Przejdź do głównej zawartości

Magiczny i romantyczny Diego el Cigala w NFM



W grudniowy zimny wieczór w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu  koncert Diego el Cigala, wielkiego cantaora, mistrza flamenco łączącego je z elementami muzyki kubańskiej, rozgrzał publiczność i zachwycił dawnymi i najnowszymi utworami. Wrocławski koncert był częścią trasy koncertowej w Polsce, który mogliśmy obejrzeć dzięki  Fandango Polska, stowarzyszeniu promującemu kulturę krajów hiszpańskojęzycznych w Polsce. 

Było nostalgicznie, o miłości, szaleństwie i samotności. Było  też wzruszająco (artysta jedną z piosenek dedykował matce). Zespół towarzyszący artyście stworzył fantastyczną, dynamiczną a momentami poetycką i delikatną oprawę dla niesamowitego głębokiego ekspresyjnego głosu Diega. We Wrocławiu usłyszeliśmy utwory z nominowanej do Latin Grammy płyty OBRAS MAESTRAS. Sala klaskała wraz z artystą i przeżywała "Ay carino", "Espera en el Cielo" i "Voy", wzruszając się przy "Corazon loco" i  słynnym "Pienso en mi". Ten ostatni utwór znałam dotąd jedynie z filmu Pedro Almodovara Tacones Lejanos, gdzie śpiewa go bohaterka grana przez Marisę Paredes, a tak naprawdę to Luz Casal.

Wykonanie "Pienso en mi" Diega el Cigala, nasycone ogromną dawką emocji, która udzieliła się widowni, było jednak bardziej radosne, dynamiczne i takie do tańczenia... W niemal wszystkich utworach magicznie kołysanych dźwiękami muzyki widać było silne wpływy tanga, którym artysta jest  zafascynowany, co widać w sposobie interpretacji.

 "Flamenco jest tak bogate rytmicznie, że ma moc dostosowania się do wielu gatunków muzycznych, nie jest jednak tak łatwo zrobić to na odwrót. W przypadku muzyki kubańskiej istnieje historia relacji kulturowych między Kubą a muzyką kubańską, której wspólne korzenie z flamenco można prześledzić i to właśnie tam znalazłem inspirację i swobodę poruszania się między tymi gatunkami", powiedział Diego w wywiadzie przeprowadzonym przed polską trasą koncertową. 

Jak było widać podczas wrocławskiego koncertu utwory wykonywane przez artystę są niezwykle melodyjne i skłaniają do ruszania się, tańczenia, klaskania i były momenty, gdy widziałam, że ludzie najchętniej by wstali  i zatańczyli na scenie. Pod koniec koncertu Diego wraz z towarzyszącymi mu rozbawionymi muzykami nawet pokazywał (przy aplauzie publiczności) swoje taneczne umiejętności.

To był magiczny wieczór i czułam się jak w jednej z madryckich tablaos albo gdzieś w tawernie na Kubie. Gorące rytmy, mocny głos Diega i muzycy, którzy uśmiechali się i bez przerw płynnie przechodzili z jednego utworu w kolejny, nie pozwalając publiczności się nudzić, a wręcz przeciwnie - zanurzając widzów w klimacie stworzonym z gorącego flamenco i latynoskich rytmów, tworzących bardzo romantyczny koktajl, w którym znalazła się szczypta salsy, bolera, bossanovy, rumby i tanga. Diego Ramón Jiménez Salazar jest artystą niepowtarzalnym, a muzycy, z którymi wystąpił, doskonale zsynchronizowali swoje improwizacje z jego głosem  i sposobem śpiewania. Nic dziwnego zatem, że Diego el Cigala bywa określany jako "Sinatra flamenco".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...