Wystawa malarstwa Alejandro Mariottiego "Świt" w Galerii Floriańska 22 w Krakowie to połączenie plenerowego ciepła nadmorskich scenerii z widokami rodzajowymi, a także z obserwacją ludzkich typów, wśród których dominują portrety silnych, wolnych mężczyzn - rybaków, muzyków, spalonych słońcem mieszkańców hiszpańskich miejscowości z akwamarynowymi widokami morza, nieba prześwietlonego słońcem i ptaków krążących nad falami.
Twórczość argentyńskiego artysty, który dużą część życia spędził na południu Hiszpanii to kwintesencja hiszpańskości z jej mitem Don Kichote'a i malarskimi opowieściami hiszpańskich artystów takich jak Joan Miro czy Salvador Dali, ale i duża doza starannie przemyślanej sztuki postimpresjonistów i fowistów, których kolorystyczne dywagacje łatwo odkryć w pełnych wibrujących plam barwnych scenach plenerowych Mariottiego. W portretach autorstwa Mariottiego dostrzeżemy podziw dla sposobu życia ludzi, którzy żyją inaczej, wolni i nieskrępowani konwenansami. To mężczyźni spracowani, o twarzach spalonych słońcem i wysmaganych wiatrem opalonych torsach. Jest w tych postaciach wiele z portretów Van Gogha zatopionych w południowo francuskim słońcu, jest spokój i siła postaci, otoczonych pejzażem, którego są częścią, w pełni świadomi życia, które wybrali. Jest w tych obrazach też nieco z filmowych bohaterów Carlosa Saury czy Pedra Almodovara, reżyserów portretujących typy ludzkie bez sentymentalizmu, lecz z dużą dawką zachwytu i czułości. Krajobrazy wypełniające prace Mariottiego zdają się wibrować i roztapiać w upale południa. Sceny rodzajowe pojawiają się rzadziej, choć i na nich artysta uwiecznia codzienność życia innym rytmem niż we współczesnych dużych europejskich miastach, gdzie pośpiech wyznacza pory dnia - poranek kojarzy się z tłumami idącymi do pracy, popołudnie z powrotem w ścisku i staniem w korkach, wieczornymi tłumami przelewającymi się z ulic do tramwajów, autobusów czy metra...
U Mariottiego, artysty, który bardzo długo szukał własnej drogi, wykonując wiele różnych zawodów, widać fascynację innym modelem życia, innym sposobem spędzania czasu i delektowaniem się chwilą. Piękno przyrody, to jakie widzimy podczas wakacyjnych podróży, staje się nieodłącznym elementem uwiecznianego przez artystę południowego raison d'etre (racji bytu). Mężczyźni na obrazach Mariottiego siedzą przy stołach, jedzą i piją z kielichów jak na obrazach dawnych mistrzów albo zatrzymanych na płótnach francuskich postimpresjonistów. Czas przedstawionych postaci płynie inaczej, jest realny i stabilny, nie ma w nim miejsca na pogoń za sukcesem, pieniędzmi czy karierą. Bohaterowie tych obrazów zdają się trwać poza doczesnymi pragnieniami. Zdają się być zadowoleni ze świata, którym się otoczyli.
Takie postacie i takie plenery, jakie uwiecznia Mariotti, naprawdę można zobaczyć i na południu Francji i w południowej Hiszpanii. Nie bez powodu artysta, którego mama jest Francuzką, a ojciec Włochem, ma w sobie artystyczną mieszankę fascynacji, którym daje wyraz w swoich pełnych uroku obrazach. To prezentowane w Galerii Floriańska 22 malarstwo daje widzowi przyjemność obcowania ze światem południa, w którym głęboko zakorzenione są wartości, z jakimi nieczęsto można zetknąć się na co dzień, a za którymi wszyscy tęsknimy. Proste jedzenie i picie, praca która daje poczucie bezpieczeństwa, ale i radość, spokój, a także wypoczynek, który przynosi ukojenie.
Podróże i obcowanie z takimi ludźmi i miejscami, dały Mariottiemu możliwość obserwacji i uwiecznienia tego co dziś uchodzi za szczęście - proste nieskomplikowane istnienie, bez trosk i kłopotów, zupełnie jak wtedy, gdy jesteśmy na urlopie czy na wakacjach i cały dzień spędzamy na świeżym powietrzu. Warto przytoczyć słowa artysty, który pytanie o źródła inspiracji odpowiedział: "Skupiam się na wrażeniach i uczuciach i staram się je przedstawić w możliwie jak najbardziej spontaniczny sposób. Dlatego staram się malować głównie na motywach bezpośrednich, żywych, w ruchu, co jest moim głównym poszukiwaniem. Malarz Camille Pissarro powiedział: „Szczęśliwi są ci, którzy widzą piękne rzeczy w skromnych miejscach, gdzie inni nic nie widzą”. Ja czuję się szczęśliwy."
I tak można by było powiedzieć o malarstwie Alejandro Mariottiego - to obrazy prostego piękna w pięknych plenerach, uwiecznione przez szczęśliwego człowieka, który znalazł swoją drogę twórczą i idzie nią z radością.
Wystawa czynna od 6 lipca do 27 lipca
Ekspozycja pod patronatem Artystycznego spojrzenia

Komentarze
Prześlij komentarz