Teatr Pantomimy mieści się we Wrocławiu w okazałej XIX-wiecznej willi należącej dawniej do właściciela fabryki cykorii. Spektakl młodej reżyserki Zdenki Pszczołowskiej "Willa. Die Seifenopera", który można było zobaczyć podczas trzech dwugodzinnych odsłon 6 października to rodzaj performansu, oprowadzania po zakątkach budynku należącego do A. Kallmeyera i jego rodziny. Uczestnicy są zarówno obserwatorami jak i uczestnikami. Przemieszczają się grupą od piwnic, gdzie oglądają sceny przesłuchania i rekonstrukcji zbrodni i patrzą na ducha Lili, podsłuchując rozmowy dwu służących, które na oczach widzów rozwieszają pranie i umierają. Kim są te tajemnicze postaci? Duchami? Aktorkami?
Zdenka Pszczołowska prowadzi nas jak po planach filmowych i razem z nami obserwuje rozgrywające się sceny. Na tarasie młodzi wytwornie odziani ludzie popijają herbatę. Zza szyby podgląda ich niepokojąca 12-letnia dziewczynka. Para kłóci się. Na dworze jest zimno. Idziemy dalej. Poznajemy wnętrze willi. Obserwujemy obiad, gdzie przy stole wraz z właścicielem siedzi wielki jaszczur. Już go widzieliśmy jak w sali prób panoszył się wraz ubraną na czerwono Panią Dyrektor. Chodzimy po schodach. Schodami w górę, schodami w dół. Jak u Choromańskiego. Nie wolno dotykać balustrady, pouczają nas aktorzy. Podobnie jak pozostali, trzymam w rękach DZIENNIKT. Są tam opisane historie zbrodni, jest przepis na bigos i horoskop.
Willa odkrywa przed nami swoje brudne sekrety. Widzieliśmy już tajemniczą dozorczynię, która uparcie z ponurą miną zamiatała podwórko. Jakaś inna ubrana na czerwono postać umyka przed nami do ogrodu. To panna Star, która prowadzi telewizyjny program, przeprowadzając wywiady z mieszkankami willi. Ktoś zabił młodą dziewczynę. Doszło do zbrodni. Kto ją popełnił? Widzowie wiele już widzieli. Patrzyli na kłótnię w sekretariacie, ucieczkę Pani Dyrektor, byli też przesłuchiwani przez dwie młode detektywki. Są skołowani. Nigdzie nie byliśmy zbyt długo. Staliśmy w ścisku albo siedzieliśmy na podłodze pod ścianami. Oglądaliśmy sceny od dołu i od góry. Zastanawialiśmy się, o co tu chodzi i jak się to skończy. Byliśmy w czasach dawnego Breslau i uczestniczyliśmy w telewizyjnym show.
Zdenka prowadziła nas tam, gdzie nie chodzą zwykle widzowie - do piwnicznej pralni, pokoju przesłuchań, na widownię, gdzie trzeba było rozstrzygnąć kto jest mordercą. Dostaliśmy karteczki do głosowania. Trzeba było obstawić kto jest winien. Zaznaczam nazwisko Zdenki. Bo to ona to wszystko stworzyła, więc może i ona zabiła. Jakaś pani szepcze: "To na pewno ten właściciel, ten Albert". Opera mydlana trwa. Każą nam wyjść na taras. Ogród jest pusty. Pod drzewami stoi krzesełko z białego plastiku. Jakiś pies biega między widzami.
A potem dowiadujemy się kto jest mordercą.
Reżyseria, dramaturgia, koncepcja przestrzenna, dźwięk: Zdenka Pszczołowska
Asystentka reżyserki: Katarzyna Radomska
Obsada: Jakub Adamczyk, Maciej Baka, Karolina Baniak, Artur Borkowski, Dominika Borowczak, Hanna Czupajło, Oliwia Kresak, Agnieszka Kulińska, Dobrawa Kwiatkowska, Vasylyna Martseniuk, Iwa Pytiak, Katarzyna Radomska, Dominika Sikorska, Anna Szczepańska, Asja Tustanowska
Kostiumy: Jakub Adamczyk, Karolina Baniak, Dominika Borowczak, Hanna Czupajło, Julia Gęsich, Oliwia Kresak, Klara Anna Makowczyńska, Vasylyna Martseniuk, Anna Szczepańska pod kierownictwem artystycznym Edyty Krysiewicz
Obiekty graficzne: Jakub Adamczyk, Karolina Baniak, Dominika Borowczak, Julia Gęsich, Ścibor Kwiatkowski, Karolina Kluza, Klara Anna Makowczyńska, Vasylyna Martseniuk pod kierownictwem artystycznym Grzegorza Myćki
Plakat i opracowanie graficzne: Grzegorz Myćka
Premiera: 6 października 2024, godz. 18:00 Pokazy przedpremierowe: 6 września 2024, godz. 14:00 i 16:00 Miejsce: Wrocławski Teatr Pantomimy, Aleja Dębowa 16
Komentarze
Prześlij komentarz