Przejdź do głównej zawartości

"Domek na drzewie" w Galerii Floriańska 22


Malarski "Domek na drzewie" Grzegorza Wnęka wygląda jak schronienie przed obcym groźnym światem i złymi ludźmi, przed wojną, chorobą, śmiercią. Na pozór fikcyjne i mityczne, a jednak mające swój rzeczywisty pierwowzór. Miejsce wśród gałęzi, tonące w półmroku, otoczone chorobliwie bujną żarłoczną przyrodą. Platońska jaskinia w sercu dżungli. Miejsce upadku Ikara roztrzaskanego o skały, zatrzymane w wyobraźni artysty - tak jak to obserwować można w twórczości wielu artystów współczesnych reagujących na rzeczywistość. Tegoroczna edycja weneckiego Biennale Sztuki z krwawą jatką wykreowaną sztucznie przez Anisha Kapoora w Galeria dell'Accademia albo upiorna monumentalna instalacja Anselma Kiefera w weneckim wnętrzu Palazzo Ducale to krańcowe przykłady odbioru otoczenia pełnego konfliktów wojennych, zbrodni, śmierci, cierpienia.  


Pomiędzy nimi sytuować można prace Grzegorza Wnęka w Galerii Floriańska 22, który na skromniejszą i  mniej agresywną skalę tworzy dużo bardziej introwertyczny, choć podobnie nasycony bólem i strachem obraz koszmarnego świata, od którego można próbować odseparować się w kryjówce na drzewie. Ledwo zarysowanej między konarami drzewa. Pustej. Na obrazach w koronach drzew przypominających ludzkie kończyny nie widać ludzi, których by te gałęzie chroniły. Ludzie są niewidoczni. Albo tak dobrze ukryci, albo  może nie udało im się uciec i zginęli? Jak zwykli przypadkowi ludzie na wojnie toczącej się na Ukrainie. Te skojarzenia w obecnych czasach są nieuniknione, choć może nie stały u podstaw stworzenia tego cyklu przez krakowskiego malarza. Jednak ten kontekst - sytuacja ciągłego zagrożenia może przenikać widza patrzącego na te prace.



To co oglądamy w Galerii Floriańska 22 jest zaprzeczeniem wszystkiego co jaskrawe, medialne, celebryckie, łatwe, kiczowate. Miejscem, na które nie kierują się obiektywy aparatów fotograficznych, ani łapczywe spojrzenia fotograficznych łowców interesujących ujęć przyrody, jakich pełne są dziś media społecznościowe i portale internetowe. Świat przedstawiony w tym malarskim cyklu Grzegorza Wnęka jest zupełnie odmienny. Nie ma tu łatwej urokliwości ani kontemplacji banalnego pejzażu. Jest fragment tajemniczego miejsca, gniazda jakie skrywa sekrety w swoim  wnętrzu. 

Cykl Domek na drzewie prezentowany w Galerii Floriańska 22 zainspirowany został autentycznym miejscem stworzonym na gruszy."Natura jest istotnym czynnikiem dla mnie. Malując ten cykl chciałem skupić się na przetworzeniu formy drzewa, zamienienia jej na materię farby", mówi artysta. 

W Chinach drzewo gruszy symbolizowało rozstanie i żałobę. W starożytnej Grecji grusza była symbolem bogini Hery; z jej pnia wyrzeźbiono niegdyś posąg Hery w Heraionie koło Myken. Drzewo gruszy jest jednym z tych, których nie może dosięgnąć Tantal skazany na wieczne męki w Tartarze. 



W folklorze słowiańskim mówi się o związkach tego drzewa ze zmorami, które mogły zmieniać się w grusze. Ponadto często pojawia się to drzewo w opowieściach związanych z diabłem. To symboliczne drzewo, które stało się motywem, jaki Grzegorz Wnęk wykorzystał jako temat przewodni w swoich malarskich opowieściach o wspomnieniach, które istniały wcześniej całkiem realnie, a teraz stały się powoli zanikającym zarysem historii, jaka z czasem przekształciła się w coś niewyraźnego, bolesnego, ale wciąż pulsującego w pamięci. Na obrazach domek na drzewie jest jedynie śladem, zarysem tego co kiedyś było.

Jak napisał teolog i filozof Jan z Damaszku (675-749): "Bo obraz jest środkiem do przypominania"*, a szesnastowieczny włoski teoretyk sztuki Leone Battista Alberti stwierdził iż "obrazem nazywa się też to, co w zagadkowej postaci daje zarys rzeczy przeszłych"**. Słowa te odnieść możemy do tego co znalazło się na najnowszej ekspozycji malarstwa Grzegorza Wnęka.

Obrazy, które oglądamy w galerii Floriańska 22 malowane mocną grubą warstwą farby, są mroczne, brutalne, ekspresyjne. Nie pokazują swego wnętrza, lecz jedynie jego cienką zewnętrzną "otoczkę". Nie odsłaniają wrażliwego środka, lecz jedynie aluzyjnie odnoszą się do pewnego motywu, pewnej sytuacji, która została ukryta. Są wycinkiem świata, który pełen jest bólu i cierpienia, który mniej lub bardziej nas dotyka. To wizja niełatwa w odbiorze, choć przejmująca. Warto się zmierzyć z tym malarstwem, bo chyba każdy ma swój "domek na drzewie" pełen wspomnień, o których trudno zapomnieć.

Wystawa "Domek na drzewie" Grzegorza Wnęka w Galerii Floriańska 22 w Krakowie czynna będzie od 10 do 30 października.




* cytat za: "Myśliciele, kronikarze i artyści  o sztuce", Warszawa 1988
** ibidem

Wystawa pod patronatem Artystycznego spojrzenia 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...