W cyklu Wywiad z artystą – Krystyna Misiak
Artystyczne spojrzenie: Najnowsza wystawa Pani prac w Galerii Floriańska 22 to kolejna ekspozycja kompozycji abstrakcyjnych Pani autorstwa. Dlaczego w swojej drodze twórczej wybrała Pani abstrakcję?
Krystyna Misiak: Po studiach miałam 2 synów i mało pracowałam. Moje rysunki były wtedy przedstawiające. Były czarno-białe. Zawsze wolałam pracować z wyobraźni. Nie pokazuję ich. Zajęłam się tkaniną. To chyba właśnie tkaniny sprawiły, że zaczęłam pracować abstrakcyjnie. Były przeźroczyste, haftowane czarną linią.Przekształciły się w rysunki na papierze, a później na obrazach. Powstawały i nadal powstają spontanicznie i intuicyjnie. Nie planuję i nie projektuję, jakie będą. Ten proces przypomina rozmowę; praca zmienia się w trakcie. Powstają bez relacji ze światem przedstawiającym. Trochę jak zjawiska samopowstające. Cały świat to zjawiska, a ja też jestem częścią tego świata i w moim umyśle powstają zjawiska. Dlatego abstrakcje.
Artystyczne spojrzenie: Na wystawie w Galerii Wydziału Malarstwa ASP trwa jeszcze prezentacja Pani prac, profesora Leszka Misiaka, Pani męża i Michała Misiaka, Pani syna. Czy trudno było wybrać prace na tę rodzinną ekspozycję?
Krystyna Misiak: Wyboru dokonał Michał. On miał swoją koncepcję związaną ze swoim dzieciństwem w naszej rodzinie i wpływami, jakim ulegał. Był kuratorem tej wystawy i ja przyjęłam to z ulgą.
Artystyczne spojrzenie: Ukończyła Pani krakowską Akademię Sztuk Pięknych. Czy panujący w niej klimat wywarł wpływ na Pani twórczość? Który z profesorów najsilniej oddziałał na Pani prace w tym czasie?
Krystyna Misiak: Ukończyłam Liceum Ogólnokształcące i trochę byłam zagubiona na ASP. Zawsze pracowałam sama. Wybrałam pracownię profesora Adama Marczyńskiego. Jego prace bardzo mi się podobały. Nie ukończyłam jednak studiów w jego pracowni. Przeniosłam się na tkaninę. Na tkaninie też czułam się obco, to nie było to. Po ukończeniu ASP robiłam przejrzyste prace, bliskie rysunkowi.
Artystyczne spojrzenie: Jacy artyści współcześni wciąż budzą w Pani twórcze zainteresowanie? Czy należy o nich np. Władysław Strzemiński?
Krystyna Misiak: Strzemińskiego cenię, ale nie jest mi bliski. Bardzo lubię prace minimalistów. Podoba mi się bardzo różna sztuka, nie tylko abstrakcja.
Artystyczne spojrzenie: Dlaczego stosuje Pani ograniczoną paletę kolorystyczną , dość subtelną i właściwie monochromatyczną?
Krystyna Misiak: Przed studiami głównie rysowałam i bardzo długo nie czułam się dobrze z kolorem.
Artystyczne spojrzenie: Czy podczas pracy twórczej słucha Pani muzyki?
Krystyna Misiak: Ze wszystkich sztuk najmocniej na mnie wpłynęła muzyka. Słucham podczas pracy głównie muzyki dawnej (barokowej) i dużo muzyki współczesnej, tzw. poważnej. Słucham jazzu i muzyki etnicznej z całego świata. Uwielbiam też zapisy graficzne muzyki. Stąd chyba poziome linie w mojej sztuce.
Artystyczne spojrzenie: Czy są jakieś miejsca w Krakowie, które szczególnie Pani lubi?
Krystyna Misiak: Kraków jest moim wymarzonym miastem (pochodzę z Tarnowa). Mieszkam tu 55 lat. Nie inspiruję się żadnym konkretnym miejscem. Chłonę to miasto.
Artystyczne spojrzenie: Dziękuję, że zgodziła się Pani odpowiedzieć na moje pytania.
Rozmawiała: Ewa Mecner

Komentarze
Prześlij komentarz