Przejdź do głównej zawartości

WARTO ZOBACZYĆ w polskich muzeach i galeriach, odc.39 - wystawy o faunie i florze

 


Ostatnio w muzeach i galeriach można obserwować niezwykłe zainteresowanie roślinami. Jeszcze w ubiegłym roku można było podziwiać rośliny, ptaki i zwierzęta w galerii Międzynarodowego Centrum Kultury (obecnie ryciny te eksponowane są w Muzeum Króla Jana III  w Wilanowie na wystawie "Rośliny i zwierzęta. Atlasy historii naturalnej w epoce Linneusza"), a od kilku tygodni w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie prezentowane są dzieła dawnych i współczesnych mistrzów zafascynowanych światem botaniki ("Botaniczne poszukiwania. Sztuka botaniczna w XXI wieku").

 


Na wystawie tej podziwiać możemy świat roślin wiernie odtworzony przez XVI- wiecznych znawców tej tematyki, ale i prace twórców współczesnych, którzy zaglądają do wnętrz ogrodów, obserwują kwiaty i owady, uwieczniają różne stadia kwitnienia i obumierania roślin. Polscy i współcześni artyści, malarze i graficy, ale też twórcy instalacji biorą pod lupę świat, który jest obok nas, istnieje w ogrodach miejskich i wiejskich, parkach i na skwerkach. Wystawa w Muzeum Manggha to kontynuacja rozważań takich artystów jak Łukasz Huculak, który zafascynowany światem roślin, przenosi je do świata ludzi, pokazuje ich oryginalny, odrębny charakter. Na wystawie tej możemy też oglądać niezwykle efektowne przedstawienia kwiatów, które równie fascynująco, co realistycznie odtwarzają mistrzowie botanicznych rycin z XVI wieku i  współcześni artyści oczarowani, a może nawet zahipnotyzowani dekadenckim pięknem tulipanów czy róż. Motywem, który na tej wystawie pojawia się w wielu pracach jest żyjący w botanicznym mikrokosmosie świat owadów i ptaków, nierozerwalnie związany z otoczeniem.

 


W Muzeum Manggha oprócz wspomnianej wystawy "Botaniczne poszukiwania. Sztuka botaniczna w XXI wieku" jest także czynna prezentacja "Ohara Koson. Drzeworyty japońskie ze zbiorów rumuńskiego kolekcjonera Adriana Ciceu". To pokaz grafiki, której tematem jest świat ptaków, zwierząt i roślin. Ta dużo mniejsza i nieco mniej efektowna ekspozycja zawiera charakterystyczne dla sztuki japońskiej spojrzenie na świat fauny i flory, który jest nieodłącznym tematem przewijającym się w twórczości japońskich mistrzów. Ta wystawa  jest doskonałym miejscem dla  edukacji dzieci , choć nie jest adresowana głównie dla nich (znakomita aranżacja z postaciami zwierząt i ryb jakby "zdjętych" z niewielkich rozmiarów drzeworytów i powiększonych w naściennych "obrazkach" może się podobać także dorosłym).

Trochę  zabrakło mi tu pomysłu na bardziej wyrafinowaną aranżację z efektem WOW, który jest  obecny w niemal każdej części otaczającej tę wystawę ekspozycji "Poszukiwania botaniczne. Sztuka botaniczna w XXI wieku", tak że podczas zwiedzania co rusz to natrafiałam na osoby fotografujące eksponaty, pochylające się nad nimi (znakomita instalacja z nasionami klonu, którą najlepiej podziwiać na klęcząco).
Fascynujący świat fauny i flory obecny jest także na ptasiej wystawie Agnieszki Kutylak-Hapanowicz "Rajskie ptaki" (wystawa eksponowana jest na I piętrze WBP w Krakowie, mieszczącej się przy ulicy Rajskiej 1).

 


Tu ptaki uwiecznione na najróżniejszych podłożach znajdują się nie tylko w gablotach, ale też na ścianach korytarzowej galeryjki, skąd łypią na widza oczami, w których kryją się prawdziwie ludzkie emocje. Te pięknie namalowane baśniowe stworzenia są zaskakującym, czarodziejskim elementem zmuszającym przychodzącego do biblioteki do zatrzymania się w tym artystycznym zakątku i obejrzenia "Rajskich ptaków".



Kolejnym tropem wiodącym do tajemniczego świata roślin jest Centrum Kultury Zamek w podwrocławskiej Leśnicy, gdzie na I piętrze polska artystka mieszkająca w Meksyku Anna Solska pokazuje swoje bajecznie kolorowe drzewa, inspirowane kulturą meksykańską ("Magiczne drzewa"). Prace te można oglądać przy dźwiękach ptasich odgłosów i szumie drzew z pobliskiego parku  otaczającego miejsce ekspozycji.


Na parterze leśnickiego zamku wrocławski artysta Lech Twardowski pokazuje swoją niemalże pollockowską biało-niebieską abstrakcyjną instalację malarską "Żywioł. Woda", która w białej przestrzeni galerii robi wrażenie strumienia z migotliwymi poblaskami słonecznych promieni przenikających przez puste wnętrze. To nie jedyne wystawy, na których artyści skupili się na przedstawieniach świata roślin, ptaków, ryb i owadów. Wspomniane przeze mnie ekspozycje nie tylko zwracają uwagę na ich piękno, ale też na odrębność przenikającą do naszego, ludzkiego świata. Wszystkie te wystawy co ciekawe znajdują się w miejscach, które w pobliżu mają prawdziwe botaniczne, miejskie oazy. O parku leśnickim już wspomniałam, ale także krakowskie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha znajduje się tuż nad Wisłą, przy bulwarach pełnych krzewów i drzew, natomiast cała krakowska ulica Rajska, gdzie mieści się Wojewódzka Biblioteka Pedagogiczna, ma ławeczki i  obsadzona jest roślinami, zaś naprzeciw budynku znajduje się zielony Małopolski Ogród Sztuk. W sierpniowy dzień warto wybrać się na te wystawy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...