Od momentu otwarcia 13 lipca 1948 roku minęło już 75 lat. 28 marca 1947 roku decyzją Ministerstwa Kultury i Sztuki powołane zostało Muzeum Państwowe we Wrocławiu. Składało się wówczas z 7 działów: Prehistorycznego, Historycznego, Etnograficznego, Sztuki Zdobniczej, Galerii Sztuki, Działu Przyrodniczego, a także biblioteki. Rok później zmieniło nazwę na Śląskie, zaś w 1970 roku zostało podniesione do rangi Muzeum Narodowego. Od 1 lutego 2022 roku jest instytucją państwową prowadzoną przez MKiDN.
Czymże jest bowiem szaleństwo rokoka, stylu ukształtowanego u schyłku baroku? Stylu frywolnego, zmysłowego, kapryśnego, zmiennego, pełnego dwuznaczności, olśniewających kreacji, wyrafinowanego i wytwornego, któremu przyświeca przypisywane Madame Pompadour powiedzenie francuskich libertynów "Apres nous le deluge" , czyli po nas choćby potop (w rzeczywistości autorem tych słów jest żyjący w czasach starożytnych grecki poeta Straton z Sardes)?
Z wystawy wychodzimy prosto na przeszklony dziedziniec, na którym ustawiono stóg siana przemyślnie udrapowany i rozwichrzony (instalacja Olafa Brzeskiego), a wchodzimy przez multimedialną instalację Roberta Sochackiego (podobny zabieg zastosowano przy wielkiej wystawie poświęconej opus magnum Michaela Willmana).
Artyści współcześni jak np. Anna Orbaczewska nawiązująca w swoich pracach do słynnej malarskiej rokokowej huśtawki namalowanej przez Jeana Honore Fragonarda, dialogują z dziełami dawnych mistrzów, co nie jest nowością, wszak już wcześniej we wrocławskim Gmachu Głównym MN prezentowano wystawy z cyklu "W głębi obrazu", gdzie Łukasz Huculak i Joanna Sawicka dialogowali z eksponatami ze stałej kolekcji sztuki Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
"Szaleństwa rokoka" pokazują świat piękna, pełen wytwornych strojów i akcesoriów (podczas wernisażu można było zobaczyć jak przyodziane w rokokowe peruki i suknie młode damy przechadzały się po salach Pawilonu Czterech Kopuł i przeglądały w lustrach, unoszącym wzrok a to ku obrazom z wykwintnymi scenami namalowanymi przez Tiepola i Maulbertscha, Pesne'a czy Coccorante'a, autorów dzieł pochodzących z dawnych śląskich kolekcji, to znów zachwycając się bawarskim osiemnastowiecznym zwierciadłem czy żyrandolem, zdobiącym dawniej Breslauer Stadtschloss. Te ostatnie dwa eksponaty zyskały nowy blask po gruntownej konserwacji przeprowadzonej przez MN specjalnie na potrzeby tej wystawy.
Na wystawie obejrzymy też oryginalne wnętrze neorokokowej kaplicy z pałacu w Konarach koło Strzelina, która z okazji wrocławskiej ekspozycji została zdemontowana i ze stałego miejsca przeniesiona do jednej z sal Pawilonu Czterech Kopuł.
Jubileusz dopełniły muzealne gadżety, w tym doniczki z winobluszczem i gruboszem wykonane w Manufakturze w Bolesławcu i zaprojektowane przez artystkę Magdalenę Gazur (warto przyjrzeć się dokładnie ceramicznej dekoracji). Wszystkie są sygnowane i mają stosowny certyfikat. Stanowiły wyjątkowy prezent dla gości i pamiątkę, w którą można się było zaopatrzyć w muzealnym sklepiku.
Ekspozycja "Szaleństwo rokoka. Fascynacja rokokiem na Śląsku (XVIII - XXI w.)", nad którą przez dwa lata pracowało aż 17 kuratorów, czynna będzie do 14 stycznia 2024 roku w Pawilonie Czterech Kopuł we Wrocławiu.









Komentarze
Prześlij komentarz