Przejdź do głównej zawartości

O niekwiatach Iwony Ornatowskiej-Semkowicz i jej drodze do koloru

 


Krakowska graficzka Iwona Ornatowska-Semkowicz to artystka, której twórczą drogę obserwuję od wielu lat. Od prac bardzo monochromatycznych, z mocną dominantą szarości, i ascetyczną narracją, pełną finezji i subtelności (wystawa "Odbitki z odbicia" w Galerii Floriańska 22), po postpandemiczne obrazy akcentujące świat wodnych roślin i ich tajemnego uroku stanowiącego reakcję na postpandemiczne lęki (wystawa w galerii Artemis). Od świata realnego, jakby zatrzymanego przypadkiem i pochwyconego za pomocą technik graficznych , do świata fauny, coraz bardziej osobnego (i osobliwego), pełnego nostalgii i rozmyślań o przemijaniu, wieczności i odchodzeniu piękna do krainy umarłych. W wywiadzie jaki przeprowadziłam w 2017 roku krakowska graficzka mówiła o swoich początkach: "Jako inspiracji często używam różnych fragmentów zrobionych przeze mnie zdjęć, fragmenty rysunków, papierków. Skojarzenie z czymś, z jakimś obiektem, kawałkiem przyrody. Czasami jest to w danym momencie zestawienie gotowych już elementów z różnych blach, motywu z odbitki, który można dalej rozwinąć. To jest wyłapywanie z rzeczywistości elementów tworzących zbiór skojarzeń, które dadzą ten efekt na końcu, który gdzieś tam jest w przeczuciu, w intuicji". 

Artystka nieczęsto gości na wystawach zbiorowych, a jej indywidualne prezentacje są równie rzadkie, co znaczące. Każda z tych ekspozycji jest niezwykle ważna, stanowi bowiem posumowanie pewnego etapu twórczości, który, przemyślany i pełen odmiennych refleksji, jak sądzę dla Iwony Ornatowskiej-Semkowicz odchodzi w artystyczną przeszłość, bo krakowska graficzka nieustannie eksperymentuje z grafiką, nasycając ją wciąż nowymi treściami. Ten sam temat przechodzi znaczące przemiany, podobnie jak uwiecznione w tych pracach rośliny. 



Najnowsza wystawa w Jan Fejkiel Gallery nie bez powodu pokazywana tuż przed dniem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym skłania do wyciszenia i rozmyślań. W kameralnej sali galeryjnej towarzyszymy artystce w jej subtelnym, pełnym wyrafinowanej kolorystyki świecie dedykowanym roślinom, tytułowym NIEKWIATOM, których formy, odcienie, wiodą ledwo zauważalnie prosto do świata koloru. Iwona Ornatowska-Semkowicz studiowała malarstwo, i choć przez wiele lat zajmowała się głównie grafiką, to powoli wraca do krainy malarstwa i w przyszłym roku, jak zapowiedziała, w Galerii Floriańska 22 pokaże właśnie obrazy, które jak na razie ukryte są w jej pracowni i czekają na osobną prezentację. W rozmowie jaką przeprowadziłam z artystką w 2017 roku Iwona Ornatowska-Semkowicz powiedziała: "Malarstwo wymaga absolutnie takiej pokory i posłuchu, że nic już innego nie można robić." 



Najnowsza wystawa grafiki w Jan Fejkiel Gallery pokazuje, że malarstwo tkwi głęboko w grafikach krakowskiej artystki, w jej wykonanych techniką akwaforty wspaniałych kolorystycznie delikatnych formach, które mają w sobie emocjonalność i prostotę, wytworność i czułą nutę fascynacji naturą, znacznie doskonalszą niż ułomny świat ludzki, a jednak równie nietrwałą i przemijającą jak człowiek. Warto obejrzeć te prace, bo są po prostu (i aż) piękne.


Wystawa NIEKWIATY w Jan Fejkiel Gallery w Krakowie czynna jest do 5 listopada.

Foto: Marek Gardulski


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...