Przejdź do głównej zawartości

Wystawa plenerowa – "Wrocławskie bractwa strzeleckie"

 

źr

„Wrocławskie bractwa strzeleckie. Historia, pamiątki, precjoza”

21 listopada – 30 grudnia 2022

Prezentacja plenerowa przed Gmachem Głównym Muzeum Narodowego we Wrocławiu

 

Jednemu z najciekawszych i najcenniejszych zespołów zabytków, jaki przechowywany był do II wojny światowej we wrocławskich zbiorach muzealnych, poświęcony jest projekt badawczy realizowany przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Jego celem jest kompleksowe opracowanie wrocławskiej kolekcji złotniczej należącej do dawnych bractw strzeleckich, zarówno obiektów zachowanych, jak i zaginionych, oraz odtworzenie pełnego obrazu tego niezwykłego i ważnego dla Wrocławia zbioru.


Znawcy złotnictwa już pod koniec XIX w. byli zgodni co do tego, iż we wrocławskim muzeum znajduje się jeden z najcenniejszych zachowanych skarbów złotniczych – precjoza historycznej kolekcji bractw strzeleckich pochodzące z okresu renesansu, manieryzmu i baroku.

„Wśród nich znajdowały się wyroby charakterystyczne dla tego typu konfraterni – brackie insygnia, szyldy, ryngrafy, łańcuchy, klejnoty strzeleckie i korona królewska” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. „Szczególną jednak wartość miały dary złotnicze, jakie wrocławskie bractwa strzeleckie otrzymały zwłaszcza w XVI–XVIII w. Były wśród nich m.in. puchary z przykrywką w kształcie szyszki jodłowej lub muszli, kubki nowożeńców, czy też wyrafinowane naczynia na wino o kształtach ręcznej latarni, wiatraka bądź mnicha trzymającego bukłak i śpiewnik. To dzięki nim ta kolekcja była tak cenna”.

Zawieruchy ostatniej wojny nie ominęły także tego imponującego zbioru, z którego we Wrocławiu do dziś nie zachowało się prawie nic. Dzieła te – w liczbie przekraczającej 50 sztuk – najpierw zostały przeniesione do wojennych składnic muzealnych usytuowanych poza Wrocławiem, następnie zostały rozgrabione i w większości uznawane są obecnie za zaginione czy wręcz utracone. 

Nieliczne uchowały się w polskich i niemieckich zbiorach muzealnych.

„Prezentacja jest próbą przypomnienia tej kolekcji, jak też rodzajem swoistej demonstracji” – wyjaśnia Piotr Oszczanowski. „Tego, iż w dalszym ciągu czynimy wszelkie możliwe starania, aby ustalić obecne miejsce przechowywania tych arcydzieł dawnego rzemiosła złotniczego, przywrócić je świadomości wrocławian, a jednocześnie dać dowód hojności, smaku, ambicji tych wszystkich, którzy obdarowywali wrocławskie bractwa strzeleckie kosztownymi wyrobami złotniczymi. Bo one kreowały tożsamość wrocławian, wzbudzały w nich dumę i poczucie swoistej misji i powinności”.

Prezentacja plenerowa pokazuje historię wrocławskich bractw strzeleckich i przypomina zaginioną kolekcję złotniczą. Autorami tekstów są Robert Heś, Piotr Oszczanowski i Jacek Witecki.

W przyszłym roku w ramach projektu Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaplanowało następujące działania:

·         Organizacja wystawy czasowej „Wrocławskie bractwa strzeleckie”

24 stycznia – 7 maja 2023

Skarbiec Muzeum Narodowego we Wrocławiu

·        Wydanie publikacji „Wyroby złotnicze, jubilerskie i inne zabytkowe pamiątki wrocławskich bractw strzeleckich. Studium strat wojennych”

Zadanie „Precjoza wrocławskich bractw strzeleckich w dawnych zbiorach muzealnych – studium strat wojennych” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu „Badanie polskich strat wojennych”.

(mat.pras.) 

Źródło zdjęcia: MNWr. - "Pamiątki wrocławskich bractw strzeleckich w zbiorach Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności we Wrocławiu 1935 r.

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...