Przejdź do głównej zawartości

O Wrocławiu, promocji Dolnego Śląska i kulturze – wywiad z Marią Nawrot, redaktor naczelną DTV24


 

W cyklu WYWIADY ARTYSTYCZNEGO SPOJRZENIA  Maria Nawrot, redaktor naczelna telewizji DTV24


Artystyczne spojrzenie: DTV24 to Internetowa Telewizja Dolnego Śląska. Jak to się stało, że Pani jako prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy i Wydawców stworzyła to niezwykle interesujące internetowe miejsce, gromadzące materiały właściwie z całego Dolnego Śląska? Jakie były początki i kiedy powstała DTV24?


Maria Nawrot: Dziewięć lat temu, w roku 2014, z mojej inicjatywy powstało Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców. Zrzesza ono małych, regionalnych wydawców prasy, radia, dziennikarzy prowadzących własne strony internetowe oraz blogerów. Mając doświadczenie wyniesione z Instytutu Łączności, w którym przepracowałam 8 lat, wiedziałam, że era tradycyjnej telewizji powoli się kończy. Postanowiłam założyć Internetową Telewizję Dolnego Śląska o nazwie DTV24. Dzięki wiedzy i telewizyjnemu doświadczeniu udało nam się stworzyć profesjonalną, regionalną telewizję, która dociera do widzów przy pomocy internetu.


Artystyczne spojrzenie: DTV24 adresowana jest do wszystkich, czy do jakiegoś określonego odbiorcy?


Maria Nawrot: Według statystyk oglądają nas widzowie w wieku od 24 roku życia do 65+.


Artystyczne spojrzenie: Jakie tematy poruszane są w DTV24?


Maria Nawrot: Dużo uwagi poświęcamy sprawom ekonomicznym. Nasze dwa sztandarowe programy to Podatki.info i Przegląd Prasy Ekonomicznej prowadzone przez dziennikarki – dyplomowane księgowe. Dzięki temu do naszego studia we Wrocławiu przyjeżdżają goście z Ministerstwa Finansów, Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, a poruszane tematy pozwalały odnaleźć się w meandrach Polskiego Ładu. Dużo uwagi poświęcamy dolnośląskiej kulturze. Na naszych łamach pojawiają się regularnie recenzje z premier i wywiady z artystami w programie "Rozmowy Kulturalne". Dzięki współpracy z telewizjami w Miliczu, Trzebnicy i Lubaniu mamy bieżący serwis informacyjny z Dolnego Śląska.


Artystyczne spojrzenie: Jaka tematyka jest Pani najbliższa, bo jest w DTV24 i o zabytkach nie tylko wrocławskich, ale i o teatrze, wydarzeniach sportowych i kulinarnych?


Maria Nawrot: Naczelnym celem telewizji jest promocja Dolnego Śląska. Tutaj się urodziłam i twierdzę, że jest to jeden z najpiękniejszych zakątków naszego kraju. Cieszy mnie rozwój Kolei Dolnośląskich, które posiadają nowoczesne, wygodne, klimatyzowane wagony, rozwój turystyki i wygodnej bazy hotelowej, często cztero- i pięciogwiazdkowej.


Artystyczne spojrzenie: Czy ma Pani swoje ulubione miejsca, które odwiedza Pani, aby nagrywać materiały?


Maria Nawrot: Dzięki stałej współpracy z wieloma stowarzyszeniami oraz Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego i DOT zapraszani jesteśmy na cykliczne imprezy typu "Dni Karpia" w Miliczu, których jesteśmy patronem medialnym, wyjazdy w ramach współpracy transgranicznej, np. "Karnawał Tradycji", kultywujące pamięć o ginących zawodach i zamierającego przemysłu takiego jak porcelana Wałbrzych, ceramika Bolesławiec czy tkactwo z okolic Bogatyni.


