Posty

Twarzą w twarz z okrucieństwem - sztuka w Auschwitz

Obraz
Wystawa "Twarzą w twarz. Sztuka w Auschwitz" , którą można oglądać w kamienicy Szołayskich w Krakowie to ekspozycja, która po raz pierwszy opuściła Państwowe Muzeum Pamięci Auschwitz-Birkenau, mające w swoich zasobach około 2 tysięcy prac artystycznych wykonanych najróżniejszymi technikami (ołówek, tusz, kredka na papierze, olej na płycie pilśniowej lub na płótnie z obrusa, pastel na papierze pakowym, akwarela na kartonie). Do prezentacji wybrano  200 dzieł wykonanych przez więźniów, którzy w czasie II wojny światowej, znaleźli się w niemieckim obozie koncentracyjnym. Niektóre wykonane były przez takich twórców jak Xawery Dunikowski, Jan Komski, Franciszek Targosz, Adam Bowbelski, Jan Machnowski, Marian Kołodziej, Włodzimierz Siwierski, Tadeusz Myszkowski, Izydor Łuszczek. Inne przez artystów, którzy przed wojną parali się malowaniem amatorsko - np. słynny przedwojenny olimpijczyk, narciarz i taternik Bronisław Czech, aresztowany przez gestapo w momencie ma...

Grafiki i rzeźby Güntera Grassa w Muzeum Pana Tadeusza

Obraz
Günter Grass, niemiecki pisarz, poeta i dramaturg, urodzony w Wolnym Mieście Gdańsku w 1927 r., w Polsce chyba najbardziej znany jest dzięki "Blaszanemu bębenkowi", książce, która  przyniosła mu sławę, ugruntowaną potem dzięki nagrodzonej Oskarem ekranizacji Volkera Schlöndorffa z 1979 r. Swego czasu również głośno było o Grassie  z powodu jego  wypowiedzi  (np. na tematy polityczne, ale  i o służbie w Waffen SS w czasie II wojny światowej, o której mówił w słynnym wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w 2006 r.). W 1993 r. Grass został honorowym obywatelem Gdańska. W 1999 r., czyli 40 lat po debiucie, dostał  literacką Nagrodę Nobla. Na świecie jako pisarz znany jest doskonale, jako grafik i rzeźbiarz nieszczególnie. Gdańska Galeria Miejska posiada w swych zbiorach 141 prac Grassa. Podstawą kolekcji był dar Grassa przekazany miastu Gdańsk w 2007 roku (51 grafik i 6 rzeźb). w 2013 roku  Gdańsk zakupił rzeźbę K...

Eurydyka, Pieta i Bracha Ettinger

Po  raz pierwszy w Polsce, w Muzeum Śląskim przy al. Korfantego,  możemy obejrzeć twórczość izraelskiej artystki Brachy Lichtenberg Ettinger . Ta urodzona w 1948 r. w Tel Awiwie artystka interdyscyplinarna uważana jest za jedną ze znaczących postaci tzw. Nowego Malarstwa Europejskiego. Jej wystawa w katowickim muzeum zatytułowana jest " Eurydyka-Pieta ". Pokazuje dzieła powstałe w ciągu ostatnich 30 lat jej twórczej aktywności.  Dzieła, w których dostrzec można specyficzne podejście do koloru, abstrakcyjne formy, podejmowanie tematyki przeżyć kobiecych podczas II wojny światowej oraz doświadczenia Shoah. Te elementy należą do świata wykreowanego przez artystkę, która wykorzystuje fotokopie, wymazywanie i nakładanie kolejnych warstw farby, łączenie fotografii rodzinnych, do nasycenia obrazów specyficzną symboliką. Sale muzealne wypełniają notesy  z rysunkami i napisami, fotografie z różnych etapów życia Brachy Ettinger, liczne obrazy, na których postacie ...

Podróże Jana Matejki

Jana Matejki chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Mało kto przyjeżdżając do Krakowa nie zajrzy do Sukiennic, by podziwiać gigantyczne malowidła mistrza historycznych scen z dziejów Polski. Sporo turystów zagląda również do znajdującego się przy ulicy Floriańskiej Domu Matejki, który nie tak dawno przeszedł gruntowny remont i obecnie prócz stałej ekspozycji zachęca do  zwiedzenia otwartej w lipcu ekspozycji "Podróże dalekie i bliskie Mistrza Matejki". Jan Matejko (1838-1893) już w we wczesnej młodości odbywał  popularne w dziewiętnastym stuleciu "podróże archeologiczne i malownicze", zawiązane z typowo romantycznym sposobem kontemplacji pejzażu (wystarczy przypomnieć jak ogromnym powodzeniem cieszyła się u romantyków tematyka krajobrazowa, którą uwieczniali niemieccy pejzażyści, ale i polscy malarze zafascynowani pięknem przyrody). Matejko tuż po zakończeniu nauki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych w grudniu 1858 roku odbył pierwszą podróż w Tatry, ...

