Posty

Wyświetlanie postów z maja 12, 2015

Kiejstuta Bereźnickiego martwe natury

Kiejstut Bereźnicki jest jednym z tych artystów, dla których rzeczywistość minionych epok i współczesność stopiły się w jedną  wielką niezwykle poetycką i nostalgiczną całość. Świat przedstawiony na obrazach tego związanego od 40 lat z Sopotem malarza to siedemnastowieczne holenderskie scenki zabłąkane w nasze, nieco trywialne, czasy. Ale czyż mali mistrzowie holenderscy nie odtwarzali na obrazach drobnych, banalnych przedmiotów - ułożonych na stołach naczyń, sztućców, owoców, warzyw, muszli - tkliwie odwzorowując zaplątane w kielichy kwiatów motyle czy muchy spacerujące po dzbanach?
Kiejstut Bereźnicki stwarza na swoich obrazach świat bliski atmosferze Balthusa - nieco surrealistyczny, hieratyczny, znieruchomiały. Intryguje go wieczność. Maluje obrazy z czaszkami, klepsydrami, lustrami. Martwe natury stworzone ze śmiertelnie smutnych garnków, sieci, depresyjnych czosnków, samotnych egzotycznych muszli. Często maluje też sceny pasyjne. Chrystus niby frasobliwy świątek, p…