Przejdź do głównej zawartości

O Feria de Abril, winach i radości życia - wywiad z Borją Soto


W cyklu Wywiad z artystą - Borja Soto*

Artystyczne spojrzenie: Feria de Abril to impreza flamenco w Polsce chyba zupełnie nieznana. Czy mógłby Pan przybliżyć co to za impreza, jaka jest jej geneza? Kiedy i gdzie powstała?

 

Borja Soto: Przede wszystkim chciałbym wyjaśnić, że Feria – czyli jarmark lub targi w Sewilli nie są per se wydarzeniem flamenco. Festiwal ten należy raczej do sfery folkloru/tradycji, ale ponieważ odbywa się w Sewilli, miejscu narodzin śpiewu flamenco, można tam wieczorem podziwiać najlepsze flamenco.

Pierwsze wzmianki o jarmarkach kwietniowych pochodzą z 1254 r. Z czasem święto zanikło, aż do 1847 r., kiedy to dwóch radnych miejskich, jeden Bask, a drugi Katalończyk, zaproponowało przywrócenie jarmarków jako wydarzeń handlowych, służących przede wszystkim sprzedaży bydła i produktów regionalnych. Pierwotnie Ferias de Abril miały charakter wystawienniczo-targowy, a ich pierwsza edycja okazała się sukcesem ekonomicznym i biznesowym. Jednak w drugiej edycji organizacja zaczęła otrzymywać liczne skargi od kupców, którzy nie byli w stanie realizować swoich umów, transakcji i interesów z powodu śpiewów i tańców mieszkańców Sewilli. I tak z roku na rok targi stopniowo ewoluowały, aż osiągnęły formę, jaką znamy dzisiaj.

 

Artystyczne spojrzenie: Czy jest to cykliczna impreza, czyli odbywająca się w Hiszpanii co roku? Niektórym kinomanom jej nazwa może się kojarzyć z hiszpańską aktorką Victorią Abril, ale to chyba przypadkowa zbieżność nazwiska i nazwy miesiąca (kwiecień Ferii)?


Borja Soto: Ferias odbywają się nie tylko w Sewilli, lecz również w całej Andaluzji, jednak pozostałe jarmarki w Hiszpanii mają w zasadzie wyłącznie charakter walk byków.

Jeśli chodzi o Victorię Ábril, to jest to tylko nazwisko, nie ma ono żadnego związku. W liceum miałem przyjaciela, którego nazwisko brzmiało Verdugo**, a on nie skrzywdziłby nawet muchy. Ha ha ha.

Feria de Abril tradycyjnie zaczyna się dwa tygodnie po Wielkim Tygodniu i w tym roku wyjątkowo, wbrew nazwie, odbędą się w Sewilli w maju.

 

 Artystyczne spojrzenie: Skąd pomysł, żeby Feria de Abril zorganizować właśnie we Wrocławiu? 

 

Borja Soto: Ponieważ w tym roku oryginalna, sewilska impreza odbędzie się w maju, dostrzegliśmy możliwość zorganizowania tutaj, we Wrocławiu, i z pomocą Gminy Wrocław, wydarzenia, które będzie namiastką tego pierwotnego ducha Feria, ale w tym przypadku z większym naciskiem na dobra konsumpcyjne. Całość urozmaicą: muzyka na żywo, wprowadzające lekcje palmas (klaskania rytmów) i tańca sevillanas oraz kilka innych niespodzianek.

 

Artystyczne spojrzenie: Czy miał Pan okazję osobiście uczestniczyć w Hiszpanii w Fiesta de Abril?

 

Borja Soto: Tak, wielokrotnie. Od kiedy byłem w łonie matki.

 

Artystyczne spojrzenie: Jakich artystów będzie można zobaczyć podczas wrocławskiej edycji Ferii?