Od abstrakcji lirycznej do malarstwa materii

Obraz
Prace jednego z niewielu żyjących klasyków polskiej sztuki współczesnej Janusza Tarabuły nie goszczą zbyt często w galeriach na wystawach czasowych, a już poza Krakowem zobaczenie ich na żywo graniczy z cudem. Była co prawda ubiegłoroczna ekspozycja w galerii Pryzmat (zorganizowana z okazji przyznania w 2016 r. artyście Nagrody im.Witolda Wojtkiewicza), jak również niedawno zakończony pokaz dzieł krakowskiego artysty na zbiorowej wystawie "Budujemy Nowy Dom" w  Zderzaku, ale  miłośnicy twórczości tego artysty niewiele mają możliwości,  by obejrzeć prace krakowskiego mistrza. Taką okazją może być pokaz  gwaszy i kolaży z wczesnego okresu twórczości. Sześćdziesiąt prac z lat 50. XX w. nigdy dotąd nie eksponowanych, nie opuszczających wcześniej pracowni Janusza Tarabuły można  oglądać teraz w galerii Zderzak , na indywidualnej wystawie "Architektura nocy" . Ekspozycja pokazuje dzieła artysty znajdującego się dopiero u początku drogi twórczej, tw...

WARTO ZOBACZYĆ w galeriach i muzeach, odc. 4

W wakacyjnym lipcowo-sierpniowym odcinku cyklu WARTO ZOBACZYĆ chciałabym polecić wam wystawy w lżejszym klimacie. Wybrałam 5 ekspozycji, które można zwiedzić  podczas wyjazdów nad Bałtyk albo przy okazji letniej wędrówki po warszawskich Łazienkach. Od wyprawy do  tego ostatniego miejsca zacznę. Zatem numer 1, który mogę polecić zarówno warszawiakom na weekend jak i turystom,  który przyjeżdżają zwiedzić stolicę to wystawa "W żywiole sztuki. Jan Bogumił Plersch - nadworny malarz Stanisława Augusta" zorganizowana z okazji dwusetnej rocznicy śmierci nieco już zapomnianego, choć za życia (1732-1817) cieszącego się zasłużoną sławą malarza i dekoratora wnętrz. Ten polski artysta pochodzenia niemieckiego, syn rzeźbiarza Jana Jerzego Plerscha  jest autorem projektu dekoracji ściennych w Zamku Ujazdowskim, plafonów w Zamku Królewskim w Warszawie, malowideł ściennych w Jordanowicach i polichromii w pałacu w Rybienku koło Wyszkowa, a także dekoracji teatralnych ...

"Sztuka nie jest oczywistością", wywiad z Januszem Tarabułą

Obraz
Artystyczne spojrzenie: Jakie były początki Pana fascynacji malarstwem?  Janusz Tarabuła: Zafascynowały mnie obrazy Picassa zobaczone w reprodukcjach - i to, co ze sobą niosły: możliwości przekształceń natury. Duży wpływ miała na mnie zorganizowana przez UNESCO wystawa bardzo dobrych reprodukcji malarstwa francuskiego. Dzięki niej zrozumiałem, na czym polega malarstwo. Była to wystawa objazdowa, z okazji Światowego Kongresu Intelektualistów (W Obronie Pokoju), odbywającego się we Wrocławiu w 1948 roku. W Kongresie brał udział m.in. Picasso, stąd w wielu pismach pojawiały się reprodukcje jego prac. Wystawę widziałem w auli mojego liceum w Bytomiu. Były to znakomite, duże reprodukcje Matisse'a, Bonnarda, Cezanne'a, van Gogha, Moneta i innych. Artystyczne spojrzenie: Czy dawni mistrzowie po latach osobistych doświadczeń twórczych nie wydają się Panu mniej interesujący, czy też przeciwnie? Janusz Tarabuła: Dziś mam więcej zrozumienia dla wysiłku twórczego ...