Artystyczne spojrzenie: Siedziba DTV24 jest nieopodal prężnie rozwijającego się miejsca twórczej aktywności Wrocławia, czyli Piekarni. Czy lubi Pani odwiedzać to miejsce i co Panią tu najbardziej przyciąga?


Maria Nawrot: Nasze studio mieści się na Kępie Mieszczańskiej, przy ulicy Dmowskiego, we Wrocławiu. To rzeczywiście bardzo blisko Piekarni. Bywamy tam często na premierach Wrocławskiego Teatru Pantomimy oraz Instytutu im. Jerzego Grotowskiego, którego jesteśmy patronem medialnym.To miejsce wydarzeń artystycznych o nazwie Centrum Sztuk Performatywnych PIEKARNIA, w którym mieści się galeria sztuki, teatr, a właściwie scena o bardzo industrialnym wyrazie, będąca tłem dla nieoczywistych zdarzeń.


Artystyczne spojrzenie: W DTV24 można obejrzeć piękne dolnośląskie obiekty, w których dużo się dzieje, np. Zamek Kliczków. Jak wyszukuje Pani takie perełki, czy też to może właściciele sami zgłaszają się do DTV24?


Maria Nawrot: Telewizja DTV24 jest bardzo mobilna, często gości w różnych zakątkach naszego województwa. Nasi reporterzy pochodzą  z różnych miejsc na Dolnym Śląsku. Jesteśmy często zapraszani na uroczystości, festyny, konferencje. Przez największe samorządowe instytucje jesteśmy postrzegani jak równoprawny podmiot medialny, dlatego otrzymujemy pełny serwis informacyjny z miasta i regionu. Niestety jako stowarzyszenie utrzymujemy się jedynie z dotacji, organizacji kursów jak choćby kursy wizerunkowe, np."Wystąpienia publiczne" oraz konferencji o tematyce ekonomicznej. Dlatego nasze studio wyposażone jest w sprzęt średniej klasy. Nie posiadamy również samochodu służbowego. Te niedogodności wyrównuje wysoki poziom merytoryczny naszych dziennikarzy.


Artystyczne spojrzenie: DTV24 to telewizja bez granic. Co to znaczy?


Maria Nawrot: Telewizja internetowa ma zasięg ogólnoświatowy. Regularnie piszą do nas widzowie z wielu zakątków świata. Do czasów pandemii mieliśmy własną redakcję w Berlinie. Mamy stały kontakt z regionalnymi polonijnymi telewizjami w Belgii, Holandii i Niemczech. Wielu wrocławian i Dolnoślązaków mieszkających w różnych krajach regularnie ogląda nasz serwis – Kalejdoskop dolnośląski. Na youtube.com zaprzyjaźniliśmy się z grupą polskich przewodników z wielu stron świata. W tym roku spotkaliśmy się osobiście na Targach Turystycznych. Stworzyli stowarzyszenie pod nazwą Przewodnicy bez granic. Szkolimy też dziennikarzy w ramach europejskiego programu Erasmus. Szkoliłam dziennikarzy z Hiszpanii – 2 osoby, z Ukrainy 1 osobę i studentkę z Polski, która prosto z naszego szkolenia wyjechała na Erasmusa do Hiszpanii. Współpracujemy także z Opolem, które jest stolicą polskiej piosenki. Nasz fotoreporter Mariusz Kunicki jest mieszkańcem Opola, dlatego w naszym serwisie informacyjnym jest dużo newsów z Opola i Muzeum Polskiej Piosenki.


Artystyczne spojrzenie: Jest Pani wrocławianką, ale studiowała Pani w Warszawie. Nie wolała Pani stolicy jako miejsca pracy? Co jest takiego we Wrocławiu, że zachęca do działania i rozwijania się właśnie tutaj, wszak niektórzy twierdzą, że Wrocław to prowincja i mało się tu dzieje?


