Przejdź do głównej zawartości

Wojenny paradox, czyli kto jest wariatem

 


"Paradox" Teatru Maska na scenie Sali Teatru Laboratorium Instytutu Grotowskiego we Wrocławiu to spektakl wyreżyserowany przez Krzysztofa Pulkowskiego na podstawie dwóch książek Josepha Hellera "Paragraf 22" i "Closing Time". W roli głównej ( i jedynej) znakomity Krzysztof Rogacewicz. Multimedia i oprawa muzyczna Marka Oleksego.


Na scenie pojawia się WARIAT. Ma wybrudzony do granic możliwości kaftan bezpieczeństwa o za długich nie związanych na plecach rękawach, pacyfę na piersiach, czapkę pilota bombowca i kolorowe hipisowskie buty z napisem "peace". Pociąga z piersiówki i snuje opowieść o tym, jak się tu znalazł. Tu, to znaczy w szpitalu psychiatrycznym na Brooklynie, wraz z innymi straumatyzowanymi oficerami, którzy mają za sobą bezsensowne zabijanie ludności cywilnej, śmierć postrzelonych kolegów żołnierzy i inne wojenne przeżycia, o których ciężko mu zapomnieć, podobnie jak o nieludzkich przepisach i nieudolnych dowódcach i wojskowych lekarzach wysyłających na front wszystkich, którzy się nawiną. Wojna robi z wszystkich żołnierzy nieludzkich tyranów, ale i kombinatorów. 

Bohater PARADOXU snuje swój monolog, popija whisky, popala trawkę, wspomina romanse i próbuje zrozumieć, dlaczego znajduje się w miejscu, w którym się znalazł i dlaczego wciąż uważają go za wariata, choć wariatem nie jest. Ma dosyć wojny, dosyć pamiętania tego co go spotkało i chciałby zostać bezpiecznym dekownikiem gdzieś na tyłach, a zamiast tego wciąż obsesyjnie rozmyśla o absurdach wojny, szmuglowaniu jajek, samolotach nadlatujących znienacka i tych, którzy są odpowiedzialni za wojnę. W tle monologującego wariata pojawiają się filmowe migawki z czasów wojny, ale i przywódcy, od Lenina i Breżniewa po Donalda Trumpa. 

Filmowe tło staje się przejmującą ewokacją przeszłości. Bohater wciela się w różne osoby i robi to znakomicie, choć przerażająco, gdy uświadomimy sobie o czym tak naprawdę opowiada. Groteskowa historia generała, który tworzy idealny marsz kalek z żołnierzy bez rąk i dostaje pochwałę za doskonałe zsynchronizowanie ruchu ludzi, to obraz prawdziwego szaleństwa tych, którzy doszli do władzy, choć nigdy nie powinni tej władzy posiadać ani używać. Przyzwolenie na szmugiel i krętactwa, bezduszne decyzje by ludzi wysyłać tam, skąd już nigdy mają nie wrócić, to niezwykle aktualne wątki spektaklu. Jeden bohater staje się niczym uosobienie osobowości wielorakiej - kobietą i mężczyzną, oficerem i lekarzem, bombardierem i generałem, wariatem i przerażonym żołnierzem, który próbuje uciec z wojennej rzeczywistości i głośno szydzi z artystów estrady przyjeżdżających do wojskowych baz, aby zapewnić sobie większą popularność i udawać, że działają "ku pokrzepieniu serc" i by wzmocnić morale mięsa armatniego. Pojawiają się tu archiwalne migawki z występów Marleny Dietrich  śpiewającej żołnierzom "Lili Marlen". 

PARADOX to opowieść o mechanizmach wojny niszczącej słabe jednostki i wynoszącej na szczyty miernoty, zdegenerowane i pozbawione krztyny moralności. Spektakl pokazuje bohatera, który wcale nim nie chce być. Jest  jedynie głosem wołającego na puszczy pustelnika, który ironią i poczuciem humoru broni się przed szaleństwem, które go otacza i zagarnia w chory świat obowiązków wobec ojczyzny. Kto tu jest wariatem?, zdaje się pytać także samego siebie. To co jest urojeniem miesza się z rzeczywistymi traumatycznymi doznaniami, z których próbuje się otrząsnąć, by na końcu zostać nagim bezbronnym człowiekiem - aktor rozbiera się do naga i znika, a na ekranie za jego plecami pojawiają się strugi krwi.

 PARADOX to spektakl o obłędzie wojny, o niemożności wycofania się z linii frontu, nie dalej niż do szpitala psychiatrycznego, czy też  osuwając się w chorobę. Spektakl niezwykle aktualny, gdyż codziennie stykamy się z informacjami o zbrodniach, bombach, żołnierzach, którzy zginęli lub zostali potwornie okaleczeni. PARADOX podziała jak kubeł zimnej wody na opalających się w kurortach wczasowiczów, którzy mimo informacji medialnych o wojnie i atakach terrorystycznych wyjeżdżają na Krym, do Gruzji czy Egiptu. Nie wierzą, że nieopodal giną ludzie. Nie wierzą, że trwa wojna. Taki paradoks, jak by powiedział  bohater spektaklu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...