Przejdź do głównej zawartości

Nowa wystawa w Pawilonie Czapskiego


 Od 10 lipca w Pawilonie Józefa Czapskiego będą prezentowane dzieła artysty z kolekcji Jolanty z Wańkowiczów markizy de Boisgelin i jej męża Gillesa markiza de Boisgelin. Prace znajdują się w zbiorach Michaela Popiela markiza de Boisgelin w Kurozwękach. Stanowią jedną z najciekawszych prywatnych kolekcji malarstwa Czapskiego na świecie.

Józef Czapski przyjaźnił się z Jolantą i Gillesem, którzy kupowali jego obrazy jednocześnie wspierając artystę. Prawdopodobnie Czapski bywał w ich rodowym zamku w Coatguelen w Pléhédel w Bretanii i to właśnie tam pod urokiem pięknego, surowego wybrzeża miały powstać liczne w kolekcji obrazy o tematyce morskiej. Po przedwczesnej śmierci Jolanty, Gilles kontynuował zainteresowania żony i kupował obrazy Czapskiego. Najwcześniejsze dzieło w kolekcji zatytułowane Zadumany fryzjer pochodzi z roku 1953, natomiast ostatnie to Klatka schodowa z 1977 roku – przedstawienie schodów wiodących do pokoju Józefa Czapskiego i wyżej, do pokoju jego siostry Marii Czapskiej w Maisons-Laffitte pod Paryżem, w siedzibie Instytutu Literackiego i „Kultury”, gdzie rodzeństwo spędziło połowę swojego życia.

Z przyjaźni i przez splot ludzkich losów powstała jedna z najciekawszych prywatnych kolekcji malarstwa Czapskiego na świecie, a po kolekcji Barbary i Richarda Aeschlimannów z Chexbres w Szwajcarii, również największa. To w niej znajdują się jedne z najsłynniejszych obrazów Józefa Czapskiego: Autoportret z żarówką (1958 rok), Piesek w zielonym płaszczyku (Cierpliwy piesek) (1971 rok) czy Żółte stoliki i popielniczka (1957 rok). Na wystawie zaprezentujemy niemal 30 prac malarza: obrazy olejne i akwarele. Pokażemy również korespondujące z tematem dzienniki Czapskiego z Archiwum Józefa i Marii Czapskich. Z kolei ze zbiorów Michaela Popiela z Kurozwęk – rzadkie książki, zdjęcia, listy, ręcznie robiony kalendarz, a także sygnet rodowy.

Wystawa będzie otwarta do 13 marca 2022 roku. 

Foto: mat.pras. 

 (inf. muzealna) 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...