BIOTOP Iwony Ornatowskiej-Semkowicz
Najnowsza wystawa artystki w Galerii Floriańska 22 jest jednak wyraźnym krokiem ku malarstwu, choć większość prezentowanych prac to pod względem technicznym grafiki. Cykl Biotop to seria dużych prac o specyficznych formatach - wąskich i wydłużonych niczym monumentalne japońskie zwoje pokryte drzeworytami. Motywy floralne dominują w tych na poły abstrakcyjnych pracach nasyconych przez artystkę subtelnymi szarościami i zieleniami, z których wyłaniają się liście, kwiaty i łodygi wyrastające wprost z powierzchni wody.
Twórczość od zawsze jest swoistym papierkiem lakmusowym, pokazującym jak artysta reaguje na otaczającą rzeczywistość. W abstrakcyjno-wodnych klimatach prac Iwony Ornatowskiej-Semkowicz objawia się nam świat postpandemiczny, zniszczony wojną w Ukrainie i dramatyczną sytuacją uchodźców z wojennej pożogi. Świat, który niszczeje, upada, zanika. Człowiek pozostawia po sobie zgliszcza. Panoszą się chwasty, zdziczałe krzewy, połamane rachityczne drzewa odsłaniające gruzy. Trawy, łodygi i pływające liście w pracach Iwony Ornatowskiej-Semkowicz mają w sobie coś z silnych i opornych na wszystko giętkich form uwiecznianych na przełomie XIX i XX wieku przez Stanisława Wyspiańskiego. Ta młodopolska roślinność, którą można znaleźć w pastelach, w zielniku i projektach dekoracji ściennych Wyspiańskiego, wciąż w jakiś podskórny sposób przenika krakowskie poszukiwania podejmowane przez współczesnych artystów.
Jest też w pracach Iwony Ornatowskiej-Semkowicz coś z klimatu malarstwa prerafaelitów, a zwłaszcza wodnych fascynacji angielskiego malarza Johna Everetta Millaisa, który uwiecznił tonącą Ofelię w otoczeniu nenufarów.
Grafiki tworzące cykl Biotop pulsują od ukrytych emocji, schowanych głęboko pod elegancką wyrafinowaną "powierzchownością". Te rośliny nie poddają się, trwają, mimo iż na logikę powinny ulec degradacji. W świecie pozbawionym ludzi, wykwitają wspaniałymi formami. Jak lilia, która zdaje się żywić upadkiem. Świat roślin zastępuje świat ludzi, którzy zniknęli.
Nie sposób nie pomyśleć tu o Ukrainie i jej pięknych pejzażach, uwiecznianych także przez polskich artystów jak np. Leon Wyczółkowski, którego "Orka na Ukrainie" powstała w 1892 roku podczas pobytu artysty w majątku Branickich w Stawiszczach. Dziś są to tereny, gdzie trwa wojna, zabytki wypełniające stare miasta zostały zbombardowane, a pola i łąki szpecą leje po bombach.
W pracach Iwony Ornatowskiej-Semkowicz gdzieś głęboko dostrzec można ślady oddziaływania sytuacji, jaka od kilku miesięcy zmieniła rzeczywistość w naszej części Europy.
Grafiki prezentowane na wystawie w Galerii Floriańska 22 to nie są słodkie widoczki z urokliwego Podlasia, miejsca, gdzie artystka ostatnio szuka inspiracji i ciszy, w której jej twórczość rozkwita. Biotop to mistrzowski pokaz umiejętności warsztatowych, które krakowska artystka łączy z niebywałą kreatywnością, która sprawia, że każda z jej wystaw jest zupełnie odmienna, pełna odrębnych rozważań i za każdym razem innych form. Form, które są coraz bliższe malarstwu, podczas gdy grafiki stają się coraz bardziej nasycone kolorem.
Klimat tych prac najlepiej oddają słowa Dantego z "Boskiej komedii":
"Tam gdzie najniższe miejsce na ostrowie,
Gdzie brzeg wysepki ciągle fale piorą,
W miękkim namule wyrasta sitowie,
Roślina, liściem obrosła i korą,
Nie zdoła w grunt ów zapuścić korzeni,
Bo ją bijące fale wnet rozbiorą"
(tłum. Edward Porębowicz).
To fragment z dantejskiego Czyśćca, a więc aluzja, do miejsca, gdzie mówiąc metaforycznie, dziś się znajdujemy. Już nie Raj, jeszcze nie Piekło. Pomiędzy. Przestrzeń, w której żyjemy, w zawieszeniu, czekając na rozstrzygnięcie naszej sytuacji. Tymczasem natura nie próżnuje. Przebija się przez gruzy i wyłania na powierzchnię. Rozkwita, choć nie wiadomo, czy przetrwa.
Warto obejrzeć tę ekspozycję, bo Iwona Ornatowska-Semkowicz niezbyt często prezentuje swoje prace, a jak można się było przekonać w ostatnich latach, każda z jej ekspozycji staje się artystycznym wydarzeniem.
Wystawa czynna będzie do 5 lipca.
Ekspozycja zorganizowana w ramach 3. edycji Krakowskich Spotkań Artystycznych 2022 TERYTORIA.




Komentarze
Prześlij komentarz