Przejdź do głównej zawartości

Obraz Fangora "Einstein" w P4K we Wrocławiu


Dzieło Wojciecha Fangora, jednego z najwybitniejszych polskich artystów współczesnych, wzbogaciło wystawę kolekcji polskiej sztuki II poł. XX i XXI w. w Pawilonie Czterech Kopuł. Obraz zatytułowany Einstein przekazali w depozyt wrocławskiemu muzeum prywatni kolekcjonerzy.
Obraz namalowany został w 1948 r., po raz pierwszy prezentowany był na wystawie zorganizowanej przez Mariana Bogusza, ówczesnego kierownika Galerii Młodych Artystów i Naukowców, w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie. Pokaz ten był zarazem pierwszą wystawą twórczości artysty. Obejmował 23 prace, w tym 21 obrazów olejnych i 2 rzeźby gipsowe – wszystkie z lat 1948-1949. Wyboru prac dokonał sam twórca. Były to głównie pejzaże i portrety. Wśród nich wyróżniał się cykl wizerunków znanych ludzi: Kopernika, Chopina, Lenina i Einsteina.
„Portret Alberta Einsteina wyróżnia się mocnym i kontrastowym zestawieniem kolorów oraz wyraźną dynamiczną kompozycją, której pierwowzorów można szukać w metafizycznym malarstwie włoskiego artysty Giorigio de Chrico (1888-1978)” – wyjaśnia Iwona Dorota Bigos, kierowniczka Pawilonu Czterech Kopuł. „Einstein wzbogaci narrację wystawy stałej Pawilonu Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej w jej części zatytułowanej »od abstrakcji do metafory«. Tę niezwykle interesującą pracę o dużym potencjale interpretacyjnym prezentujemy obok dzieł autorstwa równie wybitych polskich artystów – Zbigniewa Makowskiego, Kazimierza Mikulskiego, Erny Rosenstein oraz przyjaciela artysty, Jerzego Tchórzewskiego”. Obraz Wojciecha Fangora Einstein przekazany został do Pawilonu Czterech Kopuł jako wieloletni depozyt z prywatnej wrocławskiej kolekcji. Jest to druga – po obrazie „MA 5” – praca Wojciecha Fangora pokazywana na tej wystawie.
Wojciech Bonawentura Fangor, malarz, rysownik, rzeźbiarz, plakacista, współtwórca Polskiej Szkoły Plakatu. Urodził się 15 XI 1922 r. w Warszawie i zmarł tamże 25 X 2015.Był jednym z ostatnich „wielkich mistrzów” XX w. Debiutował krótko po II wojnie światowej, a w 1946 r.  otrzymał zaocznie dyplom Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tworzył malarstwo zarówno figuratywne, jak i abstrakcyjne. Jego plakat Strzeż tajemnicy państwowej z 1953 r. uznany został za przełomowy w dziejach Polskiej Szkoły Plakatu. Na początku lat 60. XX w. zasłynął pulsującym malarstwem – abstrakcyjnymi obrazami dającymi wrażenie ruchu. Jako jedyny Polak miał swoją indywidualną wystawę w nowojorskim Muzeum Guggenheima. Pokazał tam 37 płócien, prekursorskich dla zachodnich op-artowskich poszukiwań, które stały się swoistymi symbolami op-artu. Przez prawie połowę swojego życia mieszkał w Stanach Zjednoczonych.
Wystawa stała kolekcji polskiej sztuki II poł. XX i XXI w. w Pawilonie Czterech Kopuł
Muzeum Narodowe we Wrocławiu jest właścicielem jednej z największych w kraju kolekcji polskiej sztuki współczesnej, której historia sięga lat sześćdziesiątych XX w. Liczy ona 20 tys. eksponatów, które reprezentują wszystkie dyscypliny współczesnych działań artystycznych – malarstwo, rzeźbę, różne formy przestrzenne i instalacje, zapis video, grafikę, fotografię, dokumentację działań performatywnych. Kolekcja prezentowana jest w otwartym w 2016 r. dla publiczności nowym oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu: Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej.
Trzon zespołu stanowią zespoły prac wybitnych polskich artystów, takich jak m.in.: Magdalena Abakanowicz, Stanisław Fijałkowski, Władysław Hasior, Tadeusz Kantor, Jan Lebenstein, Jerzy Nowosielski, Alina Szapocznikow, Paweł Althamer, Mirosław Bałka, Katarzyna Kozyra. Zbiór uzupełniają pozyskane w ostatnim czasie prace przedstawicieli najmłodszej generacji, m.in. Piotra Janasa i Jakuba Juliana Ziółkowskiego. W kolekcji znajdują się też dzieła reprezentujące artystyczne środowisko Wrocławia, m.in. profesorów wrocławskiej ASP: Eugeniusza Gepperta, Józefa Hałasa, Alfonsa Mazurkiewicza, Józefa Hałasa. W sumie na wystawie zaprezentowanych zostało prawie 300 dzieł sztuki.

(informacja muzealna)
Foto: mat.pras.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...

„Natchnienie jest czymś ulotnym” – wywiad z krakowską malarką Ewą Kutermak-Madej

Artystyczne spojrzenie: Pochodzi Pani z rodziny artystycznej, czy zawsze wiedziała Pani, że będzie malarką?  Nie chciała się Pani zbuntować? Ewa Kutermak-Madej: Rzeczywiście pochodzę z rodziny artystycznej. Mój ojciec był pedagogiem ASP. Uczył rysunku i malarstwa na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Nie wyznaczało to jednak moich przyszłych wyborów. Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyłam Tatusiowi, dzierżąc szkicownik, w wypadach na łono natury i biorąc udział w plenerach, które prowadził dla studentów. Zapełnione szkicowniki nie były początkiem dalszej drogi.  Od 4 roku życia brałam udział w teatrzyku, który prowadził znany aktor Jan Niwiński. Z tej „stajni” wyrośli znani aktorzy Monika Niemczyk, Ryszard Filipski, poetka Halina Poświatowska, Mietek Grąbka, Anna Dymna, Jan Frycz.   Nie zdecydowałam się na tę drogę pomimo albo dlatego, że w wieku 9 lat zagrałam główną rolę w „Cudzie w Alabamie” w Starym Teatrze. Świadomie myśląc o przebytyc...