Ptaki barwne i egzotyczne kryją się między pachnącymi kwiatami i przemyślnie ustawionymi roślinami w donicach, wypełniających wnętrze galerii mieszczącej się w Pałacu Pod Baranami w Krakowie. To niezwykłe miejsce pełne sztuki i kwiatów to połączenie galerii i kwiaciarni, a wystawa, którą możemy tu oglądać to prezentacja przepięknych obrazów krakowskiej artystki Agnieszki Kutylak-Hapanowicz "Pieśni życia".
Ptaki prawdziwe i wymyślone, a także owady (zwłaszcza ćmy o szarych, rozpostartych jak welon, skrzydełkach i mieniące się ważki, wyglądające niczym stworzenia opisane w baśniach) namalowane na najróżniejszych podłożach, od klasycznych papierowych po drewienka wyrzucone przez Bałtyk... Są w galerii New Era Art akwarele oprawione w specjalnie przygotowane autorską techniką ramy (najbardziej spodobała mi się ta srebrzysta). Na obrazach Agnieszki Kutylak-Hapanowicz dominują ptasie wizerunki, które przypominają szesnasto- i siedemnastowieczne ryciny, jakie jeszcze kilka miesięcy temu mogliśmy oglądać w pobliskim Międzynarodowym Centrum Kultury mieszczącym się na krakowskim Rynku ("Rośliny i zwierzęta. Atlasy historii naturalnej w epoce Linneusza").
Wystawa "Pieśni życia" w galerii New Era Art przenosi nas do egzotycznej ptaszarni, pełnej zapachów i kolorów. Ptaki wiszą na ścianach, ale też wypełniają szklane gabloty. Podziwiać tu można przedziwnego kiwi, ale też zawieszonego wysoko na galeryjnej ścianie ptasiego władcę ze złotym słoneczkiem wokół łebka, który skojarzył mi się z francuskim Królem Słońce, czyli Ludwikiem XIV.
Wszystkie ptaki patrzą na nas badawczo oczkami, które sprawiają wrażenie prawdziwych. Jakby za chwilę z zaczarowanych obrazków miały ulecieć prawdziwe ptaki, gubiąc po drodze barwne piórka.
Przyglądają się nam z góry albo z boku, dumnie prezentując barwne upierzenie. Krakowska artystka od lat podgląda ptaki, zachwyca się nimi i zbiera ptasie piórka, które można też obejrzeć na wystawie. Ta poetycka subtelna ekspozycja jest miejscem, gdzie można beztrosko pogrążyć się w onirycznym świecie natury, tym bardziej romantycznym, że oddalającym od zgiełku i gwaru, bo przecież dosłownie kilka kroków dalej, na rynku, już ponownie przechadzają się tłumy, wypełniając kawiarniane ogródki, rozmawiając, jedząc lody...
W galerii jest cisza, spokój, piękne żywe kwiaty i czarodziejskie ptasie portrety, a nieopodal Kraków tętni życiem, które wróciło do centrum, przez wiele miesięcy opustoszałe i smutne, co oczywiście budzi radość i nadzieję, że czas pandemii już za nami, zaś lockdown pozostał już tylko złym wspomnieniem. "Pieśni życia" Agnieszki Kutylak-Hapanowicz to sygnał, że wreszcie otwarte galerie wypełnia życie, a zwiedzający mogą kontemplować sztukę nie tylko na ekranie komputera. Poetyckie i fantastyczne, bajecznie kolorowe ptasie i owadzie przedstawienia w bujnej roślinności warto zobaczyć na żywo.
Ekspozycja czynna jest do 11 czerwca.






Komentarze
Prześlij komentarz