Przejdź do głównej zawartości

Koronacje Sasów na Wawelu


 Na najnowszej wawelskiej ekspozycji "Niech żyje król! Koronacje Sasów" można obejrzeć niezwykłą podróż w przeszłość, którą fascynująco opowiedzieli kuratorzy wystawy z ramienia Zamku Królewskiego na Wawelu (dr Rafał Ochęduszko, kustosz ZK i Marta Golik-Grygas z Działu Zbiorów Złotnictwa ZK) oraz kustosz Grünes Gewölbe dr Stefano Rinaldi. Wystawa jest efektem kooperacji ZK na Wawelu, Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Państwowych Zbiorów Sztuki w Dreźnie.

Foto: J.Dobrzaniecki

Dwie sale na II piętrze Zamku Królewskiego, w tym sala Senatorska, wypełniają pięknie zaaranżowane (można by rzec wręcz - dostojnie) niezwykle cenne dzieła: obrazy, starodruki, tkaniny, ceramika, złotnictwo. Niektóre z nich spotkały się ponownie po wiekach - np. regalia znajdujące się dotąd w  warszawskim Muzeum Narodowym z pasującymi do nich futerałami ze zbiorów drezdeńskich. 


Na wystawie pokazano ok.130 eksponatów wypożyczonych z 20 instytucji. Ekspozycja składa się z  7 części odpowiadających poszczególnym etapom koronacji. Znajdziemy tu tak niezwykłe eksponaty jak złote królewskie pończochy, wytworne buty władcy, nie mówiąc o gronostajowych płaszczach koronacyjnych i figurze króla Augusta II w koronie i olśniewającym płaszczu (obiekty pochodzą z drezdeńskiej Rüstkammer). W sali znajduje się też stanowisko do robienia sobie selfie - są tam kopie królewskiego berła, jabłka i korony, które można przymierzyć (uwaga - korona jest dość ciężka, więc lepiej uchwycić ją od góry). Ciekawym eksponatem, na który warto zwrócić uwagę jest też rozrys rozsadzenia gości na bankiecie koronacyjnym w sali Senatorskiej - zatem w miejscu, gdzie niegdyś odbyła się autentyczna uczta. Dziś możemy obejrzeć dokument ilustrujący to wydarzenie. Zarówno po koronacji  z roku  1697, jak i tej z 1734 roku odbywał się bankiet. August II aby olśnić swoich gości przywiózł ze sobą część drezdeńskiej kolekcji sreber, które obecnie są na stałe pokazywane w Dreźnie, zatem na tej ekspozycji w wawelskim wnętrzu  pojawiły się ponownie po 300 latach! 


Koronowany na króla August II zaprezentował się podczas bankietu na Wawelu w złocistym stroju i kapeluszu. Koronacje Wettynów były ostatnimi, jakie odbyły się na Wawelu. Wpisały się w tradycję sięgającą średniowiecza, a jednocześnie ją w pewien sposób uroczyście domknęły.

Foto: J.Dobrzaniecki

Na wystawie obejrzymy m.in. eksponaty wypożyczone z Muzeum Narodowego w Warszawie - insygnia koronacyjne Augusta III i Marii  Józefy. Z Państwowych Zbiorów Sztuki w Dreźnie wypożyczono pamiątki związane z koronacjami polskich królów z dynastii saskiej - Augusta II (1697) i Augusta III (1734), w tym wybór sreber z królewskiego bufetu, eksponowanych na co dzień w skarbcu Grünes Gewölbe. 

                                     Foto: J.Dobrzaniecki

- Zgromadzone dzieła pozwolą zwiedzającym na zapoznanie się z toczącym się przez kilka dni zarówno na Wawelu jak i na ulicach miasta niepowtarzalnym barokowym spektaklem. Tworzyły go poszczególne etapy koronacji od momentu elekcji nowego króla, przez uroczysty wjazd do Krakowa, pogrzeb poprzednika, pielgrzymkę na Skałkę, właściwą ceremonię sakry w katedrze krakowskiej, następujący po niej bankiet na zamku, aż po wieńczący całość hołd mieszkańców Krakowa - mówił  kurator Rafał Ochęduszko podczas  briefingu prasowego, który odbył się przed wernisażem wystawy, w pięknej sali Bitwy pod Orszą, gdzie eksponowane było także jedno z dzieł malarskich współczesnego krakowskiego artysty Marcina Maciejowskiego.  "Konstancja Austriaczka (Zamek Pieskowa Skala)"  inspirowana była oglądaną przez artystę podczas Nocy Muzeów w Zamku Pieskowa Skała, XIX-wieczną kopią portretu Konstancji Habsburżanki, którego oryginał znajduje się w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu. Obraz Maciejowskiego prezentowany jest dzięki uprzejmości Thaddaeus Ropac Gallery.

                          Foto: mat.pras. ZK na Wawelu

Drugi obraz Marcina Maciejowskiego - "Reszta rzeczywistości wydaje się aktualnie zbyt abstrakcyjna" - wisi obecnie w sali Pod Ptakami. Scena rozgrywająca się na obrazie ma miejsce we wnętrzu muzeum, gdzie znajduje się współczesna kobieta, zamyślona i odwrócona od muzealnego dzieła.  Postać na obrazie sprawia wrażenie jakby patrzyła  w górę - na  dokonania artystów z lat. 20. i 30. XX wieku - Pronaszki, Waliszewskiego, Jaremy i Kowarskiego. Marcin Maciejowski radzi, by widz także spojrzał w górę i przyjrzał się dziełom polskich malarzy, którzy stworzyli swoje kompozycje na wawelskich plafonach, nie tylko w tej sali. Obraz Maciejowskiego prezentowany jest dzięki uprzejmości Galerii Raster.


Ekspozycja "Niech żyje król! Koronacje Sasów" czynna jest do 9 lutego 2025 roku

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...