadów, fragmentami części pierwszej i czwartej, a także Upiorem nie chodzi o etnograficzną rekonstrukcję obrzędu, lecz o odnalezienie jego zakazanej, cielesnej i niepokojącej energii. Dziady były rytuałem odprawianym na obrzeżach świata. Tu – w opuszczonej kaplicy zamienionej w squat – powracają jako czarna, pogańska msza balansująca pomiędzy obrzędem ku czci zmarłych a narkotykową wizją, pomiędzy wspólnotą a zbiorową halucynacją. Jak dawniej obrzęd, tak dziś rave staje się doświadczeniem przekroczenia. Muzyka, ciało i wspólnota otwierają przejście do tego, co niewidzialne. A sacrum splata się z fizycznością, brudem, nadmiarem i śmiechem.Nie po to, by uspokoić zmarłych. Po to, by pozwolić przemówić temu, co zostało stłumione. Uruchomić intuicję i emocje. Pozwolić mówić traumom, grzechom, samotności, pustce i utraconej miłości. Ciało aktora staje się medium. Słowo jest działaniem, ma siłę zaklęcia, klątwy, zamowy. Muzyka Tomasza Organka i Tomasza Mreńcy przejmuje funkcję dawnych inkantacji. Autorskie, ciężkie i gitarowe kompozycje Organka spotykają się z muzyką elektroniczną Mreńcy, który będzie wykonywał ją na żywo podczas spektaklu. Ambient, hipnotyczny puls i energia rave’u łączą pierwotność obrzędu ze współczesnym brzmieniem, budując jego transowy rytm. Romantyzm był buntem przeciw światu zamkniętemu w granicach rozumu. Ten bunt powraca."
A co obejrzymy na Scenie na Świebodzkim w sobotę 7 listopada? Sądząc po fragmentach zaprezentowanych 3 listopada podczas próby medialnej może się okazać, że tekst Mickiewicza bardzo dobrze współgra ze współczesnym odbiorem.
Realizatorzy
reżyseria i opracowanie tekstu – Aleksandra Popławska
scenografia, kostiumy, reżyseria światła – Mirek Kaczmarek
muzyka – Tomasz Organek
muzyka na żywo – Tomasz Mreńca
asystentka scenografa – Maja Lachowicz
Obsada
Monika Bolly
Krzysztof Brzazgoń
Mariusz Kiljan
Agata Obłąkowska-Mazurkiewicz
Lucyna Szierok-Giel
Wiktoria Glińska (gościnnie) / Marta Kulas (gościnnie)
Dawid Dąbrowski (gościnnie)
Tomasz Mreńca (gościnnie, muzyka na żywo)
Premiera 7 listopada w Teatrze Polskim we Wrocławiu (Scena na Świebodzkim)

Komentarze
Prześlij komentarz