Przejdź do głównej zawartości

Obraz "Superpozycja" Sabiny Woźnicy na wystawie w Palazzo Bellini

 




Ekspresyjny, mocno oddziałujący formami obraz "Superpozycja" Sabiny Woźnicy, mieszkającej w Krakowie malarki i performerki, absolwentki Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, od 29 maja do 12 grudnia pokazywany będzie w Palazzo Bellini we Florencji na międzynarodowej zbiorowej wystawie "Genesi di una forma". Praca ta będzie jedynym polskim dziełem prezentowanym na tej wystawie.


"Superpozycja" należy do cyklu pt. "Świadomość istnienia". Źródłem inspiracji była książka "Biocentryzm. Kwantowość, człowiek, wszechświat" włoskiego naukowca, lekarza i biologa Roberto Lanzy i astronoma Boba Bermana. Krakowską malarkę i autorów książki łączy podobny sposób postrzegania świata. Sabina Woźnica odnosi się w swoich najnowszych pracach do subiektywnego postrzegania otaczającej nas rzeczywistości. Obraz dzieje się w oku i umyśle patrzącego. Osoba obserwatora jest kluczowym elementem każdego obrazu. Obserwator jest tym, kto stwarza rzeczywisty dla siebie świat, ze swojej indywidualnej (osobistej, ale i gatunkowej - ludzkiej) perspektywy.


"Stan superpozycji dziś jest zakorzeniony w mechanice kwantowej, przeczy obowiązującej kiedyś logice rzeczywistości, poparty jest eksperymentami, mówiącymi, że cząstki mogą istnieć w wielu stanach równocześnie. Podczas malowania "Superpozycji" miałam wrażenie że maluję laboratorium sztuki, gdyż widoczne są tu formy wykluwających się tworów z jakiegoś futurystycznego biologicznego laboratorium. Obraz malowałam w Krakowie, ale wtedy myślami byłam we Włoszech, przypominając sobie kolory charakterystyczne dla sztuki włoskiej", mówi artystka. "Muzyka jest stale obecna podczas mojego malowania, jest dobierana celowo, aby wprowadzić w odpowiedni trans malarski czy medytację, bo tym jest dla mnie malarstwo", mówi Sabina Woźnica.


Sabina Woźnica buduje obraz kolorem. Jest zafascynowana naturą, stosuje metodę wizualizacji. To co zobaczone i przeżyte, przetwarza bezpośrednio na płótno; improwizacja malarska to dla niej stapianie się "ja" z formą, kolorem i materią (artystka wprowadza w przestrzeń obrazów takie materiały jak trociny czy złoto).


"Superpozycja" Sabiny Woźnicy to obraz szczególny - podzielony na strefy starannie oddzielone od siebie, zawierające zestaw koegzystujących ze sobą elementów w ujęciu abstrakcyjnym (można tu wyodrębnić części aluzyjnie odwołujące się do martwej natury, pejzażu, a nawet sceny rodzajowej czy sceny we wnętrzu). Kolory poszczególnych części nawiązują do sztuki włoskiej, a konkretnie sztuki florenckiej, gdzie w XV i XVI r. rozkwitał nurt wczesnego i dojrzałego renesansu i działali tak wybitni artyści jak Leonardo da Vinci (działający w tym mieście we wczesnych latach swojej twórczej aktywności; słynna "Mona Lisa" została namalowana również tutaj, a w Galerii Uffizi znajduje się jego słynne "Zwiastowanie") czy Michał Anioł (w Galerii Akademii można tu obejrzeć słynnego "Dawida").


W XVI wieku działali w tym historycznym centrum Florencji tacy artyści manierystyczni jak: Giambologna, Jacopo Pontormo, Perugino, Andrea del Sarto, Federico Zuccari czy bracia da Sangallo. Ich twórczość to przede wszystkim znakomite wirtuozerskie kształty i finezyjne kolorystyczne zestawy, które i dziś podziwiać możemy w muzeach Italii.


