Po raz pierwszy w Krakowie od jutra można będzie oglądać twórczość Vilhelma Hammershøia (1864–1916) – jednego z najpopularniejszych na świecie duńskich malarzy przełomu XIX i XX wieku. W gmachu głównym MNK zobaczymy 45 dzieł, w tym 33 obrazy olejne, pochodzące ze znakomitych kolekcji – duńskich, szwedzkich, fińskich, norweskich, francuskich oraz holenderskich.
„Prezentacje twórczości z krajów skandynawskich, a
zwłaszcza sztuki duńskiej, są w naszym kraju rzadkością i
dlatego wystawę Vilhelma Hammershøia należy szczególnie
docenić. Nieobecność ta to tym bardziej dotkliwy brak, że
zarówno sztuki piękne, jak i design czy architektura ze
Skandynawii, zwłaszcza od drugiej połowy XIX wieku po współczesność,
należą do najważniejszych osiągnięć artystycznych w skali
międzynarodowej. (…) O tym, że wystawa sztuki skandynawskiej to
prezentacja arcydzieł, świadczy najlepiej pokaz prac Vilhelma
Hammershøia. W jego obrazach odnajdziemy wybitne
przykłady malarskiej kompozycji, wyrafinowaną kolorystykę, jak
i złożone treści, ukryte za pozornie prostą ikonografią
odnoszącą się do codziennego życia malarza i jego żony w ich
kopenhaskim mieszkaniu. Na wystawie są także mniej
znane prace, przede wszystkim portrety, sceny rodzajowe i pejzaże,
w tym pejzaże miejskie, oraz martwe natury. (…)
Fenomen
międzynarodowego uznania jakim cieszy się Duńczyk mówi nam o
niezwykłej aktualności jego malarstwa. Z jednej strony pokazuje on
najbardziej podstawowe, ale i najcenniejsze walory malarskie,
przede wszystkim autonomię malarstwa, opartą na wykorzystaniu
koloru, który potrafi w realistyczny sposób opisywać znany
nam świat, jak i wyrażać rozmaite emocje w sposób niedostępny
żadnej innej dziedzinie sztuki. Hammershøi mówi tym samym o
wartości malarstwa, które powinniśmy docenić zwłaszcza w
kontekście współczesnej fascynacji digitalizacją i
dematerializacją rzeczywistości. Dzięki Duńczykowi widzimy, że
tylko malarstwo potrafi przekazać subtelne i intensywne
emocje,
wykorzystując najbardziej tradycyjne techniki i narzędzia
malarskie, unikając radykalnych
eksperymentów.
Z drugiej strony popularność Hammershøia to także efekt zbieżności między treściami jego obrazów a współczesną kulturą, a te liczne paralele dotyczą kwestii samotności, wyobcowania, zamknięcia w sobie i ucieczki przed coraz bardziej niepokojącą rzeczywistością. W obrazach sprzed stu lat widzimy więc także portret współczesnego człowieka i jego dylematów, a Hammershøi wydaje się celebrować życie, które toczy się na przekór codziennemu rytmowi nieustannych zmian, nawet jeżeli ceną za to jest odosobnienie i zamknięcie w świecie własnej wyobraźni” – pisze w katalogu do wystawy dyrektor MNK prof. dr hab. Andrzej Szczerski.
Opustoszałe pejzaże, zamrożone w czasie wnętrza, postacie broniące dostępu fascynują i odpychają jednocześnie. Jest w tym malarstwie jakiś duch, klimat, coś, co przywodzi na myśl twórczość Vermeera, Whistlera, Hoppera.
„Na krakowskiej ekspozycji znalazł się wybór reprezentatywnych dla całej twórczości artysty obrazów olejnych, akwarel oraz rysunków pochodzących ze znakomitych kolekcji europejskich, głównie duńskich. Szczególną gratką jest także możliwość podziwiania dzieł z prywatnej kolekcji ambasadora Johna L. Loeba Jr. Nowością na naszej wystawie jest przy tym znaczący w dorobku Hammershøia obraz Pokój balkonowy w Spurveskjul z kolekcji Museum Boijmans Van Beuningen w Rotterdamie” – pisze kuratorka krakowskiej wystawy dr Aleksandra Krypczyk de Barra.
(mat.pras.)
Foto: MNK
Wystawa czynna w krakowskim MN do 8 maja
Komentarze
Prześlij komentarz