Przejdź do głównej zawartości

O zniknięciu Kisliwki




W niedzielę 13 kwietnia obejrzałam premierowy spektakl Teatru GAS - Niezależnej Sceny Ukraińskiej działającej w Instytucie Grotowskiego we Wrocławiu od 2023 roku."Słodko-kwaśny"- opowieść o zniszczonej i usuniętej z powierzchni ziemi Kisliwce, która po rosyjskich nalotach rakietowych przestała istnieć, niezwykle mnie poruszyła i nie byłam bynajmniej w tym odczuciu odosobniona. Niewielka szczelnie wypełniona sala Teatru Laboratorium w milczeniu i dosłownie na wstrzymanym oddechu była świadkiem dokumentalnej traumy. Niezmiernie rzadko się zdarza, żeby zupełnie nikt z publiczności się nie odzywał, nie szeptał, niemal nie poruszał, jakby w przerażeniu wpatrując się w niewielką scenę, na której jedna aktorka w czarnym trykocie i ochraniaczach na kolanach, bosa i w otoczeniu oszczędnej scenografii uosabiała los malutkiej wioski, startej z powierzchni ziemi w 2022 roku.

Spektakl jest próbą zachowania pamięci o tym miejscu, zaklinaniem przeszłości, rozpaczliwym przywoływaniem wspomnień, osobistych historii z czasów, gdy ludzie żyli spokojnie, dzieci dorastały w otoczeniu chronionym jedynie przez rodziców, a szkoła była centrum miasteczka i nic nie zaburzało tego prowincjonalnego mikroświata, w którym największą zmianą było wybudowanie torów kolejowych łączących Kisliwke ze światem.

Spektakl młodego zespołu to właściwie performatywny monogram (Sofiia Onishchenko) z towarzyszeniem przejmującej muzyki i śpiewu (Marina Mashtaler) oraz projekcjami video wplatanymi w zwykłą ubogą codzienność - skoncentrowaną na banalnych zwyczajnych czynnościach takich jak pranie i rozwieszanie ubrań, podczas gdy w tle widzimy wojenne zniszczenia.

To pełna emocji, prosta historia o życiu w małym miasteczku, które w wyniku działań wojennych znika. Najbardziej przejmująca jest tu opowieść o ludziach z odłamkami rakietowymi, których nie usuwa się z ciał, bo można z nimi żyć, w oczekiwaniu na osądzenie winnych zbrodni w Trybunale w Hadze.
O ludziach, których ciała są świadectwem tego co się wydarzyło. Spektakl nie jest długi - trwa około 70 minut, ale nasycony jest tyloma drastycznymi szczegółami i traumatycznymi wątkami, że na długo zapada w pamięć. Zbliżenie zbrodni wojennych i cierpienia ofiar pokazane poprzez zestaw obrazów, które odeszły wraz ze zniszczeniem wioski, budzi w widzu przerażenie, bo niby wszyscy wiedzą, że ta wojna jest blisko, ale nie doświadczając strachu przed utratą korzeni (a to jest najstraszniejsze w tym spektaklu), trudno współodczuwać z tymi,którzy stracili bliskich,rodzinę, a przede wszystkim miejsce, z którego pochodzili. Na swój sposób to teatralny dokument o zbrodni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...