Przejdź do głównej zawartości

Szuflada Wisławy Szymborskiej


Wystawa "Szuflada Szymborskiej" w krakowskiej Kamienicy Szołayskich to dla miłośników poezji naszej noblistki miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić, jeśli się chce troszkę zajrzeć w prywatność Wisławy Szymborskiej. Jest tu bowiem prawie wszystko to czym żyła, co ją bawiło i co zbierała.  Z krakowskiego mieszkania Szymborskiej przeniesiono tu np. mnóstwo kolaży, ale i nie posegregowanych wycinków ze starych gazet i pism ilustrowanych, z których powstawały prześmieszne surrealistyczne kartki, które wysyłała znajomym i przyjaciołom. Na wystawie widz może sobie takie wysuwane, specjalnie przygotowane na potrzeby ekspozycji, "szuflady",  obejrzeć, zaglądając w zakamarki świata poetki.
Jest tu również kolekcja zbieranych przez nią uroczych, choć nierzadko kiczowatych, pocztówek, a także niebywałe prezenciki od znajomych - zapalniczki, figurynki i inne, jak to dawniej mówiono, "durnostojki", które z upodobaniem gromadziła w swoim nie najobszerniejszym mieszkaniu. Warto obejrzeć zabawną świnkę z pozytywką w ogonie, zapalniczkę w kształcie łodzi podwodnej i mini komodę - dar od Czesława Miłosza.
Biblioteczna szafa i liczne zdjęcia i dokumenty mieszczą się  w drugiej salce muzeum. Ekspozycja nie jest wielka, ma charakter kameralnej  scenografii stworzonej przy wykorzystaniu oryginalnych przedmiotów używanych przez Wisławę Szymborską, ale oddaje też fascynacje noblistki, np. postacią sławnego polskiego boksera Andrzeja Gołoty. Podobno spotkali się tylko raz, w kawiarni, i nawet ze sobą nie rozmawiali. Na wystawie można zobaczyć zawieszone wysoko czarne rękawice bokserskie, ale nie jest to bynajmniej dar Gołoty, lecz prezent od sekretarza Michała Rusinka, który opakował je w wielkie pudło, przewiązał różową wstążką i ofiarował Wisławie Szymborskiej, zaś przyjaciele sklecili wiersz niby od Gołoty, dedykowany poetce, podpisując go Gołłota...
Na wystawie nie mogło zabraknąć również medalu noblowskiego (jest tu kopia - oryginał znajduje się w Collegium Maius UJ), dokumentów, a także bardzo prozaicznych przedmiotów, bez których nie mogłaby się obejść, a mianowicie zapalniczek. Cała szuflada zapalniczek to u palącej poetki nic dziwnego. Zarówno na zdjęciach jak i w udzielaniu się "oficjalnym" (czego wybitnie nie znosiła) Wisława Szymborska występowała wraz ze swym nieodłącznym atrybutem - papierosem.
Zwyczajna  maszyna do pisania, wiersze ze skreśleniami, poprawkami, na pożółkłym papierze przypominają o czasach, gdy o komputerach jeszcze się nikomu w Polsce nie śniło. Wiele znakomitych wierszy powstało w niedużym mieszkanku Wisławy Szymborskiej, na starej wysłużonej maszynie. Teraz mającym do dyspozycji komputery poetom jest dużo łatwiej, ale czy równie dobre wiersze powstają? - tak rozmyślając oglądałam wystawę otwartą dość dawno, bo w 2013 roku, w pierwszą rocznicę śmierci noblistki,  i zastanawiałam się nad poezją, którą tuż "po Noblu" kupowali w księgarniach Polacy, dumni z polskiej poetki uhonorowanej w Sztokholmie, ale czy tak naprawdę czytali jej wiersze, czy ją rozumieli, czy też jedynie chcieli, ze snobizmu, pochwalić się, że mają tomiki jej poezji?

Ekspozycja czynna będzie do 6 grudnia 2020 roku.
Foto:mat.pras. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O malarstwie Waldemara Libery

Ekspresjonistyczne, mroczne portrety Waldemara Libery można obecnie oglądać w krakowskiej galerii Floriańska 22 na wystawie "Whateverities of 3D". Postacie, w większości o zdeformowanych twarzach, często z zaciśniętymi ustami i zamkniętymi oczami, zdają się być namalowane zgodne z twierdzeniem słynnego francuskiego ekspresjonisty rosyjskiego pochodzenia Chaima Soutine'a "Deformacja to życie". Waldemar Libera, urodzony  w 1983 roku w Tarnowie, ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest twórcą poruszającym się w szeroko pojętym nurcie ekspresjonistycznym. W jego pracach dopatrzyć się można fascynacji przedwojennymi ekspresjonistami (Kokoschka, Kirchner, Nolde, Rouault), ale też  rozwijającym się po II wojnie światowej abstrakcyjnym ekspresjonizmem spod znaku Bacona i de Kooninga. Bacon jak się wydaje najsilniej oddziałał na Waldemara Liberę, na jego sposób postrzegania postaci ludzkiej...

Jubileuszowa premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek – zapowiedź

    2026 to dla Wrocławskiego Teatru Lalek bardzo ważny – jubileuszowy – rok, w którym obchodzone jest 80-lecie WTL. Teatr chce uczcić nie tylko  swoją długą historię jako instytucji, lecz przede wszystkim osiem dekad ciągłego rozwoju, konsekwentnego budowania programu  artystycznego i pracy na rzecz misji edukacyjnej i społecznej.  Premiera „Wyobraź sobie…” wraz z uroczystą Galą i otwarciem 8. Przeglądu Nowego Teatru dla Dzieci to kluczowe wydarzenia obchodów. Ten jubileuszowy program ma być przede wszystkim spotkaniem: mieszkańców Wrocławia, obecnych i byłych pracowników, współpracowników i przyjaciół  Wrocławskiego Teatru Lalek, a także przedstawicieli władz oraz zaproszonych gości.  W trakcie uroczystej Gali zostaną uhonorowani pracownicy, których wieloletni wysiłek i zaangażowanie stworzyły fundamenty artystycznej tożsamości teatru. O spektaklu: WYOBRAŹ SOBIE... adresowany jest dla dzieci powyżej 9 roku życia. W zapowiedzi spektaklu czytamy:...

Lekarz was zeżre na kolację, czyli o "Złej dziewczynce"

  Premiera "Złej dziewczynki" we Wrocławskim Teatrze Lalek zasłużenie została nagrodzona wielkimi brawami widzów i tych małych i tych dorosłych, choć treści, które były w spektaklu poruszane do najbłahszych nie należały. Trudna tematyka relacji między pierwszakami w szkole podstawowej, w której pojawia się kłopotliwa, nowa uczennica, zadająca raniące wszystkich pytania, nie rozumiejąca słów "o tym się nie mówi", w momentach stresu przemieniająca się w smoczą bestię, doprowadzającą do płaczu inne dzieci, pokazana została w niezwykle nowoczesny sposób, tak by bawiąc widzów, zwracać ich uwagę na problemy, z którymi niemal każdy kto chodził lub chodzi do szkoły się zetknął w mniejszym lub większym stopniu. Adresowana do dzieci powyżej 7 roku życia sztuka w reżyserii Jakuba Krofty na podstawie tekstu Marii Wojtyszko to kolorowy, rozbuchany emocjonalnie światek dzieciaków, które nie są idealne (nawet ta z bohaterek o znaczącym imieniu Idealka), ale jakoś ze sobą funkcj...