Palazzo Bellini jest obecnie siedzibą Museo Bellini, prezentującego sztukę z własnej kolekcji, ale i sztukę najnowszą na wystawach czasowych. Obecność krakowskiej artystki, jedynej Polki na zbiorowej wystawie nowej sztuki w tym miejscu, ma więc wyjątkowo prestiżowy charakter. Prezentacja obrazu krakowskiej malarki we Florencji jest istotnym wkładem w postrzeganie polskiej sztuki najnowszej przez włoską (i nie tylko, wszak muzeum to odwiedzają liczni turyści) publiczność w zestawieniu z twórcami z innych krajów.


W twórczości Sabiny Woźnicy dostrzegalna jest harmonia natury i wyobraźni, fikcji i rzeczywistości, tego co realne i nierealne - które przenikają się, prowadząc odbiorcę do świata kształtów i form wziętych z obserwacji przyrody, literatury, filozofii, skłaniając do refleksji nad światem współczesnym i rolą, jaką pełni w nim człowiek, zanurzony w krajobrazie abstrakcyjnym. "Wchodząc" do wnętrza obrazów Sabiny Woźnicy widzimy wysmakowane kolorystyczne prace, które przerzucają pomost między sztuką włoską (nie tylko dawną, ale i najnowszą) i sztuką polską. Zaczynając od malarstwa, do którego impulsem była twórczość polskiego artysty Jerzego Dudy-Gracza, z którymi Sabina Woźnica zetknęła się w dzieciństwie, artystka stworzyła własny, indywidualny styl, o specyficznym artystycznym języku, którego elementem jest tworzenie cykli o konotacjach literackich ("Sto lat samotności" i "Rzeczywistość i fikcja" - cykle poświęcone kolumbijskiemu pisarzowi G. G. Marquezowi) albo filozoficznych ("Podziemny świat Psyche. Inicjacje" zainspirowany Tybetańską księgą umarłych"). Sabina Woźnica tworzyła także grafiki ("Miasto widzialne i niewidzialne" - cykl prac dyplomowych; "Generator idei") oraz rysunki (zainspirowany sztuką zen cykl "10 stopni urzeczywistnienia").


Ważną rolę w jej twórczości odgrywa performance. Ubiegłoroczną indywidualną ekspozycję Sabiny Woźnicy w Galerii Floriańska 22 w Krakowie "Inny stan materii" wieńczył performance artystki podczas finisażu Jej prace pokazywane były również na ekspozycji zbiorowej artystów krakowskich związanych z Galerią Floriańska 22 zorganizowanej z okazji jubileuszu 15 rocznicy istnienia galerii. Sabina Woźnica brała też udział w Festiwalu Anima Mundi zorganizowanego podczas Biennale w Wenecji, gdzie zaprezentowała performance "Ptak Wody i Ognia" (2017), a w 2023 roku uczestniczyła w wystawie finalistów konkursu poświęconego twórczości F.G. Lorki w Associacio International Duana de les Artes (AIDA) w Barcelonie.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...

Rozpakowanie polsko-białoruskiej historii

"Un-packing" to sztuka białoruskiego dramaturga Mikity Iłynczyka  zainspirowana książką Anety  Prymaki-Oniszk "Kamienie musiały polecieć. Wymazywana przeszłość Podlasia". Wieloznaczną, pełną podtekstów, mrocznych  odniesień  do autentycznych historii Podlasia political fiction, wyreżyserowała  Katarzyna Kalwat bardzo subtelnie prowadząc aktorów i tych z zespołu Wrocławskiego Teatru Współczesnego i tych warszawskich (spektakl powstał w koprodukcji z Teatrem Dramatycznym imienia Gustawa Holoubka w Warszawie).  Tytułowe rozpakowywanie rozgrywa się w "tiktokowym domku" posłanki Joanny Jachimczuk  (Ewelina Paszke-Lowitzsch), która nagrywa tu spot wyborczy z uchodźcami w tle; choć powinni być w roli głównej, to jednak sprowadzeni są przez nieco nieogarniętą polityczkę do roli milczących obserwatorów, którzy przez długi czas po prostu siedzą i czekają. Scena zastawiona jest kartonami. Nawet łóżko jest wykonane z kartonów, a uchodźcy są niczym przedmioty porzu...