Przejdź do głównej zawartości

Debiut dyrygenta Miriana Khukhunaishvili'ego w Operze Wroclawskiej


 


Mirian Khukhunaishvili - dyrygent młodego pokolenia, który od sezonu artystycznego 2025/2026 obejmie stanowisko kierownika muzycznego Opery Wrocławskiej - poprowadził "Requiem" Mozarta z niezwykłą wrażliwością i głębią. Jego interpretacja ukazała nowe odcienie znanego arcydzieła.


- Requiem Mozarta to dla mnie podróż duchowa i emocjonalna. To dzieło, które za każdym razem przemawia z tą samą siłą - mówi Khukhunaishvili. - Jego niedokończony charakter sprawia, że ma w sobie coś żywego, jakby wciąż się rozwijało. Czasem czuję, że nie tylko ja dyryguję tą muzyką, ale ona też prowadzi mnie.

Choć Requiem nigdy nie było pomyślane jako dzieło sceniczne, zyskało nowy wymiar dzięki choreografii Jacka Tyskiego. Poruszająca symbolika ruchu dopełnia liturgiczny charakter muzyki, tworząc pełne ekspresji widowisko balansujące na granicy misterium i moralitetu. Khukhunaishvili podkreślał, że dla niego było to nowe, ale inspirujące doświadczenie:

- To pierwszy raz, gdy pracuję nad baletową wersją Requiem. Na początku miałem wątpliwości, czy taniec i tak potężna muzyka mogą współistnieć. Ale kiedy zobaczyłem, jak tancerze oddają żal, nadzieję, a nawet ciszę - wszystko stało się jasne. Ruch czasem wyraża to, czego muzyka i słowa nie potrafią.

W interpretacji dyrygenta dzieło Mozarta staje się czymś więcej niż tylko znanym utworem koncertowym - staje się przeżyciem:

- Z utworami tak znanymi jak Requiem istnieje ryzyko, że słuchacze będą mieli gotowe oczekiwania. Moim zadaniem było pomóc im usłyszeć ten utwór na nowo - nie tylko jako arcydzieło, ale jako głęboko ludzkie doświadczenie. Balet w tym pomaga - pokazuje emocje zapisane w muzyce, ale wyrażone innym językiem.
Na scenie wystąpili: Hanna Sosnowska-Bill (sopran), Jadwiga Postrożna (mezzosopran), Aleksander Zuchowicz (tenor) i Grzegorz Szostak (bas), a także chór, orkiestra i balet Opery Wrocławskiej - wspólnie tworząc poruszające widowisko pełne duchowej intensywności i artystycznej harmonii. Całość wieńczyła głęboka, wielowarstwowa interpretacja Miriana Khukhunaishvili, którego wrażliwość i świeże spojrzenie zachwyciły zarówno publiczność, jak i zespół artystyczny.

- Byłam obecna na spektaklu i muszę przyznać, że było to niesamowite przeżycie - wspominała Dyrektor Opery Wrocławskiej, Agnieszka Franków-Żelazny. - Spektakle, które łączą tak wiele elementów - muzykę, śpiew, taniec, światło - wymagają ogromnego zaangażowania całego zespołu Opery. Chciałabym złożyć serdeczne podziękowania i gratulacje wszystkim Artystom, Realizatorom i Technice Sceny - to Państwa praca stworzyła tak poruszające widowisko. Bycie tego częścią, choćby jako widz, to była prawdziwa przyjemność.

Szczególną atmosferę tego wydarzenia dało się odczuć również w procesie przygotowań - jak podkreśla Katarzyna Ilnicka, skrzypaczka Orkiestry Opery Wrocławskiej:

- Choć Requiem Mozarta to dzieło monumentalne i pełne powagi, próby odbywały się w świetnej atmosferze - było dużo uśmiechu, dobrej energii i wzajemnego wsparcia. Z Mirianem pracuje się naprawdę przyjemnie - ma jasną wizję, jest otwarty i pełen pasji. To był inspirujący czas dla całego zespołu. W tej interpretacji Requiem zyskuje nowy wymiar - to już nie tylko refleksja nad śmiercią, lecz afirmacja życia, duchowe doświadczenie wspólnoty i ulotnej piękności. Dzieło Mozarta przemówiło do współczesnych odbiorców pełnym głosem - i po raz kolejny przypomniało, że nawet największa ciemność może być tłem dla światła.

(mat.pras.)

Foto: Wojciech Palacz




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...