Borja Soto: Duet rociero Pa'lante, tworzony przez Toñi Moreno (wokal i gitara) i José Manuela Gonzáleza (gitara i wokal). Dwie gitary i dwa głosy z regionu Aljarafe w Sewilli przeniosą uczestników do krainy słońca, gajów oliwnych, zielonych płotów i bielonych ścian. Będę im towarzyszyć grając na cajonie.

 

Artystyczne spojrzenie: Oprócz występów, które odbędą się w Starym Klasztorze, będzie tam zorganizowany kiermasz. W co będzie się tam można zaopatrzyć?

 

Borja Soto: Będzie można  spróbować tapas czy churros, zamówić ręcznie robione gitary, cieszyć się modą i dodatkami w stylu flamenco, nauczyć się palmas (klaskać rytmy flamenco) i grać na instrumentach perkusyjnych, a także potańczyć na parkiecie w stylu sevillanas. Nadal ciężko pracujemy, aby przygotować dla Was to, co najlepsze w kulturze andaluzyjskiej.

 

7.   Artystyczne spojrzenie:  Podobno będzie można spróbować także andaluzyjskich win? Czy mają one jakieś cechy szczególne?

 

Borja Soto: Nowo utworzona firma Co to wino/Vinos Soto, ściśle współpracująca z prestiżowym Bodegas Barbadillo podczas Feria de Abril zaprezentuje premierowo w Polsce wino Barbadillo Vi Cool. Winiarnia Bodegas Barbadillo mająca siedzibę w Sanlúcar de Barrameda (Kadyks) od 1821 r. to jedyne miejsce na świecie, w którym produkowane jest wyjątkowe wino „Manzanilla”. To wytrawne, wzmacniane wino białe, doskonale komponujące się z kuchnią andaluzyjską. Bodegas Barbadillo jest uważany za producenta najlepszej manzanilli na świecie, zwanej SOLEAR. 

Jest to wino musujące, produkowane z najlepszych winogron szczepu Muscat, o niskiej zawartości alkoholu,  uzyskane za pomocą tradycyjnych i całkowicie naturalnych procesów. Ponadto będzie można posmakować  rebujito, napoju zrobionego na bazie wcześniej wspomnianej manzanilli, z nutą mięty. Dzięki uprzejmości obu firm, bilet wstępu będzie obejmował bezpłatną lampkę jednego z tych dwóch napojów. To zupełnie nowe smaki w Polsce i jesteśmy pewni, że zwłaszcza teraz, na początku sezonu letniego, zachwycą polskich konsumentów.

 

8.    Artystyczne spojrzenie: Czy planowane są w przyszłości kolejne fiesty?

 

Borja Soto: Już teraz otrzymujemy prośby o zorganizowanie w niedalekiej przyszłości większej liczby tego typu wydarzeń. Natomiast Feria de Abril chcemy powtarzać co roku w kwietniu.

 

Artystyczne spojrzenie: Co szczególnie chciałby Pan polecić osobom, które wybiorą się na wrocławską Feria de Abril?

 

Borja Soto: Idźcie na Feria i cieszcie się życiem, bez żadnych kompleksów. Jest to najważniejsze święto wiosny w Andaluzji, które celebruje właśnie to: RADOŚĆ!


Artystyczne spojrzenie: Dziękuję, że zgodził się Pan odpowiedzieć na moje pytania.


Rozmawiała: Ewa Mecner

Foto: mat.pras.


Dziękuję Pani Katarzynie Krzysztyniak  z  Fandango Polska za pomoc w przeprowadzeniu i tłumaczeniu wywiadu




* Borja Soto - śpiewak flamenco, założyciel zespołu Los  Duendes, dyrektor artystyczny Festiwalu Flamenco Ciudad de Duendes

** Verdugo to po hiszpańsku oprawca


Artystyczne spojrzenie jest jednym z patronów medialnych pierwszej Feria de Abril w Polsce, która odbędzie się we Wrocławiu 27 kwietnia 2025 roku




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...