Maria Nawrot: Kiedy zaczynałam swoją przygodę z telewizją, a było to w roku 1990, w pierwszej prywatnej telewizji ECHO we Wrocławiu, odwiedzały nas telewizje z całego świata. Ja jako przedstawicielka PTV ECHO zostałam wybrana do Rady Głównej Syndykatu Dziennikarzy Polskich w Warszawie. Jednak zawodowe losy rzuciły mnie do Jeleniej Góry, gdzie powierzono mi funkcję Dyrektora Generalnego stacji telewizyjnej AVAL. Potem trafiłam do Świdnicy, gdzie szefowałam w telewizji Tele Raj. Wróciłam do Wrocławia i pracowałam w Telewizji Polskiej, a następnie w Telewizji Dolnośląskiej. Mogłam, jak duża część moich kolegów i koleżanek, pracować w Polsacie lub TVN. Jednak sprawy rodzinne i sentyment do Wrocławia sprawił, że związana jestem z tym miastem. W 30 rocznicę powstania telewizji ECHO prezydent miasta Wrocławia Jacek Sutryk odznaczył mnie medalem Merito de Wratislavia – Zasłużony dla Wrocławia.

Wrocław to miasto szczególne. To właśnie tutaj tworzył się obok Gdańska ruch solidarnościowy, tutaj rozwija się duży, międzynarodowy przemysł o innowacyjnym charakterze. Młodzi, wykształceni ludzie wcielają w życie ciekawe, nowatorskie pomysły. Kwitnie kultura i sztuka. To właśnie Wrocław był w roku 2016 Europejską Stolicą Kultury. Na ulicach tego miasta słychać wszystkie języki świata. Mamy prężnie rozwijające się lotnisko ze stała trasą do Seulu, gdyż Koreańczycy stanowią dużą grupę mieszkańców tego miasta. Na Dolnym Śląsku mieszka też około 200 000 obywateli Ukrainy, którzy czują się tu jak u siebie, gdyż wciąż spotykają się z pamiątkami po przedwojennym Lwowie. Ten tygiel kulturowy to największa wartość tego miasta, które było piastowskie, czeskie i niemieckie. Nauczyliśmy się czerpać z tej historii wszystko co najwartościowsze. Bliskość granic Czech i Niemiec sprawia, że jesteśmy najbardziej europejskim miastem w Polsce. Bliskość gór, największa liczba zamków i pałaców, świetna komunikacja, autostrady i piękne, nowoczesne, zielone miasto pełne młodych ludzi to wszystko sprawia, że Wrocław jest postrzegany jako jedno z najlepszych miast do życia w Polsce.



Artystyczne spojrzenie: Chciałabym zapytać jeszcze jak spędza Pani wolny czas, i czy jest Pani pracoholiczką, która nawet wtedy obmyśla nowe materiały; czy odstresowuje się Pani inaczej, wyłączając się z myślenia o pracy i np. wybiera się na wycieczki rowerowe, tak popularne wśród wrocławian?


Maria Nawrot: Czy jestem pracoholiczką? Pewnie tak, ale jak powiedział Konfucjusz:"Wybierz pracę którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu". Zamieniłam pracę w pasję i dobrze się bawię, ucząc następne pokolenia dziennikarzy - empatii, etyki i poważnego kompetentnego podejścia do zawodu. A wolny czas? Spędzam w teatrze, kinie, na siłowni i na rowerze, ale najbardziej lubię weekendowe wypady na Dolny Śląsk. Lubię też City Break. W tym roku odwiedziłam znowu Paryż i Rzym. Wakacje zimowe spędzam w Egipcie. Książki czytam w podróży. A po powrocie zawsze czeka mnie mnóstwo montaży filmów z odwiedzonych miejsc.


Artystyczne spojrzenie: Dziękuję, że zgodziła się Pani odpowiedzieć na moje pytania.


Rozmawiała: Ewa Mecner


Foto: Maria Nawrot


Internetowa Telewizja Dolnego Śląska jest dostępna na:

http://dtv24.com.pl/


https://www.facebook.com/telewizjadtv24/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...