Przejdź do głównej zawartości

O warsztacie i wyobraźni w katalogu wystawy w Galerii Miejskiej

 


W październiku we wrocławskiej Galerii Miejskiej można było obejrzeć interesującą wystawę zestawiającą prace pięciu szklarzy i pięciu szklarek z pracami pięciu grafików i graficzek z Wrocławia. Tytuł ekspozycji "www.wrocławski  warsztat i wyobraźnia" nawiązywał do internetowego postrzegania twórczości artystycznej i oglądania prac w obszarze szeroko pojętych social mediów, na stronach internetowych poszczególnych artystów czy na internetowych portalach poświęconych sztuce. 

Sztuka w czasach pandemii koronawirusa przeniosła się do wirtualnej rzeczywistości i przez długi czas postrzegana była wyłącznie jako domena, z którą obcować można tylko pośrednio, nie osobiście. Ludzie przestali chodzić na wernisaże i spotkania, a galerie i muzea prezentowały ekspozycje w Internecie. Artyści natomiast pracowali w swych pracowniach nad nowymi realizacjami i czekali na lepsze czasy. W 2023 roku mamy już zupełnie inną sytuację. Powróciły wernisaże i oprowadzania kuratorskie czy spotkania z twórcami w real, a nie tylko online. Tak też było na otwarciu ekspozycji poświęconej szkłu i grafice w Galerii Miejskiej. Chyba po raz pierwszy uczestniczyłam w otwarciu wystawy, w której  skonfrontowano prace graficzne i "szklarskie" na jednej ekspozycji, a celem tego dialogu były refleksje widzów oglądających te artystyczne dialogi. 

Wrocław słynie z Wydziału Ceramiki i Szkła, jedynego w Polsce, gdzie mogą się kształcić  artyści szkła i ceramicy. Trochę niezręczne określenie "szklarz/szklarka", sugerujący  wyłącznie rzemieślniczy charakter pracy artystów zajmujących się szkłem, powoli wchodzi już na stałe do języka pisania o sztuce, choć jeszcze wciąż jakoś nie bardzo brzmi i niektórych odbiorców szkła oburza ("szklarz zajmuje się wprawianiem szyb w okna", usłyszałam od jednego z widzów wystawy przybyłych na wernisaż). O tym jak powstawała wystawa i jakie były odniesienia do postrzegania twórców szkła możemy poczytać w katalogu do wystawy, której kuratorem był Mirosław Jasiński, dyrektor Galerii Miejskiej i autor eseju "Nosorożec i ważka, czyli www.wrocławski warsztat i wyobraźnia" zamieszczonego w katalogu. Te motywy - nosorożec i jego obecność w pracach Albrechta Duerera oraz ważka w dziełach secesyjnego twórcy lamp i biżuterii Louisa Tiffany'ego, pojawiają się w katalogu nie tylko na okładce, ale i wewnątrz jako mniejszy lub większy (całostronicowy) element dekoracyjny powiązany z  typografią, doskonale nawiązującą do tematu ekspozycji. Muszę przyznać, że dawno tak dobrze i oryginalnie zaprojektowanego katalogu nie widziałam. Bogato ilustrowany, wydany na kredowym papierze, z ciekawą kremową miękką okładką z prążkowanego papieru  i starannie opracowanymi biogramami artystów, ma jeszcze tę zaletę, że jest po prostu piękną książką do oglądania (warto zwrócić uwagę na ważki i nosorożce - niebieskie i czarne oraz przypominające uliczne szablony strzałki pojawiające się wewnątrz,  a także granatowy kolor czcionki zarówno polskiego jak i angielskiego tekstu, bo katalog jest dwujęzyczny), co zawdzięcza Arturowi Skowrońskiemu, autorowi opracowania graficznego i plakatu do wystawy. 

"Szkło jest substancją wysoce tajemniczą", pisze Mirosław Jasiński, analizując początki szkła artystycznego, wywodzące się z ruchu Arts and Crafts, i zwracając uwagę na działalność Tiffany'ego zainspirowaną oglądaniem kolekcji szkła syryjskiego i rzymskiego w zbiorach Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie w 1865 roku.

Drugi z esejów zamieszczonych w katalogu, autorstwa Doroty Miłkowskiej, zatytułowany "Doświadczanie warsztat w graficznej opowieści", poświęcony jest grafice i zwraca uwagę na to, iż grafika artystyczna to najbardziej chłonna i otwarta na nowinki technologiczne dziedzina sztuki. Wrocław słynie z doskonałych grafików i graficzek. Na wystawie w Galerii Miejskiej prezentowane były prace Anny Janusz - Strzyż, Anny Gertchen, Viniciusa Libardoniego, Przemysława Tyszkiewicza,  i Christophera Nowickiego. Najstarszą z technik graficznych, jakie pokazane zostały na wystawie "www.wrocławski warsztat i wyobraźnia" jest miedzioryt  Przemysława Tyszkiewicza któremu rysunek miedziorytniczy "służy do utrwalania realnych bytów i powoływania do życia hybryd". Autorka eseju porównuje prace tego współczesnego grafika do ilustracji z książek renesansowych

Ostatni z esejów "Świat we mgle" napisany przez Aleksandra Jasińskiego zawiera swobodne wędrówki po świecie warsztatu i wyobraźni, odwołujące się do poezji (E.Bishop, "Brodziec piskliwy"). Autor analizuje słowo "warsztat" w kontekście historycznym (renesansowe omówienie tematu w słynnych "Żywotach najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów" Vasariego), a także pokazuje co łączy dziesiątkę artystów prezentowanych na wystawie, jeśli chodzi o warsztat. "Dostrzeżemy podobną zgrabność kształtów cechującą eleganckie prace Małgorzaty Dajewskiej, Agnieszki Leśniak-Banasiak i Wojciecha Peszko czy antropomorficzne kształty przewijające się przez prace Beaty Stankiewicz i Patrycji Dubiel, przemienione w pierwszym przypadku przez zamiłowanie do gotyku, zaś w drugim przez nieco bardziej współczesne wpływy", pisze autor, co jest cenną wskazówką dla czytającego, który był również widzem oglądającym październikową ekspozycję w Galerii Miejskiej.

Zamieszczone w katalogu zdjęcia  Krzysztofa Pachurki, Mirka Kocha i Sebastiana Szczepanowskiego zostały wzbogacone o fotografie z archiwum poszczególnych artystów.

Katalog zawiera 196 stron.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...