Posty

Wyświetlanie postów z października 17, 2017

Joanny Szczepkowskiej opowieść o ludziach ulicy

Mijamy ich każdego dnia, niezauważalnych, przezroczystych, cichych, choć nie zawsze milczących. Czasem podchodzą prosząc o coś do zjedzenia, czasem o złotówkę. Najczęściej jednak milcząc starają się jeszcze bardziej nie istnieć. Na ławkach w parkach, na miejskich skwerkach, na dworcach, czasem pod kawiarniami, supermarketami. Przeganiani, odpychani, lekceważeni. Są stałym elementem współczesnego pejzażu, choć niby wtopili się, niby umknęli ocenom ludzi, którzy na ich widok odwracają wzrok. Jakie są ich historie? Banalne. Utrata pracy, rodziny, domu, czasem alkohol, narkotyki, czasem więzienie, po którym nie wiedzą co z sobą zrobić. Jednak wśród nich są też tacy jak ci którym się kiedyś dobrze wiodło. Artyści, muzycy, których teraz wyżywić musi ulica, a grą na skrzypcach coraz częściej próbują zarobić na jedzenie. Oczywiście są i miejskie legendy, "gwiazdy żebracze", które rzekomo wille sobie postawiły z wyżebranych złotówek. Podobno podjeżdżają drogimi autami, b…