Przejdź do głównej zawartości

 ARTYSTKA. ANNA BILIŃSKA 1854–1893 


Nowa wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie otwarta została 26 czerwca. Czynna będzie do 10 października. Poświęcona jest Annie Bilińskiej (1854–1893), jednej z najważniejszych polskich malarek XIX wieku i pierwszej, która osiągnęła międzynarodową sławę. Jej twórczość była prezentowana na najważniejszych europejskich wystawach i doceniania przez krytyków sztuki z wielu krajów. Wystawa w MNW opowiada o talencie, determinacji, ciężkiej pracy i życiu artystki. Głównym wątkiem wystawy w MNW jest kariera artystyczna Bilińskiej, wiodąca od pierwszych prób malarskich w Warszawie poprzez naukę w paryskiej Académie Julian ku udziałowi w najważniejszych międzynarodowych wystawach sztuki. Na ekspozycji w MNW zaprezentowano blisko 120 obrazów olejnych, akwareli, pasteli i rysunków. Są wśród nich dzieła do tej pory nieznane, pochodzące z polskich i zagranicznych muzeów oraz z kolekcji prywatnych, m.in. z Victoria and Albert Gallery w Bath, Musée d’art moderne et contemporain de Saint-Étienne Metropole, Göteborgs konstmuseum, State Museum of Pennsylvania oraz Musikinstrumenten-Museum w Berlinie. Wystawę wzbogacają archiwalne fotografie i pamiątki po artystce. Większość prezentowanych obiektów pochodzi ze zbiorów MNW, które przechowuje największą kolekcję dzieł Bilińskiej



Twórczości Bilińskiej nie sposób przedstawić bez zarysowania ograniczeń wynikających z oczekiwań społecznych wobec kobiet w XIX wieku. Wystawa w MNW jest opowieścią o determinacji i ciężkiej pracy artystki w czasach, kiedy profesjonalne zajmowanie się malarstwem lub rzeźbą było zarezerwowane niemalże wyłącznie dla mężczyzn. Nawet w nowoczesnym Paryżu kobiety nie mogły podejmować studiów artystycznych w uczelniach innych niż prywatne. Tą drogą podążała Bilińska i inne artystki, przybywające do Paryża z całego świata. Ich talent i nieustępliwość zmieniały dotychczasowy porządek świata sztuki.  

Po przyjeździe do Paryża w listopadzie 1882 roku Bilińska rozpoczęła naukę malarstwa w kobiecej pracowni renomowanej, prywatnej szkoły Académie Julian. Zajęcia prowadzono oddzielnie dla kobiet i mężczyzn, lecz program dla obu grup był zbliżony. Opierał się przede wszystkim na studium modela. Jedna z sal ekspozycyjnych na wystawie w MNW jest rekonstrukcją szkolnej pracowni. Aranżacja scenograficzna bazująca na oryginalnych sztalugach, taboretach, gipsach oraz przedmiotach archiwalnych pochodzących z ostatniej siedziby akademii umożliwiły odtworzenie atmosfery tamtego miejsca i czasu. Najistotniejszymi elementami rekonstrukcji są prace uczennic Académie Julian, które na wystawie towarzyszą dziełom Bilińskiej. Ekspozycję w MNW zaprojektowała wybitna scenografka Barbara Hanicka przy współpracy Stefanii Chiarelli. 

Bilińska tworzyła portrety w nurcie zakademizowanego realizmu, który łączył wierne odzwierciedlenie natury z elementami idealizacji. Był on charakterystyczny dla malarstwa portretowego drugiej połowy XIX wieku. Artystka operowała znakomitym warsztatem: precyzyjnym rysunkiem, wyważonym użyciem koloru i światła. Poza portretem zajmowała się także malarstwem pejzażowym, tworzyła m.in. widoki morskie. Malowała je szybko i pozostawiała w szkicowej formie jako próby uchwycenia zmieniającej się natury. Artystka sprawnie posługiwała się też techniką pastelu, która po 1888 roku zaczęła dominować w jej twórczości. Pastele Bilińskiej, malowane najczęściej na płótnie, zaskakiwały intensywnością barw i efektami światłocieniowymi do tego stopnia, że krytycy porównywali je do obrazów olejnych.  

Anna Bilińska znaczną część życia spędziła w Paryżu, lecz w sposób szczególny była związana z Warszawą. Tutaj, przy ulicy Hożej 14, znajdował się jej dom rodzinny. Pierwsze lekcje malarstwa i rysunku pobierała u Wojciecha Gersona, który w swojej pracowni prowadził kursy dla kobiet. W tym czasie Bilińska wynajmowała również atelier przy ul. Nowy Świat 2. Swoje prace wystawiała m.in. w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Hotelu Europejskim, w antykwariacie Gustawa Soubise-Bisiera i salonie Aleksandra Krywulta. Z Paryża wróciła do Polski dopiero w 1892 roku. Wiadomo, że w Warszawie planowała stworzyć nowoczesną szkołę malarstwa dla kobiet. Plany te przekreśliła przedwczesna śmierć artystki. 

Wystawie towarzyszyć będzie katalog dzieł wszystkich Anny Bilińskiej (opublikowana zostanie także jego anglojęzyczna wersja). Kilkuletni program badawczy obejmował kwerendy w archiwach i muzeach polskich oraz zagranicznych. Badania naukowe pomogły dotrzeć do nieznanych dotąd dzieł. Cennych informacji dostarczył prowadzony przez Bilińską album („Mémorial…”), zawierający recenzje prasowe i fotografie dzieł, korespondencja, szkicowniki i notatnik artystki z wykazami sprzedanych i nagrodzonych obrazów, a także książka męża malarki, Antoniego Bohdanowicza, zawierająca obszerne fragmenty jej dziennika. kuratorki: dr Agnieszka Bagińska, Renata Higersberger / MNW 


Godziny otwarcia MNW dla zwiedzających poniedziałki: nieczynne wtorki–czwartki: 10.00–18.00 piątki: 10.00–20.00 soboty–niedziele: 10.00–18.00

(inf.muzealna)

Foto: mat.pras.MNW

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...