Przejdź do głównej zawartości

Ukraina w czerni i bieli - wystawa w Galerii Pusta

Ukraina zafascynowała Jolantę Rycerską właściwie przypadkiem. Gdy po raz pierwszy pojechała tam kilka lat temu, patrząc przez okno autobusu jadącego ze Lwowa do Łucka myślała, że każdy obraz przesuwający się przed jej oczami to gotowa fotografia. "Ukraina to raj dla fotografów", powiedziała na wernisażu wystawy "Sąsiedzi" w katowickiej Galerii Pusta. Można tam obejrzeć ponad sto czarno-białych fotografii.
Tarnopol, Lwów, Łuck, Wołyń to miejsca, które obejrzała i uwieczniła wielokrotnie w latach 2014-2016. Na Ukrainie w 2016 r. była pięć razy. Portretowała ludzi, zwykłe sytuacje, miejsca, pejzaże, fragmenty miast, kawiarnie, sklepy, afisze, reklamy, kościoły, ceremonie religijne i świeckie zwyczaje. Fotografie czarno-białe pokazują świat, który jakby zatrzymał się w czasie. Zdjęcia te równie dobrze mogłyby zostać wykonane kilka lat temu.
Wszystko niszczeje - ludzie, zabytki, miejsca. Reklamy nowych sklepów na starych ulicach robią upiorne wrażenie. Świat starych ludzi, którzy wegetują, czekając na śmierć. Oczywiście Ukrainę można też pokazać inaczej - jako świat oligarchów, ludzi niebywale zamożnych i nowoczesnych, a także świat pięknych ukraińskich modelek podróżujących po świecie z walizkami ze słynnym logiem L.Vuittona. Jednak to nie oni stanowią przedmiot zainteresowania Jolanty Rycerskiej, lecz to na co natrafia przyjeżdżający z zewnątrz podróżnik, bo nie zwykły turysta, który raczej nie ma wglądu we wnętrza ukraińskich domów i świątyń, nie ma możliwości obserwowania ceremonii zaślubin ani rozgrzeszenia przez popa w cerkwi.
Zwykły turysta widzieć może co najwyżej ulicznego klauna zabawiającego obojętny tłum, który omija go z daleka, albo szokujące murale na ścianach. Albo też zwykłe scenki jakich i na polskich wsiach pełno - z kapliczkami, odrapanymi domostwami, zwierzętami...
Te wycinki rzeczywistości obserwowane życzliwym okiem polskiej fotografki, to coś cennego zarówno dla starszego widza, który pamięta dawną Ukrainę, jak i dla widza młodego, który kojarzy Ukrainę niemal wyłącznie z wydarzeniami politycznymi. Na tych zdjęciach nie ma bezpośrednio pokazanej polityki, są raczej jej efekty (np. zwoje papieru toaletowego dekorowane wizerunkiem Putina), są tablice, na których widnieją postacie ukraińskich bohaterów, jest pomnik zrobiony z broni z czasów II wojny światowej.
Jolanta Rycerska od 2009 roku pełni funkcję prezesa Okręgu Warszawskiego ZPAF, od 2011 roku – także Zarządu Głównego ZPAF.  W 2013 roku otrzymała Nagrodę Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za osiągnięcia twórcze i zasługi w popularyzacji fotografii. Od kilku lat jest wykładowcą Studium Fotografii ZPAF, jurorką licznych konkursów fotograficznych, dyrektorem trzech edycji festiwalu Warsaw Photo Days oraz Warszawskiego Festiwalu Fotografii Artystycznej 2015. W roku 2016 została stypendystką MKIDN  oraz członkinią Rady Kuratorów Galerii Kordegarda. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Ekspozycja "Sąsiedzi" czynna będzie do grudnia 2016 r.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...