W cyklu Wywiad z artystą - Grzegorz Wnęk
Artystyczne spojrzenie: Najnowsza wystawa Pana prac w Galerii Floriańska 22 jest zatytułowana "Domek na drzewie". Skąd taki tytuł, sugerujący jakieś dziecięce zabawy, wspinanie się na drzewa, ukrywanie się przed dorosłymi... Co Pana zainspirowało? Co było impulsem?
Grzegorz Wnęk: Obrazy, obiekt i mała forma video odnoszą się do zrobionej przed laty na starej gruszy konstrukcji z desek, która była takim minimalistycznym domkiem na drzewie, wykorzystywanym do zabaw dziecięcych. Zaintrygowała mnie niedawno "dotknięta" upływem czasu forma drzewa, okaleczonego, z kikutami konarów porośniętych mchem i przybitymi, zmurszałymi, ale zachowującymi charakter słojów drewna deskami Nie jest to jednak przedstawienie tego motywu. W sumie cały proces daleko odbiegł od wstępnych pomysłów i oparł się na subiektywnym wyrażeniu idei zawartej w tytule wystawy. Sam obiekt to fragmenty desek i pniaków, pomalowane w krople, kapiące łzy namalowane w technice tempery kazeinowej oraz olejnej na podkładzie z emulsji. Nie chciałem robić konstrukcji przypominającej ten "domek", a tylko wykorzystać ten sam materiał.
Artystyczne spojrzenie: Niektóre z tych prac mocno zbliżają się do abstrakcji, a nawet do abstrakcyjnego ekspresjonizmu, a ich mroczne, ciemne kolory, "grube" faktury, mogą być odbierane jako pesymistyczne. Świat zmierza Pana zdaniem ku totalnej destrukcji?
Grzegorz Wnęk: Tak, jest to w pewnym sensie dekonstrukcja świata, stąd też może te skojarzenia z abstrakcyjnym ekspresjonizmem. Często obrazy rozpoczynałem od malowania formy drzewa oraz od wykreślenia drewnianej konstrukcji. Także paleta była nasycona, ale też jasna. Przystępując do pracy takie miałem aspiracje - aby obraz był jasny, świetlisty, nasycony. Malując początkowe etapy, w następnym kroku obrazy przeobraziły się, doszła materia, gest. Prawdopodobnie te wczesne etapy podświadomie mnie nie zadowalały. Być może stylistyka była zbyt mi obca. Niemniej w trakcie pracy niszczyłem wstępne zamierzenia, ślady pędzla, gesty. Tonacja zagęszczała się, materia również. Czy świat zmierza do totalnej destrukcji? Właściwie jeśli politycy zaczynają brać pod uwagę różne scenariusze użycia bomby jądrowej i poważnie je analizują, to na pewno tak. Pesymistyczny nastrój, jak to Pani określiła, jest zarówno związany z niszczeniem formy, oczyszczeniem formy, oczyszczeniem obrazu, ale też z zewnętrznym uwarunkowaniem. Dodatkowo kontrastuje to z tytułem.
Artystyczne spojrzenie: W pracach tych dominującą rolę odgrywa natura. Człowiek prawie się nie pojawia, jest sprowadzony do drobnych główek wtapiających się w tło. Czyżby natura zwyciężyła człowieka?
Grzegorz Wnęk: Natura jest istotnym czynnikiem dla mnie. Malując ten cykl chciałem skupić się na przetworzeniu formy drzewa, zamienieniu jej na materię farby. Natomiast człowiek w tym wypadku był elementem szerszej historii, której wyznacznikiem i odniesieniem jest szereg wspomnień. W tej opowieści rzeczywiście natura w końcu pokonuje człowieka. Człowiek jest pochłaniany w obrazie przez fantazyjną materię o proweniencji biologicznej, która może jest takim malarskim zamiennikiem natury. Krótkie video składa się z przedstawień tej konstrukcji na drzewie oraz wplecionych zdjęć, ujęć będących fragmentami wspomnień.
Artystyczne spojrzenie: Cykl obrazów "Domek na drzewie" ma jak sądzę charakter narracyjny; jest pewną opowieścią. Czy w zamierzeniu jest formą zamkniętą, czy przeciwnie - planuje Pan ją kontynuować?
Grzegorz Wnęk: Z założenia cykl miał być kontynuacją wcześniejszych prac, poruszających ten temat i motyw, później jednak w trakcie pracy postanowiłem, aby była to (oczywiście aluzyjna) opowieść o zanikaniu wspomnień. Ta opowieść jest zamknięta, niemniej zagadnienia związane z materią i formą takiego przedstawienia prawdopodobnie będę kontynuował.
Artystyczne spojrzenie: Na wystawie w Galerii Floriańska 22 zobaczymy nie tylko obrazy, lecz również video. Czy jest to krok ku innym formom wyrazu, zapowiedź zmian w Pana twórczości?
Grzegorz Wnęk: Video, zdjęcie jest najprostszą i wszechobecną dziś formą zapisu wspomnień. Wydało mi się naturalne, że dodam taką formę wyrazu. Jest to również fascynacja pracami video, których obraz jest nieostry i w niewielkim stopniu się porusza, co upodabnia je do obrazu malarskiego.
Artystyczne spojrzenie: Która z prac, jakie zobaczymy w Galerii Floriańska 22, ma dla Pana szczególne znaczenie?
Grzegorz Wnęk: Może obraz, w którym drzewo i konstrukcja z desek zamienia się w płaczący czerwony krzyż? Bardziej niż konkretny obraz, znaczenie ma dla mnie proces twórczy w kontekście ukazywania znaczeń, a obrazy są tego efektem. Liczy się dla mnie nie atrakcyjność malatury, sprawność, wyrafinowana kompozycja, lecz właśnie do czego obraz się odnosi, do czego prowadzi. W sumie z założenia (obrazy) muszą być ułomne, nie dbam już o to. Nie myślę o obrazie jako obiekcie, który musi być dobry i musi się podobać, a prace znaczenie dla mnie mają o tyle, o ile mogłem malując i niszcząc, budować ekwiwalent życia w postaci materii, koloru i gestu.
Artystyczne spojrzenie: Dziękuję, że zgodził się Pan odpowiedzieć na moje pytania.
Rozmawiała: Ewa Mecner
Foto: dzięki uprzejmości artysty
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz