Przejdź do głównej zawartości

Wiwat wrocławskie Muzeum Narodowe!

 


To niezwykła wystawa, bo pracowało nad nią aż 12 kuratorów ze wszystkich czterech oddziałów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Po raz pierwszy ekspozycja jest dziełem tak licznego grona i w dodatku samych edukatorów, którzy na co dzień zajmują się działalnością popularyzatorską. Na wystawie WIWAT MUZEUM! na parterze gmachu głównego Muzeum Narodowego we Wrocławiu zgromadzono wyłącznie eksponaty z kolekcji MN - dzieła od średniowiecza do czasów najnowszych, wykonane w najróżniejszych technikach - od malarstwa, grafiki, rzeźby i fotografii, po instalacje i artefakty. Eksponaty umieszczone zostały niżej niż zwykle, w taki sposób, aby i dzieci i osoby niepełnosprawne na wózkach mogły się im przyjrzeć bez problemu. Są tu i gotyckie eksponaty sakralne, barokowe portrety, surrealistyczne malarstwo, współczesna rzeźba i prace artystów nieprofesjonalnych ze zbiorów Muzeum Etnograficznego. Znamienny jest napis na planszy w jednej z sal: "Zgadnij co to za miejsce, które potrafi zatrzymać czas". Wystawa podzielona jest na 7 części.

Można zacząć zwiedzanie od korytarza, gdzie pod hasłem "Czas zatrzymany" autentyczne zegary XIX-wieczne umieszczono naprzeciwko obrazu Kazimierza Mikulskiego "Podglądane nocą" i wspaniałej rzeźby "Rosa I" Alojzego Gryta, a dalej serię sfotografowanego przez Natalię LL upływającego nieubłaganie czasu ("Rejestracja permanentna - 24 godziny"), a także "opisanego kreskowo" w Dzienniku przez Włodzimierza Pawlaka przemijania i odtworzonego na ścianie charakterystycznego poetyckiego przesłania Stanisława Drożdża. Wystawę można zwiedzać w dowolny sposób - zaczynając od "Czasu zatrzymanego" albo od najweselszej sali "Uśmiechnij się", gdzie można zrobić sobie selfie, pozując w umieszczonym na ścianie lustrze albo też przyjrzeć się minom upiornie brzydkich młodych arystokratek, których uśmiechy odstraszyć mogą nawet najbardziej wyrozumiałego i pobłażliwego kandydata do ich ręki ("Portret hrabianek Stalberg", XVIII w.) czy wyszczerzonym w uśmiechu zębicznym płaskorzeźbionym postaciom z drewnianych prac Stanisława Suchockiego ("Swoisty humor ludowy" z 1972). Z tej zabawnej i pełnej humoru sali przechodzi się swobodnie do następnych, gdzie znaleźć można ciekawe i intrygujące zestawienia sztuki dawnej i współczesnej. Mamy do dyspozycji jeszcze kolejne sale: "Do dzieła!", "Skupienie", "Poruszenie", "Przemiany" i "Uratuj mnie". 
Cała ta ekspozycja jest zaproszeniem do aktywnego uczestnictwa, do przyglądania się, dotykania, poruszania niektórymi eksponatami (w sali "Do dzieła" warto sprawdzić co jest ukryte w czarnych wiszących na ścianach skrytkach, śmiało wkładając tam rękę)."Wiwat muzeum!" to zaprzeczenie tradycyjnego zwiedzania, gdzie pilnujący co rusz zwracają uwagę, aby niczego nie dotykać i za bardzo nie zbliżać się do eksponatów. Tu można, a nawet trzeba, przyglądać się z bliska, podziwiać to co najbardziej się nam podoba, a nawet namacalnie doświadczać działania niektórych eksponatów. Większość prac nie jest pokazywana w muzealnych salach na co dzień, więc tym bardziej warto je obejrzeć przy okazji tej ekspozycji.
Każdy z kuratorujących tę wystawę ma swoje ulubione dzieło, np. Marta Derejczyk z Muzeum Etnograficznego zachwyca się dziełami Bronisława Krawczuka (1935 -1995), malarza prymitywisty z Górnego Śląska, a zwłaszcza "Czterema porami roku" jego autorstwa (sala "Poruszenie"). Natomiast moja ulubiona jest tu sala konserwatorska, z dziełami, które zyskały nowy blask. Przyznam, że najdłużej stałam  przed obrazem przypisywanym barokowemu mistrzowi flamandzkiemu działającemu w Antwerpii Janowi Fytowi. Piękno i subtelność kolorów obrazu "Ptasia spiżarnia z kotem" budzi podziw dla umiejętności konserwatorów, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie jak dzieło to wyglądało jeszcze rok temu, gdy zostało przekazane do zbiorów wrocławskiego Muzeum Narodowego. U dołu  namalowano głowę kota, pożądliwym wzrokiem lustrującego wiszące ptasie smakołyki, które z pewnością chętnie by skonsumował. Ta wystawa tylko pozornie adresowana jest do dzieci, bo i dorośli znajdą tu mnóstwo interesujących zakątków do podziwiania, zachwytu, zadumy i refleksji na temat tego, jakie bogactwa kryją muzealne zbiory. Zatem po obejrzeniu tej wystawy mogę jedynie powtórzyć: "Wiwat muzeum!"

Wystawa czynna jest do 26 lutego 2023 roku

Foto: "Ptasia spiżarnia z kotem", Jan Fyt (?),1652, MNWr.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...