Przejdź do głównej zawartości

Odzyskane portrety Kalterów!


 

Zaginione po II wojnie światowej portrety przedstawiające parę XIX-wiecznych wrocławskich malarzy Amalię i Josepha Kalterów zostały odnalezione i wracają do Wrocławia. Prace udało się odzyskać dzięki działaniom Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Dziś w siedzibie MKDNiS prace zostały przekazane do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu.




Historia dwóch akwarelowych portretów małżeństwa wrocławskich artystów Josepha Kaltera (1780–1834) oraz Amalii Kalter z domu Palsner (1794–1845) nie rozpoczyna się w momencie pojawienia się tych podobizn w ofercie jednego z warszawskich domów aukcyjnych w 2018 i 2020 roku” – wyjaśnia Piotr Oszczanowski, dyrektor MNWr. „To, co niewątpliwie wyróżniało te dwie prace, to oprócz ewidentnie identyfikowalnej (za sprawą inskrypcji) tożsamości bohaterów, ich związku z Wrocławiem potwierdzonego faktem oprawy podobizn w warsztacie ramiarskim H. Henninga, mieszczącym się przy rogu ul. Jodłowej oraz Nowego Targu, to przede wszystkim wielokrotnie powtarzające się, zapisane kredką i atramentem numeracje: Inv. Nr. 45:25 oraz Inv. Nr. 46:25. To właśnie ta specyficzna numeracja – która sprawiła, że zwróciłem uwagę na te dwa portrety – natychmiast skierowała moją uwagę w stronę wrocławskiego Śląskiego Muzeum Przemysłu Artystycznego i Starożytności.

To z tych właśnie przedwojennych zbiorów muzealnych pochodzą te dwa portrety. A były one częścią bardzo okazałego daru, jaki ofiarowała tej instytucji Maria Jaeschke (zm. 28 IV 1925), bezpotomna spadkobierczyni licznych pamiątek po artystach wrocławskich. Była prawnuczką malarza Richarda Carla Palsnera oraz wnuczką artystycznego małżeństwa Amalii i Josepha Kalterów. Już w 1920 r. ofiarowała Śląskiemu Muzeum Przemysłu Artystycznego i Starożytności miniatury i obrazy o łącznej wartości 1000 marek (RM). W testamencie podtrzymała wolę dalszego wzbogacenia zbiorów wrocławskiego muzeum o kolejne pamiątki po swoich dziadkach. Po jej śmierci do muzeum trafiły m.in. dwa olejne portrety Josepha i Amalii Kalterów, jedwabny szal i biała haftowana suknia babci wraz z bielizną z białego trykotu z przypinaną koronką oraz należące do matki dwie parasolki przeciwsłoneczne.

Wśród tych darów znalazły się również dwa portrety Kalterów, które nie dość, że zostały precyzyjnie opisane, to określone mianem dzieł Gemalt von Joseph Kalter, Breslau um 1811, i wreszcie opatrzone numerami inwentarzowymi: Inv. Nr. 45:25 i Inv. Nr. 46:25. Liczba 25 odnosi się do roku 1925, a liczby 45 i 46 to numery wpisów inwentarzowych dokonanych przez muzeum w tym właśnie roku. I to ostatecznie przesądza o tożsamości, autorstwie i historii tych dwóch odzyskanych przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu akwarel. Dziś możemy już autorytatywnie powiedzieć, że są to namalowane ok. 1811 r. przez Josepha Kaltera – jego autoportret oraz podobizna żony, które po przeszło 75 latach powracają do wrocławskich zbiorów muzealnych”. Joseph Kalter (1780–1834), urodzony w Bliszczycach k. Głubczyc niemiecki malarz i kopista, nauczyciel rysunku we wrocławskich gimnazjach. Uczył się w gimnazjum w Głubczycach i na Uniwersytecie Wrocławskim. Pod okiem nauczyciela rysunku i malarza miniaturzysty Richarda Carla Palsnera rozpoczął naukę rysunku. Po śmierci Palsnera powołany został na stanowisko nauczyciela rysunku we wrocławskich gimnazjach. Autor portretów, obrazów historycznych i religijnych (obrazy ołtarzowe w kościołach w Bliszczycach, św. Macieja we Wrocławiu i niezachowany w kościele w Paczkowie). Ważną częścią jego twórczości było także kopiowanie dzieł dawnych mistrzów. W przedwojennych muzealnych kolekcjach wrocławskich znajdowało się 14 jego prac (namalowanych wg Rafaela, Rubensa, Reniego, Caracciego, Rembrandta, a wśród nich portret króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, na podstawie obrazu Marcella Bacciarellego).

Wraz z żoną – córką jego nauczyciela, będącą także malarką – Amalią Kalter z domu Palsner (1794–1845) otworzył prywatną szkołę rysunku. Amalia była zapewne nie mniej popularna i doceniana od swojego męża, gdyż wystawiała na wrocławskich prezentacjach publicznych Śląskiego Towarzystwa Kultury Ojczyźnianej oraz Wrocławskiego Stowarzyszenia Artystów w latach 1818–1831 swoje kopie uznanych dzieł dawnych malarzy (Rafaela, Sassoferato, Veronese i Carla Dolce). W przedwojennych wrocławskich zbiorach muzealnych znajdowało się 21 jej prac malarskich i rysunkowych.


Fotografie:

Joseph Kalter, Popiersie w czarnym surducie, ok. 1811; fot. Andrzej Ring, Zamek Królewski w Warszawie

Joseph Kalter, Amalia Kalter z domu Palsner, popiersie w białej sukni i czerwonym szalu, ok.1811; fot. Andrzej Ring, Zamek Królewski w Warszawie

(inf.muzealna)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...