Przejdź do głównej zawartości

Ekspresjoniści w galerii NEON



Na znakomity, choć mało reklamowany i właściwie niemal tajny pokaz malarstwa kilku wrocławskich artystów-ekspresjonistów trafiłam przypadkiem. Wystawa w galerii Neon we Wrocławiu, mieszczącej się na wrocławskiej ASP, nie ma na szklanych drzwiach żadnego plakatu informacyjnego, ani tytułu ani podanego czasu trwania. Dopiero w internecie udało mi się wyszukać więcej informacji. Szare wnętrze wypełnia malarstwo w większości bajecznie kolorowe, szalone i psychodelicznie hipisowskie. Są tu bowiem głównie, choć nie tylko, prace przedstawicieli grupy Luxus (Paweł Jarodzki, Bożena Grzyb-Jarodzka, Krzysztof Skarbek, Zdzisław Nitka, Jolanta Nikt).


W senny szary dzień w szarych betonowych ścianach pojawił się tropikalny szał kolorów, kształtów, ornamentów, między którymi ludzie i zwierzęta, pejzaże i martwe natury przyciągają widza i kuszą do zatopienia się w gorącym klimatycznym malarstwie.


Zobaczyć tu jednak można także cytrynowo-czarne dwie siostry namalowane przez Krzysztofa Wałaszka w konwencji sztuki dawnej (przypominają późnorenesansowe portrety).
Są też wielkoformatowe wyrafinowane lazurowe "Bluemetrie" Urszuli Wilk oraz szaro-niebieskie "Dreamcity" Eugeniusza Minciela (prace tych artystów można było oglądać w styczniu 2018 roku na wystawie "Malując" w klasztornej przestrzeni Muzeum Architektury, dzięki czemu robiły zupełnie odmienne wrażenie od tego neonowego wtopienia w otoczenie kolorowych obrazów Bożeny Grzyb - Jarodzkiej czy ornamentalnych wariacji na obrazach Pawła Jarodzkiego, a nawet romantyczno-zmysłowych scenek Krzysztofa Skarbka ("Wieczorem jemy lody pistacjowe") czy wystylizowanych na lata 30. XX w. obrazów Zdzisława Nitki (nic dziwnego, że w pobliskim Muzeum Narodowym na wystawie "Otto Mueller. Malarz. Mentor.Mag" wiszą także 3 obrazy tego malarza, który uważa się za spadkobiercę przedwojennego ekspresjonizmu).
Ta wystawa nosi tytuł "Ekspresja"  i zawiera sporo takiego właśnie emocjonalnego, gorącego malarstwa, które można oglądać do 2 maja. Szkoda, że tak krótko.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...