Przejdź do głównej zawartości

Wystawa Szapocznikow. Osobista w Muzeum Narodowym w Krakowie

 


W Galerii Sztuki Polskiej XX+XXI Muzeum Narodowego w Krakowie od 20 marca prezentowana jest  twórczość jednej z najważniejszych polskich rzeźbiarek okresu powojennego. Pionierską - zarówno w kontekście eksperymentów z materią rzeźbiarską, jak i sztuki kobiecej. Wystawa Szapocznikow. Osobista po raz pierwszy gromadzi w jednym miejscu wszystkie prace Aliny Szapocznikow znajdujące się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Skupioną na emocjach narrację dopełnia kilka dzieł z kolekcji m.in. Muzeum Narodowego we Wrocławiu czy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Twórczość Szapocznikow, rozwijana w drugiej połowie XX wieku, radykalnie poszerzyła rozumienie medium rzeźbiarskiego. Artystka sięgała po nowe, często niekonwencjonalne materiały, takie jak poliester czy poliuretan, dzięki czemu nie tylko rozwinęła język rzeźby, lecz także zakwestionowała tradycyjne wyobrażenia o jej formie i trwałości. Od 1963 roku Szapocznikow mieszkała i pracowała w Paryżu. Tam wypracowała autorski, rozpoznawalny styl artystyczny.

Od początku wierna rzeźbie i doskonale rozumiejąca jej język, Alina Szapocznikow była zafascynowana w równej mierze biologizmem ludzkiego ciała, jak i materią rzeźbiarską. Brutalne formy jej prac: poszarpane, zdeformowane sylwetki oraz naturalizm jej odlewów z poliestru odznaczają się silną ekspresją. Rzeźbiarka zaczynała jednak od stylistyki właściwej socrealizmowi, interpretując ją całkowicie po swojemu. Z czasem bardzo daleko odeszła od socrealistycznej konwencji. Swoją twórczością przepracowywała bolesną pamięć o wydarzeniach II wojny światowej - była nastoletnią więźniarką obozów koncentracyjnych, w wyniku Holokaustu straciła część bliskich. W 1969 roku otrzymała diagnozę raka piersi - odtąd w odważny, niespotykany wcześniej w sztuce sposób, bezpośrednio i szczerze odwoływała się do swojej choroby.

Mimo tych dramatycznych doświadczeń, w swoich dziełach starała się podkreślać zmysłowe i erotyczne aspekty ludzkiej egzystencji. W centrum twórczości Aliny Szapocznikow pozostaje ciało, które jest przekaźnikiem zarówno dramatycznych historii, jak i zmysłowej przyjemności. Ciało - własne i ciało obce; twarz, z której jak w Zielniku można wyczytać całe spektrum emocji i głębię symboliki. Jej sztuka podlegała ewolucji, lecz jedno pozostało niezmienne: zawsze pragnęła oddać w rzeźbie radości i tragedie życia. 

Jej wczesne prace, wyzwolone spod socrealistycznego dyktatu, jeszcze przedstawiające, figuralne - były manifestem młodości pokolenia, które przeżyło II wojnę światową. Szybko jednak zwróciła się ku poszukiwaniom ekspresyjnej formy zaczerpniętej z cielesności i biologii, lecz odległej od realistycznego ujęcia. 

Odkrycie nowych, syntetycznych tworzyw pozwoliło jej przekazać w artystycznej formie prawdę o człowieku. Wrażliwe na kształt dłonie Aliny Szapocznikow formowały łatwe do odczytania, choć nigdy odtwórcze, doznanie żywego ciała będącego przekaźnikiem uczuć. 

Ciało występuje u niej w różnych rolach - zmysłowego fetyszu, naturalistycznego studium, ekspresyjnego symbolu człowieczeństwa. Bywa atrakcyjne, ale też odpychające. Często jest fragmentaryczne, uszkodzone, okaleczone. 

Z wewnętrznej potrzeby kontaktu z materią tworzyła dzieła dające wrażenie spontaniczności, lecz doskonale przemyślane i skonstruowane. Rzeźbiła przeciw nietrwałości ludzkiego życia. 

Ekspozycja w Gmachu Głównym MNK ma zadziałać na widza niemal haptycznie - mimo niemożności dotknięcia dzieł ma stworzyć wrażenie cielesnej bliskości. Niewielka, nastrojowo oświetlona przestrzeń prezentacji rzeźb pozwala na prawdziwie osobisty kontakt odbiorców z wrażliwością Aliny Szapocznikow.

Kuratorka: Agata Małodobry

Koordynatorka: Gabriela Kuleczko

Projektantka aranżacji i identyfikacji graficznej wystawy: Marta Staszków

(mat.pras.)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...