Przejdź do głównej zawartości

Japończycy we Wrocławiu

 


W Pawilonie Czterech Kopuł we Wrocławiu do 31 maja zwiedzać można wystawę "Słońce wschodzi na Zachodzie. Koji Kamoji, Yoshio Nakajima i Keiji Uematsu" prezentująca pracę trzech japońskich artystów, którzy po II wojnie światowej wyjechali z Japonii do Europy i tu od wielu lat tworzą. 

Koji Kamoji urodzony w 1935 r. przeprowadził się w latach 60. do Polski, Keiji Uematsu urodzony w 1947 r. - do Niemiec, a Yoshio Nakajima (rocznik 1940) do Szwecji. Wykształceni w Japonii przenieśli się do innego kręgu kulturowego, stając się przedstawicielami międzynarodowej awangardy. Wszyscy trzej dorastali w okresie powojennym, doświadczyli przemian gospodarczych, politycznych i społecznych i zetknęli się z konserwatywną tradycją skonfrontowaną z zachodnim konsumpcjonizmem i ekspansją kultury popularnej.

 - Z artystycznego punktu widzenia wszystkich trzech twórców łączą: zainteresowanie filozofią i naturą, sięganie do źródeł sztuki konceptualnej oraz działania site specific, czyli tworzenie dzieła z myślą o konkretnym miejscu, w którym ma się ono znajdować - mówi Iwona Dorota Bigos, kuratorka wystawy.

Wystawa prezentuje realizacje w różnych mediach - od malarstwa, rysunku i rzeźby, poprzez film i fotografię, aż po dokumentację performansów. Zarówno podczas konferencji prasowej, jak i w czasie uroczystego otwarcia ekspozycji można było obserwować performance Yoshio Nakajimy.

W jednej z sal Pawilonu Czterech Kopuł  pokazywane jest wielkoformatowe wideo, w którym Uematsu mierzy się z tematem siły grawitacji. Obejrzeć można tam również obiekt ze szkła i kamienia, który przeczy zasadom fizyki. Pokazane na wystawie prace fotograficzne i filmowe wzbogacone zostały medytacyjnymi elementami dźwiękowymi odliczanego w języku japońskim czasu.


Koji Kamoji nazywany polskim Japończykiem to artysta dobrze znany polskim odbiorcom sztuki, doskonale mówi po polsku. Na wystawie obejrzeć można  przekrojową prezentację jego twórczości, między innymi wykonaną z papieru efemeryczną instalację "Przeciąg"z 1975 r., rysunkowy "Nagrobek, projekt" i towarzyszące mu listy artysty (2024). W jednej z sal znalazła się też najbardziej rozbudowana instalacja składająca się z czarno białych rysunków z lat 2011-2025. Koji Kamoji zestawia tu elementy tradycyjnej japońskiej kaligrafii z europejską abstrakcją. Są tu również minimalistyczne prace wykonane z takich materiałów jak drewno, kamienie czy metal. Specjalnie na wrocławską wystawę wykonane zostały prace z cyklu Drzewo i wiatr.

Prace trzech twórców spotykają się w przestrzeni Kopuły Zachodniej, gdzie prezentowane są instalacje rzeźbiarskie, malarskie i video.

Spora część wystawy poświęcona jest performatywnej działalności Yoshio Nakajimy. Tematyka jego prac ewoluowała od alarmowania o zagrożeniu dla Ziemi  i krytyki konsumpcjonizmu, po realizacje malarskie nawiązujące do symboliki Słońca. Ważną częścią twórczości Nakajimy są działania happeningowe. Od pierwszych występów związanych z radykalną sceną artystyczną w Tokio lat 50., poprzez akcje z Rotterdamu i Antwerpii, aż do działań w Goeteborgu i małej wiosce na południu Szwecji (Ubbeboda), gdzie założył Centrum Sztuki.




Ostatnią część wystawy stanowi epilog w formie rozbudowanej instalacji malarskiej Nakajimy na dziedzińcu Pawilonu Czterech Kopuł.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

Wystawa "Przestrzenie" w Zachęcie - zapowiedź

Wojciech Fangor, Stanisław Zamecznik, Ewa Partum, Zdzisław Jurkiewicz, Maria  Pinińska-Bereś, Teresa Kelm i Zygmunt Krauze — prace tych i innych klasyków  polskiej sztuki współczesnej zobaczyć można będzie na przekrojowej wystawie Przestrzenie  w Zachęcie — Narodowej Galerii Sztuki. Wystawa "Przestrzenie" przybliży ważne zjawisko w sztuce drugiej połowy XX wieku, w którym  tworzywem i tematem realizacji łączących różne media stała się przestrzeń. Termin  environment (ang. — otoczenie) wyprzedza o kilka dekad pojęcie instalacji artystycznej  i charakteryzuje wykreowane przez twórców „światy”, w których zmysły widza poddawane  są działaniu różnych bodźców. Będzie to opowieść o artystycznych eksperymentach, w których  malarstwo łączy się z architekturą, dźwiękiem i działaniami performatywnymi.  W ramach wystawy prezentowanych będzie pięć rekonstrukcji historycznych realizacji  environment, powstałych ponad pół wieku temu — w tym trzy pokaza...

Czekając na SALOME w Operze Wrocławskiej, czyli premiery i zapowiedzi

Na czerwcowej konferencji prasowej w Operze Wrocławskiej zapowiedziane zostały premiery (4 operowe, 2 baletowe) zaplanowane na nadchodzący sezon 2025/2026 oraz spektakle upamiętniające wybitne, lecz nieżyjące już postacie związane z wrocławską Operą: Ewę Czermak ( koncert 30 sierpnia) i Macieja  Krzysztyniaka (8 października).  W latach 1988-2015 Ewa Czermak wykreowała na deskach wrocławskiej sceny wiele pamiętnych ról. Widzowie do dziś wspominają jej sopran liryczny z takich kreacji jak Micaela (Carmen), Mimi (Cyganeria), Hanna (Straszny Dwór), Desdemona (Otello), Pamina (Czarodziejski Flet), Agata (Wolny Strzelec), Zuzanna (Wesele Figara) i wielu innych. B yła również pedagogiem, profesorem wokalistyki na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształciła studentów odnoszących dziś sukcesy na operowych scenach w kraju i za granicą. To właśnie ich występy usłyszymy w trakcie koncertu. Ponadto na skrzypcach towarzyszyć im będzie syn solistki, Adam Czerma...