Przejdź do głównej zawartości

O mrocznych heliograwiurach Andrzeja Najdera

 


W lesie gęstym i otoczonym skałami, gdzie panuje chłód i półmrok, a tylko gdzieś w górze światło słońca uporczywie przyciąga wzrok samotnego wędrowca, zagubionego i osaczonego, pełnego podziwu dla potęgi natury i przerażonego ciszą - tam właśnie rozgrywa się akcja pejzażowych prac Andrzeja Najdera, które pokazywane w starej krakowskiej kamienicy, w galerii na Floriańskiej 22, zachęcają do kontemplacji i wpatrzenia się w ciszę. Światło i ciemność wypełniają te niewielkie czarno-białe prace, które zainspirowane wędrówką po Skalnym Mieście Adrspach, stały się czymś więcej niż zwykłą fotograficzną migawką. Fotografia stała się narzędziem, które zatrzymało chwile, ale też sprawiło, że artysta zapragnął wniknąć w ducha tego niezwykłego miejsca, w atmosferę, nieco klaustrofobiczną i niepokojącą, ale i urzekającą monumentalnością otoczenia. Wielkie drzewa, skały, mroczna pustka wnętrza lasu, brak ludzi - to wszystko oszałamia.  Andrzejowi Najderowi udaje się zmieścić to wszystko na niewielkiej powierzchni. Nie sposób nie wspomnieć tu o pandemicznych czasach zamknięcia, jakiego wszyscy doświadczaliśmy. Motyw uwięzienia, zamknięcia, niemożności swobodnego przemieszczania się zdaje się obecny w  cyklu Inverso, który możemy obejrzeć w galerii Floriańska 22. Te prace przywołują atmosferę dziewiętnastowiecznych grafik Giovanniego Battisty Piranesiego czy Gustava Dore, ale też klimat niemieckich romantyków zafascynowanych górskim krajobrazem - szczególnie bliskie są jak się wydaje dzieła Caspara Davida Friedricha, samotnie doświadczającego potęgi natury. Jednak w pracach krakowskiego artysty nie ma ludzi, jest tylko czysty skondensowany pejzaż, bez sztafażu ludzkiego czy zwierzęcego. Człowiek jest tu jedynie obserwatorem, który zza kadru przygląda się otoczeniu. Natura jest pełna mrocznego piękna, którego doświadczamy obcując z nią w samotności. Dwadzieścia cztery prace na białym tle ścian galerii wyglądają dziwnie krucho i delikatnie, a jednak gdy staniemy blisko i przyjrzymy się im dokładniej znajdziemy tu mnóstwo intrygujących elementów, linii, płaszczyzn, kształtów, gier światła i cienia. Prace te sugerują, że współczesny świat opustoszał, przeniósł się wraz z ludzkim gwarem, śmiechem, rozmowami, gdzieś indziej, do jakiejś równoległej rzeczywistości. Przyglądając się tym pracom przypomniałam sobie rozgrywający się niemal w całkowitym milczeniu, pozbawiony dialogów film  "Essential Killing" Jerzego Skolimowskiego  (2010), z unikającym ludzi bohaterem przemierzającym lasy, brnącym przez śniegi, otoczonym jedynie przyrodą. Człowiek, który jest sam i patrzy na świat, w którym ludzie są gdzieś daleko, zajęci swoimi sprawami, niebezpieczni... Te emocje obecne są także w cyklu prac Andrzeja Najdera. Wystawa "Inverso" to pokaz prac refleksyjnych, kontemplacyjnych, opowiadających o krajobrazie, który istnieje jako coś odrębnego, mrocznego, ale i silnego. Piękno natury, surowe i zupełnie pozbawione jakże popularnych dziś upiększeń, wzmocnionych kolorów, filtrów, nadających  fotograficznym kadrom "ładności". Warto obejrzeć tę ekspozycję, tak pozornie skromną i subtelną, a jednak tak bogatą w emocje.

Wystawa czynna jest do końca stycznia 2022 r.

Wystawa pod patronatem Artystycznego spojrzenia 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...