Przejdź do głównej zawartości

Kolaże w Pawilonie Czterech Kopuł


Jedyny w polskich zbiorach kolaż pop-artysty Roberta Rauschenberga, prace dadaistów Maxa Ernsta i Kurta Schwittersa, wyklejanka noblistki Wisławy Szymborskiej, drewniane drzwi z pracowni malarza i scenografa Piotra Potworowskiego z lat 50. XX wieku,  ikony w srebrnych koszulkach i chińskie kolaże z XIX wieku wykonane z papieru, jedwabiu i reliefowych nakładek... Co łączy te wszystkie, tak zdawałoby się różne, eksponaty?


Wystawa "Collage-klejone światy" wypełniająca przestronne sale Pawilonu Czterech Kopuł we Wrocławiu to prawdziwy kolażowy kalejdoskop. Są tu obrazy, rysunki, rzeźby, instalacje, fotografie, książki, z których każda w unikalny sposób wykorzystuje technikę kolażu, znaną od czasów starożytnych, ale rozpowszechnioną dopiero w XX wieku, dzięki kubistom George'owi Braque'owi i Pablowi Picasso; ich eksperymenty rozpowszechnili Kurt Schwitters i Max Ernst, dadaiści, zmierzający ku surrealizmowi, z upodobaniem łączący formy obrazu i słowa, wykorzystujący dialog sztuki i poezji, nasycający działania artystyczne sporą dawką ironii i humoru. Kolaż w okresie międzywojennym rozpropagowały pisma literackie, tomiki poezji  i prasa. 


Na wystawie w Pawilonie Czterech Kopuł pokazano 130 prac autorstwa 64 artystów. Połowa z eksponatów pochodzi ze zbiorów wrocławskiego Muzeum Narodowego, a połowa z innych kolekcji polskich."Inspiracją do powstania tej wystawy były nasze zbiory", mówi kuratorka Anna Chmielarz, której subiektywny wybór prac daje prawdziwy przegląd stylów, trendów i unikalnych autorskich metod, którymi twórcy kreowali swoje klejone światy. Są tu prace najwybitniejszych polskich i zagranicznych artystów współczesnych. 


W jednej z sal mamy kolaż autorstwa Magdaleny Abakanowicz, pracę Tadeusza Kantora i kolażową pracę Zbigniewa Makowskiego. Są prace maleńkie i ogromne. Obrazy, instalacje, wideo arty i rzeźby. Fotomontaże i fotokolaże. W salach Pawilonu Czterech Kopuł można zagłębić się w to co znajduje się w nasyconych różnorodnymi treściami eksponatach. Niektóre choć powstały przed II wojną światową mają dziś szczególny, antywojenny, aktualny w obliczu wojny na Ukrainie, wydźwięk; inne odwołują się do ikonicznych obrazów zarówno dawnego malarstwa europejskiego jak i XX-wiecznej historii sztuki światowej. 


W maleńkich kolażach zmarłego tragicznie polskiego artysty Jana Dziaczkowskiego odszukać można i przewrotnie użyty "Pejzaż zimowy" niderlandzkiego mistrza renesansowego Pietera Bruegela, i "Big Splash" hiperrealisty Davida Hockneya, a w pracach rollage'owych nestora czeskiego kolażu, mistrza poezji konkretnej Jiriego Kolara znajdziemy Madonnę z renesansowego tryptyku Quentina Massysa i dziewiętnastowieczny obraz "Rzeź na Chios" Eugene'a Delacroix. 

Tej wystawy, przygotowywanej w ciągu trudnych dwóch pandemicznych lat, nie skonstruowano chronologicznie, zatem zwiedzać sale można równie swobodnie przemieszczając się po zakątkach, kameralnych zaułkach, w których umieszczono groteskowe, ironiczne i dowcipne prace na przemian z eksponatami o wydźwięku poważnym i dotyczącym istotnych kwestii społecznych i politycznych. 


Ekspozycja ta stanowi dialog artystów z dziełami dawnymi i współczesnymi, jest też wyrazem swobody twórców, posługujących się często lżejszą formą i bardziej frywolną treścią. Słowem:  z ekspozycji w P4K można dowiedzieć się niemal wszystkiego, co mieści się pod bardzo pojemnym określeniem kolażu, obejrzeć jak poszczególne prace wchodzą w reakcje i interakcje poprzez umieszczenie ich przez kuratorkę obok siebie, a czasem są też wychwycić mrugnięcia oka do widza, który może rozpoznać w kolażach prace innych artystów (np.w obrazie Wojciecha Ćwiertniewicza jest fragment obrazu Zbyluta Grzywacza, zaś w księdze artystycznej Zbigniewa Makowskiego znalazła się scena z "Europy po deszczu" Maxa Ernsta), które swobodnie dialogują ze sobą, tworząc nowy obszar do refleksji dla widza.

Niektóre prace (np. pomnik ręki Lenina dorobionej przez polskiego rzeźbiarza Krzysztofa Bednarskiego w fińskim parku) mają swoją szczególną historię, o której warto poczytać na objaśniających tabliczkach informacyjnych umieszczonych na wystawie, albo wziąć udział w oprowadzaniach organizowanych przez wrocławskie muzeum. 

"Collage-klejone światy" to właściwie jeden wielki świat kolażu, w który wkraczamy przez salę z wideo-artem  Shinjiego Ogawy na ścianach, a wychodzimy mijając rzeźby-manekiny pokryte kolażami autorstwa Karola Broniatowskiego. 


Wystawa czynna jest do 15 stycznia 2023 roku

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...