Wystawa "Szklane życiorysy. Polskie projektantki szkła (1945-2020)" to pokłosie projektu badawczego dr Barbary Banaś z MN we Wrocławiu i zarazem pierwsza monograficzna prezentacja szklanych dokonań powojennych polskich "szklarek", które pracowały dla hut szkła na Dolnym i Górnym Śląsku, ale nie tylko. Na ogół pozostawały w cieniu wybitnych designerów, takich jak choćby profesor Zbigniew Horbowy. Kobiety-projektantki zawodowo wiązały się z jedną hutą albo też zmieniały miejsca pracy lub pracowały jako freelancerki. O tym, że ich projekty dziś budzą podziw można się przekonać wybierając się na wystawę w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Już pionierki powojennego wzornictwa - Halina Jastrzębowska- Sigmunt i Wanda Zawidzka-Manteuffel związane jeszcze przed II wojną światową z warszawskim Ładem - swoimi szklanymi projektami wazonów bajecznie kolorowych i o niezwykłych jakby surrealistycznych kształtach niczym nie ustępują projektom swoich kolegów z wydziału szkła - a warto przypomnieć, że wydział ten na wrocławskiej PWSSP (obecnie ASP) był jedyny w Polsce i przyciągał takie artystki jak Natalia LL, która swoją dyplomową pracę wykonała właśnie ze szkła pod okiem profesora Stanisława Dawskiego. Kolejne pokolenie "szklarek" to pierwsze absolwentki Katedry Szkła PWSSP - Regina Włodarczyk- Puchała związana z hutą Julia w Szklarskiej Porębie (jak wiele innych hut szkła już nie funkcjonującej), Eryka Trzewik-Drost związana z hutą Ząbkowice w Dąbrowie Górniczej (jej prace można było obejrzeć w ubiegłym roku na monograficznej prezentacji dokonań jej i męża "Eryka i Jan Drostowie"), Barbara Urbańska-Miszczyk związana z hutą Hortensja w Piotrkowie Trybunalskim czy Stanisława Paczos pracująca dla huty Violetta w Stroniu Śląskim. W latach 60. i 70. XX w. pojawiły się nowe mistrzynie szkła związane z hutami: Zawiercie w Zawierciu (Janina Węcewicz-Macek, Maria Słaboń), hutą w Tarnowie ( Barbara Kaczmarek-Górska), w Szczytnej i Polanicy (Ewa Gerczuk-Moskaluk, Lucyna Pijaczewska), w Krakowie w hucie przy ul.Lipowej, gdzie działał eksperymentalny Instytut Szkła (Barbara Świstacka, Zofia Pasek, Monika Orkusz).
Wystawę zamyka pokaz szeregu dzieł szklanych projektantek, które zaczęły działać po transformacji ustrojowej, czyli po roku 1989. Tu już pojawiają się nazwiska artystek, które są obecnie znane i rozpoznawalne, jak choćby Małgorzata Dajewska, której interesującą sporą ekspozycję można oglądać na zbiorowej wystawie "www.warsztat i wyobraźnia" we wrocławskiej Galerii Miejskiej; ale też Katarzyny Hałas, Agnieszki Leśniak, Agnieszki Bar czy Aleksandry Kujawskiej.
Wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu to pierwszy pokaz dokonań polskich powojennych projektantek, które dziś odbierane są przez współczesnego widza nie tylko jako przedmiot użytkowy, służący w domu do wstawiania kwiatów czy picia wina (słynne kryształy przez wiele lat będące niemal w pogardzie jako relikt peerelowskiej spuścizny), ale jako coś dekoracyjnego, mającego rangę kolekcjonerską, bo przecież obecnie szklane projekty sprzedawane są na aukcjach za niebagatelne sumy. Na wystawie pokazana jest ewolucja form związana z modami na szkła barwione, abstrakcyjne, fantazyjne, a nawet awangardowe (Maria Słaboń, ale i znakomita Małgorzata Dajewska).
Warto zwrócić uwagę na korytarz przy wychodzeniu z wystawy i umieszczone tam na ścianach fotografie kwiatów (dalii) w wazonach projektu polskich designerek (projekty Reginy Włodarczyk-Puchały, Aleksandry Kujawskiej, Agnieszki Leśniak-Banasiak, Agnieszki Bar oraz Magdaleny Gazur). Zdjęcia wykonał artystyczny duet Kwiaty&Miut.
Eksponaty na wystawie (a jest ich około 500!) pochodzą nie tylko ze zbiorów wrocławskiego Muzeum Narodowego, ale wypożyczono je także z Muzeum Narodowego w Warszawie i MN w Krakowie, Muzeum Pałacu Schoena w Sosnowcu i Ośrodka Dokumentacji Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
Wystawa czynna jest do 14 stycznia 2024 r.
Komentarze
Prześlij komentarz